Wyprawy wędkarskie

Aktualności


Z ostatniej chwili - pstrąg potokowy (ferox) 9,5 kg! Otrzymaliśmy elektryzujące wieści od naszego irlandzkiego przewodnika Jacka Gornego. Jacek złowił kilka dni temu pstrąga potokowego o długości 93 cm i masie 9,5 kg! Irlandia przyzwyczaiła nas do dużych pstrągów, ale taki "potwór" zasługuje na najwyższe słowa uznania. Jest to jeden z największych przedstawicieli tego gatunku złowionych kiedykolwiek w Irlandii i drugi co do długości pstrąg z jeziora Corrib w ciągu ostatnich 100 lat! Ta piękna i szlachetna ryba jest kolejnym dowodem wielkich umiejętności i kunsztu naszych irlandzkich przewodników - okazy pstrągów i szczupaków padają na ich łodziach regularnie przez okrągły sezon i co cieszy podwójnie, takie ryby są łowione także przez wielu naszych klientów. Zapraszamy wszystkich do Irlandii, która jest krainą wielkich (i jeszcze nie do końca zbadanych), wędkarskich możliwości.
Pstrąg potokowy 9,5 kg! Pstrąg potokowy 9,5 kg! Pstrąg potokowy 9,5 kg!
[19.02.2013]


Relacja z Brazylii W październiku 2012 odbyliśmy długo wyczekiwaną wyprawę w dorzecze Amazonki. Wyjazd obfitował w wiele przygód, zupełnie nowych wrażeń, a i ryby świetnie dopisały. Brazylia zagości z pewnością na stałe w naszej ofercie. Na zaprzyjaźnionym z nami portalu www.jerkbait.pl pojawiła się właśnie pierwsza część artykułu opisującego naszą podróż. Zapraszamy serdecznie do lektury. Aby przejść do artykułu wejdź TUTAJ.




[30.01.2013]


Irlandia - pstrąg 90 cm Zamieszczamy krótki raport od Jacka Gornego i Tomka Kurmana z Irlandii. Ten kraj cieszy się coraz większą popularnością na mapie wędkarskich podróży i nie ma się co temu dziwić. Dużo ryb, wspaniała przyroda, komfort i doskonały serwis naszych przewodników - tego może się tam spodziewać każdy klient!
Czas na podsumowanie sezonu 2012. To był bardzo dobry rok. Odwiedziło nas sporo klientów - wielu nowych, ale pojawili się również nasi stali goście. Bardzo nas to cieszy, ponieważ wkładamy dużo serca, aby nasz serwis zadowalał najbardziej wymagających wędkarzy. Pomówmy krótko o efektach i zacznijmy od szczupaków. W sezonie 2012 prowadziliśmy skrupulatne zapiski. Dzięki nim wiemy dokładnie, ile szczupaków złowiliśmy... Łącznie złowiliśmy 347 zębatych przekraczających 85cm. Imponująca jest również ilość ryb, które przekroczyły magiczną dla wędkarzy długość 100cm... Było ich 112 sztuk! Największa ryba mierzyła 123cm. Dodatkowo w ciągu jednego dnia złowiliśmy 6 szczupaków powyżej magicznego metra długości- w dwie osoby, na jednej lodzi w ciągu 5 godzin! To świetny wynik, zwłaszcza, że szczupaki łowiliśmy od kwietnia, wcześniej uganiając się za pstrągami.
Te ostatnie również dopisały... Udoskonaliliśmy techniki ich połowu, co zdecydowanie wpłynęło na ilość ryb które złowiliśmy wraz z naszymi klientami. Jeszcze nigdzie w Irlandii nikt nie mógł poszczycić się takimi wynikami... Największy pstrąg miał 90cm! Łącznie złowiliśmy 78 ryb powyżej 60cm. W większości 70-75cm! Były też nie zliczone ilości pstrągów 40-50cm. Najlepszy dzień: 25 pstrągów na dwóch łodziach, w tym 12 sztuk pomiędzy 55-74cm!
W sezonie 2012 wzięliśmy również udział w międzynarodowych zawodach w połowie drapieżników: Predator Tour Ireland 2012 zajmując pierwsze miejsce i łowiąc przy tym największe szczupaki imprezy.
Ogólnie rzecz biorąc to był dobry rok i mamy nadzieje ze 2013 będzie równie dla nas i naszych klientów udany.
Jacek Gorny
[05.02.2013]


Wielkie ryby w północnej Norwegii - Loppa Nie dalej jak kilka dni temu otrzymaliśmy od pana Sławka jakże miłą dla nas relację z połowów na Loppie w 2012 roku. To kolejny dowód, iż rejony dalekiej północy to norweska "ekstraklasa". Zapraszamy do którtkiej lektury i obejrzenia zdjęć z pięknymi rybami.
Witam Panie Tomku,
wreszcie mam trochę czasu żeby usiąść i podzielić się informacjami z wyjazdu z Waszym Biurem na Loppę. Śmiało możemy powiedzieć, że spośród kilku wyjazdów ten był najbardziej udany. Nie będę zanudzał opowieściami o widokach i innych doznaniach estetycznych miejsca, bo kto tam był ten wie o czym mowa.
Skupię się na szczegółach czysto wędkarskich:
  • doskonały sprzęt do pływania (mieliśmy największe łodzie kabinowe, miejsca naprawdę dosyć dla 4 osób na łodzi, benzyny w baku wystarczyłoby chyba żeby dopłynąć do Soroyi)
  • gospodarz bardzo kontaktowy, uprzejmy i pomocny
  • w pokojach brakuje trochę miejsca na suszenie ubrań ale poza tym wszystko OK
Chociaż pływaliśmy tylko 4 dni (1 dzień sztormu, 1 dzień w fiordzie - słabe ryby) jeszcze nigdy tak wspaniale nie połowiliśmy:
  • dorszy takich do 10 kilo było naprawdę jak w opisach z folderów, tzn. do oporu
  • dużo dorszy w przedziale 10-15 kilo
  • padł, jak się teraz okazuje, rekord tego roku w dorszu na tym ośrodku tzn. 26 kg (ryba po tarle, opierając się na opinii gospodarza przed tarłem miałby jakieś 6-9 kg więcej)
  • ze względu na porę wyjazdu (1-6 maja ) czerniaków nie było jeszcze wcale
  • no i wreszcie upragnione spotkania z halibutami, czyli to po co myślę każdy wędkarz tam jedzie - w ciągu 2 dni na nieznanej wodzie nawet laicy złapali po halibucie, niestety największe zostały w wodzie, ale wyjęliśmy 13 kg, 22 kg, 26 kg
  • zębacze jako przyłów, nie pływaliśmy za nimi specjalnie chociaż podobno są tam miejsca typowo zębaczowe
Jeżeli będzie ktoś z wędkarzy kolegów chciał zasięgnąć mojej opinii o Loppa to może Pan śmiało podać mój namiar.
Zamieszczam kilka zdjęć z naszej wyprawy.
Pozdrawiam,
Sławek Pacek
Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii Wielkie ryby w północnej Norwegii
[03.01.2013]


Polska stówa z Kostaryki Serdeczne gratulacja dla Janka - dobrego kolegi i naszego stałego klienta, który po długiej "bitwie" pokonał w Kostaryce tarpona o wadze ok. 100 kg. Łowiskiem były okolice rzeki Parismina, gdzie od kilku lat organizujemy tarponowe wyprawy. Dzikie, mało zagospodarowane wybrzeże Kostaryki należy bez wątpienia do najlepszych łowisk tej wspaniałej ryby na naszej planecie, a w dodatku tarpony są tam przez cały rok, co czyni tę lokalizację dość wyjątkową.
Ryba została złowiona na żywą sardynkę, na głębokości ok. 10 m. Poza tym kolosem Janek z Grześkiem złowili jeszcze dużo mniejszych tarponów (20-60 kg), jacki crevalle, raje (ryba należąca do gatunku płaszczek) oraz niewielkiego rekina.
Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki Polska stówa z Kostaryki
[23.11.2012]


Co nowego w 2013? Drodzy Państwo, w połowie listopada zaprezentujemy nasze nowości na sezon 2013. Rok 2012 był czasem intensywnej pracy i poszukiwań dla naszego biura. Zaprocentowało to znalezieniem szeregu nowych produktów, które spełnią wymagania najbardziej wymagających wędkarzy. W sezonie 2013 pojawią się w Eventur:
  • 2 znakomite jeziora szczupakowe w południowej Szwecji, które do tej pory były u nas w kraju całkowicie nieznane,
  • jezioro sandaczowe z silną i zdrową populacją tego gatunku,
  • nowe łowisko szkierowe dla bezkompromisowych wędkarzy oczekujących najwyższej jakości,
  • nieprawdopodobne wprost, częściowo prywatne łowiska w północnej Szwecji, gdzie metrowe szczupaki, 50-centymetrowe (i większe!) potokowce oraz palie jeziorowe łowi się regularnie,
  • kilka nowych łowisk morskich w środkowej i północnej Norwegii. Domy nad samym oceanem, bezpieczny sprzęt pływający najwyższej klasy i blisko położone łowiska.
W połowie listopada ukaże się także terminarz naszych wypraw grupowych z polskim opiekunem. Jak co roku będzie Szwecja pod wodzą Roberta Taszarka oraz północna Norwegia. Koneserzy znajdą oczywiście egzotyczne "smaczki", które zapewniają jedyne w swoim rodzaju, wędkarskie doznania - będą wyjazdy do Irlandii, Panamy, Brazylii, Kanady i inne.
Wreszcie warto wspomnieć o zmianach w produktach, które już Państwo znacie:
  • nad Senoren dostępny będzie nowy domek 4-osobowy
  • całkowicie nowy ośrodek wędkarski w szkierach Gryt, gdzie "urzędował" będzie od tej pory Robert Taszarek. Klienci przebywający pod Jego opieką będą mieli do dyspozycji także łowisko Valdemarsvik (łącznie z Gryt ponad 10.000 ha wody!),
  • część łodzi w Syrsan, będzie wyposażona odtąd w echosondy (Humminbird 561 x),
  • łodzie w Gryt będą posiadać nowoczesne plotery wraz z GPS (Garmin GPSmap 620) aby ułatwić Klientom pływanie po nowych, szkierowych łowiskach.
Wszystkich z Państwa, którzy planują wędkarską wyprawę w sezonie 2013 prosimy o jeszcze kilka tygodni cierpliwości. Nie warto rezerwować pierwszego-lepszego miejsca na utęskniony urlop. Warto zaufać najlepszym i jechać na pewną wodę!
[23.10.2012]


Dziki Zachód - relacja z Kanady Nie dalej jak tydzień temu zakończyła się jedna z najbardziej udanych, tegorocznych wypraw. Gościliśmy w cudownej Kolumbii Brytyjskiej w północno - zachodniej Kanadzie. Wszystkie cele wyjazdu, zarówno turystyczne jak i stricte wędkarskie zostały osiągnięte, a cała grupa powróciła do Polski z pięknymi wspomnieniami i nowym bagażem bardzo cennych doświadczeń. Ryby dopisały, o czym możecie się przekonać oglądając pełny fotoreportaż z wyprawy na www.fishingexplorers.com.
Na jesieni 2013 wybieramy się do Kanady ponownie, a wszystkich zainteresowanych zapraszamy na nasza stronę w listopadzie, kiedy to pojawi się szczegółowa oferta odnośnie egzotycznych wyjazdów w sezonie 2013.
[01.10.2012]


Raport z Gryt od Roberta Taszarka Od kilku dni testujemy nowe łowisko Gryt, na którym będę "urzędował" od sezonu 2013. Szybko rozpoznaliśmy wodę (Gryt znajduje się niecałą godzinę drogi łodzią od Valdemarsvik) i na efekty nie trzeba było długo czekać. Znaleźliśmy miejsca gdzie z powodzeniem łowimy dziennie po kilkadziesiąt okoni pomiędzy 25-35cm i grube szczupaki ocierające się o magiczne 100cm (biorą również na muchę). Łowisko jest urokliwe - kraina tysiąca i jednej wysp i z pewnością jeszcze wiele ciekawych miejsc przed nami do odkrycia. Szwedzkie szkiery są bogate w ryby i wystarczy poszukać aby wędkarska przygoda została spełniona. Jestem spokojny że zaczynając tutaj sezon 2013 Klienci Eventuru połowią ze mną piękne ryby. Już dzisiaj zapraszam do Gryt'u, a tymczasem przesyłam kilka fotek z ostatnich dwóch dni wędkowania.
Robert Taszarek
Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka
Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka Raport z Gryt od Roberta Taszarka
[28.09.2012]


Pomogliśmy spełnić marzenie Miło nam poinformować, iż biuro Eventur zorganizowało bezpłatną wyprawę wędkarską dla Wojtka - podopiecznego ogólnopolskiej fundacji "Mam Marzenie", która spełnia marzenia chorych dzieci. Pragnieniem Wojtka była wędkarska wyprawa do Szwecji i cieszymy się, iż mogliśmy pomóc w tym przedsięwzięciu. Korzystając z okazji chcemy także serdecznie podziękować naszym kontrahentom - przewoźnikowi Stena Line oraz gospodarzom łowiska Ammern w Szwecji, którzy wsparli nasze działania i bardzo pomogli w organizacji wyjazdu dla Wojtka i jego opiekunów.
[05.09.2012]


W sierpniu nasze biuro miało przyjemność zorganizować wędkarską wyprawę dla kolegów z magazynu wędkarskiego "Sztuka Łowienia na sztuczną muchę". Poniżej zamieszczamy krótką relację oraz nieco fotografii otrzymanych od samych uczestników, a bardziej zainteresowanych odsyłamy do jednego z kolejnych wydań gazety, gdzie ze pewnie pojawi się obszerniejszy reportaż.
"Nad legendarną Namsen w środkowej Norwegii dotarliśmy całkiem sprawnie. Zakweterowanie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania - każdy miał osobną sypialnię, a duży salon, kuchnia i szybki internet dopełniały poczucia komfortu. Już w pierwszy wieczór trafiliśmy łososia 2,2kg. Widać było ryby ciągnące w górę rzeki, niestety często poza zasięgiem rzutu. Kolejny dzień przełowiliśmy na beacie niżej, niestety bez rezultatu. Wieczorem siadłem do imadła i zawiązałem kilka "pewniaków" dla kolegów. Trzeciego dnia srebrną torpedę na "wczorajszą muchę" trafił Ranjit - 2,8 kg. Na tym zakończyliśmy przygodę z łososiami udając się dalej na północ nad "tajne jeziora" w poszukiwaniu wielkich pstrągów. Pierwszy wieczór, mimo dużej aktywności powierzchniowej ryb, nie napawał nas optymizmem. Z trudem złowiliśmy kilka pstrążków po 20cm... i miny mieliśmy nie tęgie. Perspektywa następnych 3 dni łowienia drobnicy nie nastrajała optymistycznie. Na szczęście kolejnego dnia już w trzecim rzucie Igor zapiął i po długim holu z licznymi świecami wyjął pięknego potoka na 56cm ! Trzeba było brać się do roboty. Nadzieja wstąpiła w nas na nowo i posypały się ryby, 52cm Igora, 50 a potem 54cm moje... Na trzeci dzień na imitację larwy ważki złowiłem największego potokowca wyjazdu - 60cm. Ryby należało wypracować, ale w ciągu 3 dni złowiliśmy kilkanaście pięknych górskich potokowców w przedziale 40-60cm ! Sprawdzały się imitacje larw ważek, buzzery, suche chrusty a także niewielkie streamerki w typie Polar Magnusa. Takiego łowienia długo nie zapomnimy. Nasz kolega Ranjit znalazł jeszcze miejsce na palie. Udało nam się złowić kilka tych bajecznie ubarwionych ryb w przedziale 38-40cm na nimfy i streamery. Co ciekawe ani komary ani meszki specjalnie nie utrudniały nam życia. Tylko droga powrotna do Polski się dłużyła, ale pozostały nam piękne wspomnienia, no i zdjęcia!"
Mirosław Pieślak
Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii Sztuka Łowienia w Norwegii

[04.09.2012]


Raport z Irlandii - lipiec/sierpień 2012 Poniżej świeże newsy z Irlandii, które przesyłają nasi niezawodni przewodnicy - Jacek Gorny i Tomasz Kurman:
Kolejny "letni" miesiąc za nami. Lipiec był deszczowy i wietrzny co sprzyjało wyprawom wędkarskim - ryby dopisały. Głównie łowiliśmy szczupaki. Na kilkunastu wyprawach złowiliśmy ponad 30 ryb przekraczających metr długości! Chłopaki z teamu ( hybridateam.com/index.php ) wzięli udział w zawodach wędkarskich zajmując wysokie miejsca i łowiąc największe ryby imprezy. Do tego poganialiśmy troszkę za pstrągiem. Odwiedziliśmy nową wodę, gdzie złowiliśmy masę dużych okoni. Na rzekach złowiliśmy sporo łososi i dużych pstrągów, ale o tym poniżej...
W Irlandii generalnie nie ma lata! Pogoda w okresie od czerwca do września zwykle przypomina tę wiosenną lub wczesnojesienną. Rzadko mamy całkowicie słoneczne dni i brak wiatru. Temperatura powietrza oscyluje najczęściej w okolicy 10-17 stopni Celsjusza, a woda ma około 15-17stopni. Często jest zachmurzone niebo, od czasu do czasu przechodzą przelotne opady deszczu. To wszystko sprawia, że Irlandia jest idealnym miejscem, do odbycia wędkarskiej wyprawy w lecie! Świetnie żeruje szczupak, w rzekach jest mnóstwo łososi, w jeziorach dalej biorą wielkie pstrągi. Zdjęcia poniżej są z kilkunastu wypraw w lipcu i paru w sierpniu. Ryby biorą świetnie! Biorą bo są...
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
Sierpień i w szczególności wrzesień to najlepszy czas aby powędrować wzdłuż irlandzkich rzek. Jest to idealny czas dla tych, którzy chcą zmierzyć się z prawdziwym, całkowicie dzikim pstrągiem potokowym. Na niektórych rzekach częstym przyłowem będzie również łosoś. Wielkość łowionych pstrągów jest wyjątkowa na skalę Europejską. Nawet szukając po świecie, nie znajdziemy zbyt wielu takich rzek w których można w ciągu kilku godzin złowić parę pstrągów potokowych w rozmiarze 50-60cm i do tego jeszcze łososie! Obecnie w rzekach jest bardzo dużo ryb i każdy, nawet kilku godzinny wypad, kończy się sukcesem.
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
Jacek Gorny i Tomasz Kurman
[30.08.2012]


Valdemarsvik Początek jesiennego pobytu jest bardzo udany. Szczupaków i okoni jest bardzo dużo i łowimy je codziennie. Na łódź dziennie pada kilkadziesiąt ryb. Dotychczasowy rekord to 48 szczupaków i 26 okoni na jednej łodzi (dwie osoby łowiące!). Ryby są w doskonałej kondycji i zawzięcie walczą. Łowimy szczupaki w przedziale 60-75 cm i okonie 30- 40 cm. Ryby są na spadkach i dobrze biorą na gumy, obrotówki oraz jerki.
Pozdrawiam, Robert Taszarek
Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012 Raport z Valdemarsvik - 29.08.2012

[29.08.2012]


Ubezpieczenie AXA Miło nam poinformować, iż biuro Eventur otrzymało już polisę gwarancyjną AXA na kolejny sezon. Jej wysokość wynosi 1.110.577,60 złotych, co zapewnia naszym klientom bardzo wysoki stopień bezpieczeństwa dokonywanych przez nich wpłat. Polisa taka jest warunkiem udzielenia zezwolenia na prowadzenie działalności organizatora turystyki przez Urząd Marszałkowski oraz potwierdzeniem naszej wiarygodności i dobrej kondycji finansowej.
Przypominamy, że bez zezwolenia Urzędu Marszałkowskiego prowadzenie działalności turoperatorskiej jest w Polsce nielegalne. Korzystanie z ofert firm nie posiadających polisy może w przypadku wystąpienia rozmaitych problemów (które jak pokazuje mijający sezon turystyczny mogą się niekiedy zdarzyć) skutkować nieprzyjemnymi konsekwencjami dla turystów. Dlatego w przypadku korzystania z usług biura podróży, wskazane jest we własnym interesie poprosić o przedstawienie polisy do wglądu. My naszą z przyjemnością prezentujemy na niniejszej stronie.





[22.08.2012]


Panama Szczęśliwie wróciliśmy z dalekiej podróży do Panamy, gdzie gościliśmy na słynnym Wybrzeżu Tuńczyków. To był dobry i bardzo ciekawy wyjazd, który udowodnił nam, iż tropikalne ryby nie mają sobie równych jeśli chodzi o siłę i waleczność. Łowiliśmy praktycznie tylko na spinning i najczęściej na duże, powierzchniowe przynęty. Nie każdy dzień był różowy, bo nawet w Panamie ryby nie biorą na zawołanie i podlegają tym samym prawom przyrody co u nas. Zobaczyliśmy tam jednak dość aby zakochać się w Pedasi i takim łowieniu bez pamięci. Plecionki 100 LBS pękały jak nitki, morskie kotwice prostowały się na rybach, a kości trzeszczały od forsownych holi. Panama zagości w naszej stałej ofercie już niebawem, a kolejny wyjazd z polskim opiekunem szykujemy na przełom stycznia i lutego 2013.
Tymczasem zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z naszych lipcowych zmagań: www.fishingexplorers.com
[20.08.2012]


Rok pod znakiem halibuta To już kolejny raport z północnej Norwegii, którego głównym bohaterem jest ta wspaniała ryba. Tym razem przesyłamy krótką relację od Roberta Taszarka, który opiekował się naszymi Klientami w rejonie Vestfjorden.
Tegoroczny wyjazd do Norwegii na poczatku lipca tego roku był udany. Łaskawość Neptuna pozwalała nam łowić w różnych, bardzo ciekawych miejscach. Złowiliśmy kilka Halibutów - najdłuższy miał 135 cm, a także piękne okazy dorszy, molw oraz brosm. Ryby dobrze brały na gumy Savage Gear 240 gram i srebrne pilkery od 100 do 250 gram. Na płytszych miejscach z powodzeniem łowiliśmy spinningiem na klasyczne rippery i 40 gramowe pilkerki. Naprawdę się działo. Zresztą spójrzcie na zdjęcia.
Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta Rok pod znakiem halibuta
[20.08.2012]


18 halibutów w 3 dni! Mój spokojny, rodzinny wypoczynek w górach przerwał z siłą huraganu sms od stałego Klienta - Roberta Jarockiego, który z ekipą kolegów przebywał w jednym z naszych ośrodków w północnej Norwegii. Wyciągnęli 18 halibutów (największy 34 kg) w ostatnie 3 dni łowienia. Na co, jak i gdzie - te pytania nie dawały mi spokoju aż do powrotu do biura. Po przyjeździe zaskoczenie było duże bo wieści, które przekazał Robert były co najmniej zastanawiające. Wszystkie ryby złowione zostały na wodzie o głębokości od 7 do 12 m (czyli bardzo płytko jak na norweskie standardy) i przy użyciu metody spinningowej! Łowiąc niewielkie dorsze na spinning, chłopcy zacięli zupełnie niespodziewanie halibuta i "worek" się rozwiązał. Ryby brały równo przez 3 dni, a najlepsze rezultaty osiąganie były zawsze w momencie kulminacji przypływu. Po raz kolejny więc potwierdziła się więc prawidłowość, którą obserwujemy od kilku sezonów - żerujący halibut to często ryba bardzo płytkiej wody!
Warto wykorzystać tę informację przed kolejnym norweskim wyjazdem. Robercie, przekaż od nas gratulacje całej grupie!
[19.07.2012]


Raport z łowisk Zakończył się okres wiosennych wyjazdów naszych Klientów do Skandynawii. Ogólnie można uznać go za udany i ciekawy. Poniżej znajdą Państwo bardziej szczegółowe podsumowanie, które być może będzie pomocne przy planowaniu kolejnych wypraw.
Szwecja oraz Finlandia
Szkiery jak zwykle okazały się dobrym typem, choć nie we wszystkich tygodniach. Świetny był sam początek sezonu (marzec-początek maja) kiedy szczupaki zgrupowane były masowo w bardzo płytkich zatokach. O tej porze roku niewiele osób decyduje się na wyjazd obawiając się niesprzyjającej pogody. Na szczęście w tym roku było dość ciepło i pogodnie, a zębate dopisały. Senoren, Gamleby, Gryt i Valdemarsvik obrodziło w wiele pięknych okazów - łącznie kilkadziesiąt ryb w przedziale 90-112 cm. Pierwsza połowa maja była także dobra w Arkösund, Św. Annie i Syrsan, jednak późniejsze tygodnie łącznie z niezawodnym zazwyczaj czerwcem okazały się słabsze niż zwykle w całych szkierach. Prawdopodobnie winą za to należy obarczyć śledzie, które wpłynęły w morskie zatoki w niespotykanej obfitości (zapełnienie sporego wiaderka wymagało 15 minut starań) i skoncentrowały szczupaki w mniej typowych dla nich miejscach na głębszej wodzie. Klienci, którzy wyjechali za to w tym okresie na nasze jeziora, dokonali pierwszorzędnego wyboru i generalnie świetnie połowili. Dostaliśmy informacje o wielu rekordowych rybach, z reguły przekraczających 100 cm długości. Cieszy, że w mailach i telefonach Klientów przejawiały się te same łowiska - Fiolen, Yxern, Runn, Storsjön, Frössvik, Ämmern, Vixen oraz niezawodne Boren. Widać, że te wody nieustannie trzymają bardzo wysoki poziom. Na Runn i Storsjön poza szczupakami łowione były bardzo duże okonie (największe ponad 50 cm na Runn, co jest ewenementem nawet jak na szwedzkie standardy) i gigantyczne sandacze (do 95 cm na Storsjön i Yxern). Jedna z grup zameldowała nam o fantastycznych połowach szczupaków na jeziorze Sommen, po kilku przeciętnych sezonach odrodziła się też ryba na Asunden. Regularnie łowione są tam piękne szczupaki, tak jak to niegdyś bywało. Na koniec nowości wprowadzone w zeszłym roku do oferty - Boras, Hovran i Holmsjö. Po tym sezonie widać, że na łowiska położone nieco dalej na północ należy jeździć po 20 maja, bo przedtem o ryby jest trudniej. Wystarczy jednak aby woda złapała nieco ciepła i mamy do czynienie z prawdziwym eldorado (jeśli chodzi o Boras, które nie leży daleko na północy, woda stała się szybko tak ciepła, że już na początku czerwca zapanowały letnie warunki i okonie można było łowić nawet w trzcinach). Na tych łowiskach w czerwcu padły dziesiątki dużych szczupaków oraz okoni i dosłownie setki mniejszych ryb. Na razie wysłaliśmy tam tylko kilkanaście grupek, ale niemal wszystkie z tych, które łowiły w końcówce maja i czerwcu, zapowiedziały już ponowne wizyty na jesieni lub w 2013 r.! Nie trzeba więc lepszej rekomendacji.
Jeśli chodzi o Finlandię, świetne meldunki dostaliśmy z Joroinen. Gościło w maju kilka naszych grup, które wróciły bardzo zadowolone. Może trochę trudniej w Finlandii o rybę rekordową, ale rekompensuje to niespotykana ilość brań. Tam się na wodzie naprawdę "dzieje", a złowienie ponad 50 szczupaków na osobę w tydzień (średnio 1-4 kg) jest normą. Dodatkowo okonie, jazie, wzdręgi i pstrągi w rzekach. Finlandia czeka wciąż na swoich odkrywców.
Podsumowując: szczupakowe wyprawy do Szwecji i Finlandii dały wielu grupom świetne wyniki i dużą satysfakcję. Nie można jednak nie dodać, że były tygodnie słabsze, kiedy ryba żerowała słabiej bądź z innych przyczyn była trudna do złowienia. Takie jest życie, takie jest wędkarstwo. Na szczęście grupy, którym powiodło się nieco gorzej, mają przed sobą kolejne sezony i kolejne wyprawy, na których czeka ich z pewnością wiele wędkarskiej radości. Fortuna kołem się toczy.
Norwegia
Zacznijmy od.szczupaków. Na południu Norwegii mamy w ofercie kilka prawdziwych perełek dla miłośników tego gatunku. Ten sezon po raz kolejny udowodnił, iż są to wody niemal jeszcze nietknięte i poznane w minimalnym stopniu. Na prowadzeniu w tym roku jest Øyeren oraz Vansjø. Pierwsze łowisko obrodziło istnymi krokodylami - nasze grupy (choć nie wszystkie) złowiły łącznie kilkanaście szczupaków od 110 do 117 cm! Na drugim z kolei łowione były równie duże szczupaki (między innymi 101, 102, 108 cm) jak i wspaniałe okonie nierzadko przekraczające 1 kg.
Jednak Norwegia to przede wszystkim wędkarstwo morskie, które powoli staje się u nas coraz bardziej popularne. W naszej ofercie zdecydowana większość łowisk leży na północy kraju, bo tam po prostu wyniki są najlepsze. Ten sezon jak na razie potwierdza tę tezę. Mimo kłopotów komunikacyjnych (trudny i daleki dojazd) łowiska takie jak Loppa i Seiland cieszą się niesłabnącą popularnością. Duże dorsze (15 - 25 kg) jak i najcenniejsze norweskie trofeum - halibut, są regularnie łowione przez naszych Klientów. Jak do tej pory dostaliśmy od naszych wędkarzy informacje o co najmniej 30 halibutach, z których spora cześć została złowiona przypadkowo na spinning! Wygląda więc na to, że sporo o tym gatunku musimy się jeszcze nauczyć i zrewidować od lat panujące w środowisku przesądy o metodach połowu tej ryby. Największe złowione w tym sezonie flądry miały odpowiednio 34, 36, 55 oraz 59 kg. Serdecznie gratulujemy! Patrząc nieco na południe, klasę jak co roku trzyma Steigen, Rejon Koła Polarnego, Arnøy oraz Vega i Blomsøya. Przy sprzyjającej pogodzie (możliwość dotarcia na górki podwodne i blaty na otwartym morzu) wszystkie nasze grupy łowiły tam równo i wracały zadowolone. Optymistyczne wieści płyną także z Buvik i Senji, gdzie od kilku tygodni przebywa nasz szwedzki współpracownik Tomasz Krysiak. Pogoda co prawda nie rozpieszcza, ale jak da się dopłynąć na miejscówki, to duże ryby są gwarantowane. Jak na razie skąpe wieści dochodzą do nas odnoście dużych czarniaków, ale te pokazują się w Norwegii dopiero w lipcu. Czekamy zatem z niecierpliwością na Państwa pierwsze relacje.
Pozdrawiamy i życzymy udanych łowów wszystkim, którzy wyczekiwaną wyprawę mają dopiero przed sobą!
[19.07.2012]


Oferta 2013 - Już w sprzedaży! Informujemy Państwa, że już prowadzona jest sprzedaż miejsc na wędkarski urlop w 2013 roku do ośrodków będących również w zeszłorocznej ofercie. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z naszymi konsultantami. Jednocześnie informujemy, że szczegółowa prezentacja oferty na rok przyszły wraz z imprezami grupowymi oraz ciekawymi nowościami będzie miała miejsce w sierpniu/wrześniu br. Już teraz serdecznie zapraszamy na naszą stronę!
W ofercie 2013 znajdą Państwo wiele świetnych, sprawdzonych łowisk szczupakowych w Szwecji, a także szeroką paletę doskonałych łowisk morskich w Norwegii. Przygotowujemy jak zwykle wyprawy grupowe do tych krajów. Ponadto planujemy niezwykle atrakcyjne wędkarsko wyprawy grupowe i indywidualne do szwedzkiej Laponii, dające niemal pewność na wspaniałe połowy grubych szczupaków, okoni, lipieni i pstrągów. Oprócz ryb znajdziemy tam "kanadyjskie" klimaty, cudowne krajobrazy, renifery, białe noce, ciszę, spokój i niewielu innych wędkarzy. Relacja jakości do ceny jest tu wyjątkowo korzystna, a więc to będzie na pewno hit!
W ofercie dla globtroterów w ramach klubu "Fishing Explorer" czeka na zainteresowanych kilka intrygujących niespodzianek! O wprowadzeniu nowej oferty na stronę poinformujemy Państwa stosownym newsletterem.
Nie warto jechać byle gdzie - szkoda urlopu. Warto poczekać i wybrać swoją wędkarską wyprawę u specjalistów!
[18.07.2012]


Późna wiosna w Irlandii - wszyscy łowią Czas na raport wiosenny. Dopiero teraz, ale wcześniej nie było po prostu czasu...
Ostatnie dwa miesiące byliśmy codziennie na wodzie, uganiając się za pstrągami i szczupakami. Dbaliśmy o to, aby nasi Goście wyjechali w pełni zadowoleni. Sądząc po mailach, jakie otrzymaliśmy udało nam się to zadanie zrealizować! Piękne szczupaki i pstrągi potokowe były łowione przez wszystkich Klientów, z których duża część przyjechała do nas z Polski. Zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie maja, po wzroście temperatury wody były bardzo dobre. Przedłużające się tarło szczupaka wymagało co prawda od przewodników maksymalnego zaangażowania, ale wiedza zdobywana przez lata nie poszła na marne i cel wędkarski został osiągnięty.
Zapraszam do obejrzenia galerii wiosennych połowów z Corrib i innych okolicznych łowisk. Najpierw szczupaki - na pierwszej fotce największa ryba 123cm (16.10kg)! Najciekawsze jest to, że została złowiona ponownie przez naszego Klienta po kilku dniach! W tym czasie zdążyła odbyć tarło i jej waga spadła do 14,5kg. Jest to kolejny dowód na to, że używając wszystkich niezbędnych rzeczy do bezpiecznego obchodzenia się z rybą (mata, gumowane podbieraki itp.) wracają one szybko do dobrej kondycji. Cieszy nas to niezmiernie, ponieważ każda taka ryba to prawdziwy "Pomnik Przyrody" i należy uczynić wszystko aby bezpiecznie wróciła do wody.
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
Czas na pstrągi. Ryb złowiliśmy bardzo dużo. Tylko jeden z naszych Gości nie złowił wielkiego potokowca, śmiało możemy jednak uznać to wypadek "przy pracy"! Reszta naszych Klientów dumnie pozowała do fotografii z rybą jaką trudno złowić gdzie indziej. Jeśli tylko warunki pogodowe pozwalają nam dopłynąć w odpowiednie miejsca to sukces jest niemal pewny!
Pierwsze dwa zdjęcia to ta sama ryba złowiona w odstępie czterech dni! Najpierw przez Klienta z Czech, a następnie przez Gościa z Polski. Coraz częściej łowimy te same ryby i widać, że podążanie tą ścieżką (maksymalna troska o złowioną rybę) jest właściwe. Piszę o tym nie bez przyczyny, ponieważ niedawno walijski wędkarz złowił wspaniałego pstrąga niestety uśmiercił rybę. Pstrąg o długości blisko metra i wadzę prawie 11kg! Naszym zdaniem ta ryba powinna pływać dalej w wodzie..
Poniżej zdjęcia z naszych wypraw pstrągowych łowów - wszystkie ryby w świetnej kondycji wróciły do wody i zapewne jeszcze nie raz się z nimi spotkamy!
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią W Irlandii - wszyscy łowią
Jacek Gorny i Tomasz Kurman
[15.06.2012]


Kajakiem po Szwecji Najpiękniejszy wiosenny miesiąc - maj, nie mógł minąć naturalnie bez tradycyjnego wyjazdu na szczupaki. Program był napięty jak struna i zakładał wizytę na trzech, odmiennych łowiskach: Senoren, szkierach Św Anny i zupełnie nowym jeziorze zagubionym wśród przepastnych, szwedzkich lasów. Maćkowi w wyprawie towarzyszyła między innymi sympatyczna ekipa muchowych wyjadaczy ze "Sztuki Łowienia" (w wakacyjnym numerze magazynu pojawi się opis jednego z testowanych łowisk, gdzie łowiliśmy między innymi ze specjalnych, wędkarskich kajaków), co pozwoliło na szybkie opracowanie szczupakowej taktyki. Skandynawska pogoda sprawiła nam jednak po raz kolejny niespodziankę i podczas tej wyprawy była aż za dobra(!) - przez kilkanaście dni pełne słońce, mało wiatru i iście śródziemnomorskie klimaty. Odbiło się to nieco na żerowaniu ryb, które chyba trochę "zgłupiały" od raptownie rosnącej temperatury i potrzebowały kilku dni na zaadaptowanie się do nowych warunków. Suma summarum nie ma jednak co narzekać - każdy swoje złowił i zaliczył przynajmniej po jednej bardzo ładnej rybie. A poza tym było śmiesznie i sympatycznie. Jednym słowem fajny wyjazd! Pełny fotoreportaż z naszego pobytu znajdziecie na www.fishingexplorers.com
[15.06.2012]


Biorą na Yxern! Pierwsze grupy Klientów powróciły w maju z jeziora Yxern. Miło nam poinformować, iż październikowe spostrzeżenia co do jakości tego łowiska znalazły potwierdzenie także wśród naszych szanownych Klientów. Wyniki wędkarskie były bardzo dobre i ryby żerowały intensywnie przez cały miesiąc. Wiemy o co najmniej kilkunastu szczupakach w rozmiarze 90 - 112 cm i sandaczach do 84 cm. Ryb mniejszych złowionych zostało oczywiście dużo więcej. Nie zawiodły także okonie (do 45 cm), które brały na ostrych spadkach górek podwodnych. Yxern okazało się więc przysłowiowym "strzałem w dziesiątkiem", a mądra polityka gospodarza łowiska i mocne ograniczenia w stosunku co do ilości przebywających tam wędkarzy na pewno będą sprzyjały udanym połowom przez wiele sezonów.
[05.06.2012]


Czarnogóra - nowy ciekawy kierunek w naszej ofercie Od sezonu 2012 oferować będziemy wyprawy dla koneserów ryb łososiowatych do bałkańskiej Czarnogóry. Jest to bodaj najbardziej jeszcze dziki i "niezadeptany" wędkarski rejon Bałkanów, obfitujący w naturalne pogłowie pstrągów potokowych, lipieni, głowacic i niezwykle ciekawych endemicznych salmonidów, jak marmorata czy dentex. Poza tymi gatunkami w czarnogórskich wodach można poławiać klenie, świnki, olbrzymie karpie (Jez. Szkoderskie), a nawet szczupaki, które dorastają tu do imponujących rozmiarów. Czarnogóra oferuje turystom wspaniałe górskie krajobrazy (kanion Tary jest drugim co do głębokości na świecie - miejscami jego krawędzie wznoszą się aż 1300 metrów ponad poziom wody!), doskonałą kuchnię regionalną, wyborne wina oraz wielką gościnność swych mieszkańców. Ceny w górskiej części kraju należą do najniższych w Europie. Wędkowanie w Czarnogórze można połączyć z mrożącym krew w żyłach raftingiem lub rodzinnym wypoczynkiem nad lazurowym Adriatykiem, w takich kurortach, jak Budva, Tivat, Kotor, św. Stefan czy Bar.
Zapraszamy na reportaż z naszej wiosennej wyprawy studyjnej na stronę www.fishingexplorers.com, a pełna oferta wędkarskich pobytów będzie wkrótce dostępna na stronie Eventuru. Naszym partnerem jest najbardziej profesjonalny organizator turystyki wędkarskiej w Czarnogórze, zapewniający pełne bezpieczeństwo klientów, świetne wędkowanie na najlepszych odcinkach rzek i jezior oraz dobry standard wszelakich usług turystycznych. Zainteresowanych tym niezwykłym wędkarskim eldorado już dzisiaj prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy.
[11.05.2012]


Mucha vs spinning Maciek Rogowiecki gościł na początku maja w Szwecji, gdzie wraz z kolegami łowili ukochane szczupaki i pstrągi tęczowe na nowym, jeziorowym łowisku. Maciek i Adam łowili wyłącznie na sztuczną muchę, a Paweł postawił na klasyczny spinning. Mnóstwo było przy tym śmiechu i pozytywnej, koleżeńskiej rywalizacji. Ryby jak zwykle w Valdemarsvik dopisały, choć zimna i zmętniona woda postawiła przed chłopakami wysokie wymagania. Dwa dni łowienia poświęcone zostały zdziczałym i bardzo silnym pstrągom, które zamieszkują całkowicie prywatne, schowane w lesie i naturalne jezioro (od tego sezonu jest do wyłącznej dyspozycji naszych Klientów przebywających w południowej Szwecji - więcej informacji w biurze). Fotoreportaż z wyjazdu znajdziecie wchodząc na poniższy link:
http://www.fishingexplorers.com/valdemarsvik.html
[11.05.2012]


Gorący tydzień w Panamie Zaprzyjaźniona grupa wędkarzy z Danii wróciła właśnie z Wybrzeża Tuńczyków w Panamie. Raport był krótki i na temat: "fishing was great!" (łowienie było świetne!). Ta wiadomość oraz fotki rozgrzały nas do czerwoności - w lipcu sami ruszamy na długo wyczekiwaną wyprawę w ten sam region. Relację z wyjazdu zamieścimy oczywiście po powrocie, a tymczasem zamieszczamy trochę zdjęć od naszych duńskich kolegów. Zapraszamy do oglądania.
Zobacz galerię z Panamy
Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama Panama

[11.05.2012]


Zapowiada się dobra wiosna w Szwecji Pierwsze grupki naszych Klientów odwiedziły szkierowe łowiska Szwecji w drugiej połowie kwietnia. Wyniki były przyzwoite, a kilka grup połowiło wręcz rewelacyjnie. Dość łagodna zima na południu spowodowała, że część ryb jest już wytarta i dobrze żeruje nadrabiając utracone siły. Wszystkie ryby łowione są na płytkiej i bardzo płytkiej wodzie, zazwyczaj w pobliżu trzcinowisk lub roślinności podwodnej. Nie mamy jeszcze doniesień o rybach metrowych (poza grupą z Senoren z marca), ale wiemy o co najmniej kilkunastu szczupakach w przedziale 90-95 cm. Dodatkowym optymizmem napawa prognoza pogody na długo oczekiwany, majowy weekend. Ma być ciepło i dość słonecznie, co na pewno wpłynie jeszcze bardziej na aktywność drapieżników. Część naszego zespołu będzie w tym czasie w szkierach i z pewnością zamieścimy krótki raport po powrocie. A przy okazji, wszystkim naszym Klientom, którzy już z niecierpliwością odliczają czas do wiosennej wyprawy, życzymy udanego wędkowania!
[23.04.2012]


Marcowa grupa w Szwecji na Senoren W zeszłym tygodniu nasza pierwsza, tegoroczna grupka wróciła ze Szwecji. Paweł Stamburski z ojcem byli gośćmi na łowisku, które dopiero debiutuje w naszej ofercie - wyspie Senoren. Niespełna 5-dniowy pobyt zaowocował ponad setką złowionych szczupaków, które świetnie żerowały i agresywnie brały w płytkich, trzcinowych zatokach w jakie obfituje to łowisko. Znakomita większość ryb złowionych została na wodzie 60 - 100 cm, choć kilka szczupaków padło na głębszych, 2-metrowych blatach.
Jako przynęty najskuteczniejsze były niewielkie, bezsterowe woblery (jerki) i śledziopodobne gumy w naturalnych barwach. Szczupaki brały najlepiej rano (do godz. 10.00) i późnym popołudniem podczas stabilnego, zachodniego wiatru i słonecznej pogody. Szczęśliwi wędkarze "zaliczyli" 2 ryby ponad metr długości (105, 102 cm) oraz 4 sztuki w przedziale 90-95 cm. Reszta szczupaków mierzyła 50 - 80 cm. Serdecznie Wam gratulujemy udanej wyprawy i cieszymy się, że nasze pozytywne przewidywania co do Senoren znalazły pokrycie w rzeczywistości.
[02.04.2012]


Eventur w polskim radiu Pod koniec marca Maciej Rogowiecki był gościem Zygmunta Chajzera podczas audycji "Cztery Pory Roku" (Program 1 Polskiego Radia), gdzie opowiadał słuchaczom o zagranicznych wyprawach wędkarskich i radził jak przygotować się do nadchodzącego sezonu. Trema nie "zjadła" naszego kolegi i "wędkarski" fragment audycji wypadł, naszym zdaniem, dobrze. Zresztą możecie jej Państwo posłuchać pod poniższymi linkami i ocenić samemu. Pozdrawiamy!
Odsłuchaj: cześć I, cześć II


[02.04.2012]


Fishing Mart Nasz serdeczny kolega i stały Klient Michał Pszczoła doniósł nam kilka dni temu o sensacyjnym połowie jakiego dokonał na Florydzie w okolicach Palm Beach. Wraz z trzema kolegami z Polski po wyczerpującym, godzinnym holu złowili żarłacza żółtego (Negaprion brevirostris) o długości ok 2.5 m i wadze szacowanej na około 150 kg. Ten niezwykle drapieżny i bardzo agresywny gatunek rekina złowiony został na głębokości ok 60 m w pobliżu zatopionego wraku. Przynętą był niewielki, żywy tuńczyk bonito. Był to jedyny wyholowany rekin podczas całego dnia łowienia. Na kiju było jeszcze kilka podobnych ryb, ale ich potężne zęby radziły sobie nawet z grubymi, stalowymi przyponami.
Michał przesłał też kilka fotografii bassów, które stanowią ulubiony cel jego wędkarskich wypraw w okolicach Miami i Palm Beach. Niewielkie i zarośnięte jeziorka jakich sporo na Florydzie zamieszkuje silna i zdrowa populacja sympatycznych drapieżników. Te niezwykle popularne w USA ryby słyną z widowiskowych, powierzchniowych brań i stanowią wspaniałe wędkarskie trofeum. Serdecznie Ci Michale gratulujemy i szczerze..zazdrościmy.
Zobacz galerię z Florydy
Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda Floryda

[22.03.2012]


Świetny start w Irlandii Jacek i Tomek - polscy przewodnicy z "zielonej wyspy" przesłali do nas najnowszy raport z rozpoczęcia sezonu. Jak zwykle czytaliśmy i podziwialiśmy fotografie z wypiekami na twarzy. Nasze pierwsze grupy jadą do Irlandii już w kwietniu i mamy nadzieję, iż ryby będą żerować równie intensywnie. Przypominamy, iż wędkarskie wyprawy na szczupaki i feroksy do tego pięknego kraju oferują wielkie emocje za stosunkowo atrakcyjną cenę (ok 4000 PLN za osobę wraz z przelotem, przewodnictwem i pełnym wyżywieniem). Serdecznie zapraszamy na ostatnie wolne terminy w czerwcu i na jesieni. Tymczasem oddajemy "głos" Jackowi Gornemu:
"Cześć, świeże wieści z Irlandi!
Z dnia na dzień coraz bliżej rozpoczęcie sezonu na feroxy. Nikt z naszego otoczenia nie mówi o niczym innym. Wszyscy odliczają dni do 15 lutego... Jednak w "przeddzień" polowania na kropkowańce niespodziewany telefon każe nam jeszcze raz pomyśleć o szczupaku. W piątek otrzymaliśmy do przetestowania najnowsze wersje kolorystyczne jerków "Hybrida". Cztery nowe barwy, modelu J1. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że będziemy musieli jechać w lutym na szczupaki, ale cóż, jak mus to mus!
Po rozpoczęciu sezonu pstrągowego na jeziorach, przez najbliższe sześć tygodni w planach jest łowienie tylko pstrągów. Do szczupaków powrócimy w kwietniu.
A tymczasem... chcąc nie chcąc poświęciliśmy dwa dni na testy. Łowiliśmy na wspomniane wyżej jerki, Kilka ryb złowiliśmy również na stare - sprawdzone przynęty. Ryby dopisały i nie pozwoliły nam się nudzić. A jak wypadły testy? Oceńcie sami...;-)"
Galeria nr 1
Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib
"Zaczęło się! Takie słowa usłyszałem 1 stycznia w telefonie od mojego przyjaciela z Polski, to oznaczało, że pierwszy pstrąg sezonu został złowiony! My w Irlandii musieliśmy czekać do 15 lutego...Warto było, już w pierwszych dniach ryby brały dobrze. Pogoda raczej nas nie rozpieszczała, ale chęć wędkowania zwyciężyła. Tak spędziliśmy cztery dni w pogoni za feroxem. Codziennie łowiliśmy piękne ryby, które są już w niezłej kondycji. Stare sprawdzone miejsca obdarzyły nas fantastycznymi pstrągami. Pomijając dwa najmniejsze, reszta wyglądała tak: 75cm, 76cm, 78cm, 80cm, 82cm, 83cm, 84cm i największa, czyli 90cm! Ryby żerują, i już nie możemy doczekać się kolejnego wyjazdu. Będzie się działo!"
Galeria nr 2
Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib Jezioro Corrib


[24.02.2012]


Fishing Mart Miło nam zakomunikować o nawiązaniu bliskiej współpracy z największym, wędkarskim sklepem internetowym w Polsce - Fishing Mart (www.fishing-mart.com.pl), gdzie znajdą Państwo cały niezbędny ekwipunek na wędkarską wyprawę. Zarówno na te najbardziej popularne jak Szwecja/ Finlandia/Norwegia jak i na bardziej egzotyczne (przykładowo Hiszpania, Kanada, Alaska, tropiki).
Od 01/03/2012 wszyscy nasi Klienci mogą robić zakupy w tym sklepie z rabatem 10% na sprzęt wędkarski potrzebny pod zarezerwowaną u nas wyprawę. Przy większych, przedwyjazdowych zakupach jest to nieba- gatelna oszczędność.
Przy składaniu zamówienia w sklepie należy jedynie podać informację, że jest się klientem Eventur Fishing i na jaką wyprawę się Państwo wybierają. Po potwierdzeniu tej informacji przez naszego pracownika, zostanie Państwu automatycznie udzielona zniżka na zakupy. Towary przecenione/w promocjach nie są objęte wyżej wymienioną zniżką.
Życzymy udanych zakupów.
[13.02.2012]


Migawka z Valdemarsvik Nasz ceniony przewodnik Robert Taszarek przesłał nam ostatnio kilkanaście fotografii, które wykonał wraz z synem Mateuszem podczas sezonu 2011 na łowisku Valdemarsvik. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z galerią, która, jak mamy nadzieję, umili Państwu oczekiwanie na kolejną szwedzką wyprawę. Przy okazji gratulujemy udanych zdjęć naszym rezydentom - jesteście równie utalentowanymi fotografami, co wędkarzami!
Migawka z Valdemarsvik - sezon 2011 >>>


[04.01.2012]


Jezioro Runn bije kolejne rekordy Chcieliśmy poinformować Państwa o niezwykle udanym sezonie wędkarskim na jeziorze Runn w Szwecji. W 2011 roku łowisko obdarowało wielu wędkarzy iście rekordowymi rybami. Dobre brania utrzymywały się praktycznie cały sezon, od początku maja do końca października. Niewiele było słabszych tygodni co świadczy o olbrzymim potencjale łowiska oraz o tym, że zakaz zabijania szczupaków i rygorystyczne przepisy (limity i górne wymiary ochronne) dotyczące innych gatunków ryb przynoszą spodziewane efekty.
W sezonie 2011 goście ośrodka wędkarskiego, z którym pracujemy, złowili około 150 szczupaków przekraczających metr długości, w tym dużo okazów powyżej 110 cm! Jednemu z naszych klientów udało się nawet złowić szczupaka o długości 131 cm, który jest największym w historii ośrodka. "Esox" tych rozmiarów to rzadkość nawet w Skandynawii.
Dopisały piękne okonie. Przez cały sezon wędkarze złowili na Runn 22 okonie przekraczające 50 cm długości, co jest ewenementem na europejską skalę. Największy "pasiak" miał 53 cm. Ryby w przedziale 40-50 cm trudno policzyć, ale z pewnością były ich setki.
Sezon 2011 potwierdził więc nasze wcześniejsze obserwacje na temat jeziora. Jest to dość wymagające łowisko, gdzie zazwyczaj trudno o ilościowe rekordy. Jednak jeżeli mówimy o rybach okazowych, Runn okazuje się jednym z najlepszych łowisk Szwecji.
[03.01.2012]


Wędkarski Świat Nasze biuro miało przyjemność organizować wrześniową wyprawę miesięcznika "Wędkarski Świat" na jeziora środkowej Szwecji (rejon miasta Sundsvall, około 350 km na północ od Sztokholmu). Jej celem było rozeznanie nowych łowisk szczupakowo-okoniowych. Wyniki studyjnej wyprawy naszych redakcyjnych kolegów były bardzo dobre. Na jeziorach Holmsjön oraz Navarn złowionych zostało około 20 ryb w granicach 90 - 117 cm (w tym 9 sztuk o długości ponad 1 m) i sporo mniejszych. Jednak największym zaskoczeniem było odkrycie doskonałych łowisk okoni. Jacek Kolendowicz po kilku dniach pobytu zadzwonił z informacją o niespotykanej zasobności jezior w ten właśnie gatunek. Dość wspomnieć, iż łowione przez Jacka i resztę ekipy ryby oscylowały często wokół 45 cm długości. Serdecznie gratulujemy takich okazów!
Relację z tej wyprawy znajdzie się zapewne w jednym z kolejnych numerów "Wędkarskiego Świata". My natomiast zapraszamy niebawem na naszą stronę internetową, gdzie zamieścimy ofertę wyjazdową nad wspomniane jeziora.
[07.10.2011]


Irlandia Naszi irlandcy przewodnicy Jacek Gorny i Tomasz Kurman nie zawodzą! Nie dalej jak pod koniec września opiekowali się jednym z naszych Klientów - Panem Robertem. Już po kilku dniach otrzymaliśmy z Irlandii elektryzujący telefon, który można streścić w paru słowach: biorą i to duże! Kilka dni później trafiły do nas zdjęcia i krótka relacja szcześliwego łowcy. Oto ona:
"W tym roku zdecydowałem się jesienią na wyjazd do Irlandii celem złapania metrowego szczupaka. Nadzieje były duże, ale jak to na rybach, różnie mogło być. Po pierwszych dwóch dniach połowów nie udało się złapać tego wymarzonego, jedynie kilka dziewiędzesiątaków. Złapanie takiej 90-tki wymagało wykonania ciężkiej pracy w postaci wielu rzutów. Trzeciego dnia los się odmienił - razem z przewodnikiem Jackiem złapaliśmy w sumie 20 szczupaków w tym 5, które miały ponad metr dugości. Mi udało się "upolować" 3 które przekroczyły magiczne 100 cm. Najpierw było 104, potem 111 i 105 cm. Szczupaki w Irlandii są mega waleczne, a ręce bolą najpierw od rzutów, potem od holu, a następnie od trzymania kilkukilogramowych ryb do zdjęć. Miałem również na kiju prawdziwą "BIG MAMĘ" - pokazała się parę razy na powierzchni i oceniliśmy ją na około 130 cm. Niestety w gęstej roślinności mieliśmy marne szanse na wyciągnięcie ryby, która po kilku minutach urwała zbyt cienką plecionkę i tym razem wygrała. Naprawdę polecam - warto wybrać się na ryby do Irlandii z Jackiem i Tomkiem, a ja już czekam na wiosenne spotkanie z irlandzkimi szczupakami."
Zobacz galerię zdjęciową >>>
Irlandia to oczywiście nie tylko rekordowe szczupaki. Chyba najwiekszą wędkarską atrakcją tego kraju są olbrzymie pstrągi jeziorowe, nazywane tam Feroxami. Nasi polscy przewodnicy odnotowują wielkie sukcesy w połowie tej tajemniczej i jakże pięknej ryby. Serdczenie zapraszamy naszych Klientów na profesjonalne wędkowanie pod okiem Jacka oraz Tomka. Przy ich pomocy marzenie o wielkim pstrągu na pewno stanie się rzeczywistośią.
Pstrągi z jeziora Corrib - sezon 2011 >>>
[05.10.2011]


Kostaryka Po tygodniowych zmaganiach na Morzu Karaibskim, grupa naszych Klientów pod wodzą Tomasza Wieczorka wróciła szczęśliwie z przepięknej Kostaryki. Tak jak przy poprzednich wyprawach, ryby dopisały. 8-osobowy zespół złowił kilkadziesiąt tarponów (20 - 70 kg), liczne jacki (5-8kg), cobie oraz raje. Tarpony najczęściej brały na żywą sardynkę, ale kilka udało się skusić na przynęty spinningowe, w tym powierzchniowe poppery. Branie kilkudziesięcio kilogramowej ryby z powierzchni wody na szybko ściąganą przynętę (branie takie często następuje kilka metrów od łodzi) to przeżycie, które zostaje w wędkarskiej pamięci na całe życie! Wydarzeniem było także złowienie na poppera rekordowej barakudy o długości 140 cm! Poza atrakcjami wędkarskimi, Kostaryka jak zwykle dostarczyła naszym Klientom wielu innych przeżyć - zwiedzanie dżungli w Tortugero, nocne polowanie (z aparatem fotograficznym) na krokodyle oraz egzotyczna kuchnia dopełniły tą udaną wyprawę!
Zobacz galerię zdjęciową z wyprawy >>>
[30.09.2011]


Jesienny test w Norwegii Szczupakowe wyprawy na jeziora południowej Norwegii są jeszcze stosunkowo mało popularne wśród polskich wędkarzy. Ten trend na pewno ulegnie szybko zmianie, gdyż tamtejsze wody zamieszkują rekordowe wprost okazy esoxów. Co więcej, ich populacja w norweskich wodach jest liczna i stabilna (miejscowi wędkarze nie są w ogóle zainteresowani połowem szczupaków).
Na początku września br., Tomasz Wieczorek z naszego biura odwiedził jezioro Øyeren w południowej Norwegii. Ta nowa, rewelacyjna oferta będzie dostępna dla naszych Klientów od sezonu 2012. O jeziorze i zamieszkujących je gigantycznych szczupakach usłyszeliśmy pierwszy raz kilka let temu od zaprzyjaźnionych wędkarzy z Holandii. Co roku wiosną i jesienią łowią tam oni szczupaki przekraczające 120 cm długości, więc do wizyty nad Øyeren nie trzeba było nas długo namawiać! Niestety, bardzo zła pogoda w południowej Norwegii całkowicie pokrzyżowała plany wyjazdu. Łowić dało się praktycznie tylko pierwszego dnia. Zaledwie 3 godzinna sesja w dzień przyjazdu zaowocowała kilkunastoma okoniami (30 - 40 cm), kilkoma szczupakami oraz niewielkimi sandaczami. Wszystkie ryby złowione zostały w pierwszej, na "oko" wybranej rynnie nieopodal przystani wędkarskiej. W nocy, z powodu niezwykle ulewnego deszczu, który padał w południowej Norwegii przez ostatnie 2 tygodnie (gospodarz ośrodka powiedział nam, iż to największe opady od 1910 r!) woda zaczęła gwałtowanie przybierać i podniosła się 120 cm w stosunku do normalnego stanu. Jej kolor zmienił się na kawowy z przejrzystością 2 cm (do Øyeren uchodzi duża rzeka Glomma). Łowienie stało się praktycznie niemożliwe, gdyż ryby przestały reagować na jakiekolwiek przynęty. Ponowny test jeziora przeprowadzimy na wiosnę 2012, ale już teraz możemy Państwu zagwarantować niezwykłą, znacznie odbiegającej od przeciętnej rybność tego akwenu. Na jeziorze bez trudu znajdziemy górki podwodne, ostre kanty oraz olbrzymie zatoki płytkiej wody z obfitą roślinnością. Do tego doskonały, komfortowy domek i szybkie, profesjonalne łodzie łodzie z silnikami 25 - 40 KM oraz echosondami. Serdecznie zapraszamy nad Øyeren w sezonie 2012!
Nasz wyjazd "uratowała" jednodniowa wizyta nad położonym niedaleko Vansjøn, które jest w naszej ofercie od 2 sezonów. Woda także była tam znacznie podniesiona i "trącona" (jednak w znacznie mniejszym stopniu niż nad Øyeren). Przez 8 godzin wędkowania złowionych zostało kilka szczupaków (w tym jeden 100 cm), blisko 30 okoni i kilkadziesiąt niewielkich sandaczy, a to wszystko przez 4 wędkarzy.
[14.09.2011]


Łososie, pstrągi i palie na Islandii Od nowego sezonu będziemy mogli Państwu zaoferować kilka nowych, wspaniałych łowisk na Islandii. Będą to przede wszystkim rzeki, takie jak Breiddalsa, Jokla czy Nordfjardara, zasobne w łososie, pstrągi potokowe i palie (arctic char). Islandia w ostatnich latach wyrasta na jedno ze światowych centrów połowu ryb łososiowatych. Jest ich w tamtejszych wodach ciągle pod dostatkiem, a baza turystyczna i otaczające łowiska krajobrazy to przysłowiowa "najwyższa półka". Oczywiście nie wszystkie rzeki są tak samo zasobne w ryby. Dlatego my postaraliśmy się wybrać dla Państwa te najlepsze. Jedynym problemem jest wysoka cena i bardzo trudna dostępność licencji wędkarskich na najlepsze rzeki, spowodowana krótkim sezonem i ścisłymi limitami wydawanych dziennie zezwoleń (np. na Jokli może wędkować tylko 6 osób na raz). Biuro Eventur, w porozumieniu z miejscowym kontrahentem, postara się na pewno o taką konstrukcję pakietów, aby rzeki "drogie" nie stanowiły więcej niż 20-30% planowanego programu pobytu i wędkowania, a rzeki "tańsze" należały do najbardziej rybnych w swej kategorii cenowej. Wówczas tygodniowy pobyt będzie mógł zamknąć się w rozsądnej cenie, a wędkarze będą mieli praktycznie zagwarantowane dobre wyniki.
Dużym plusem wyjazdów ma być stała opieka polskojęzycznego przewodnika, który dodatkowo obwiezie uczestników imprez po największych turystycznych atrakcjach Islandii. Zaręczamy, że warto zobaczyć! Nasza krótka wizyta w sierpniu br. była niezwykle owocna. Udało nam się zobaczyć kilka wspaniałych łowisk, a wyniki wędkarskie dały dużo satysfakcji. Największą rybą naszej krótkiej wycieczki był 6-kilogramowy łosoś, złowiony na rzece Breiddalsa przez prezesa Eventuru Piotra Motykę na delikatny pstrągowy zestaw i wobler "Salmo Hornet". Najbardziej ucieszyło to innego uczestnika wyprawy - Artura Szałkowskiego z firmy Dragon, która jest dystrybutorem woblerów marki "Salmo". Poza tym łososiem padły ładne pstrągi potokowe i palie, z których wiele przekroczyło 50 centymetrów lub się do tej granicy zbliżyło. Oferta wkrótce, a tymczasem zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z naszego rekonesansu.
Zobacz galerię zdjęciową z wyprawy >>>
[17.08.2011]


Wróciliśmy z Arktyki Uff - cóż to były emocje! Pod koniec lipca br. odbyła się długo oczekiwana wyprawa wędkarska na największą wyspę świata - Grenlandię, którą skrupulatnie przygotowywaliśmy od wielu miesięcy. Wraz z niewielką grupką Klientów i Piotrem Piotrowskim z "Wędkarskiego Świata" gościliśmy w tej cudownej krainie blisko 2 tygodnie i śmiało możemy powiedzieć, iż była to jedna z najbardziej interesujących podróży w dorobku naszego biura. Przez kilka pierwszych dni pobytu nasze wędki spokojnie odpoczywały sobie w walizkach, a my podziwialiśmy niezwykłe dzieła przyrody w okolicach Ilulissat i Disco Bay (zachodnia Grenlandia powyżej północnego koła podbiegunowego) . Nocny rejs pośród gór lodowych - olbrzymów, spotkanie z 20 - tonowym wielorybem czy podróż do czoła jednego z największych na świecie lodowców, to tylko niektóre z atrakcji, jakich mieliśmy okazję doświadczyć. Wędkarska część wyprawy, która rozpoczęła się w kilka dni później, również przyniosła ogrom niezapomnianych wrażeń. Przez tydzień naszą bazą był namiotowy obóz rozbity nad krystalicznie czystą rzeką w grenlandzkim interiorze. Łowiliśmy piękne palie arktyczne, które w tym okresie tysiącami płyną z oceanu w górę rzek aby odbyć tarło. Udało się przechytrzyć 429 ryb, które swoim pięknem, siłą i walecznością bez wątpienia dorównują łososiowi atlantyckiemu. Większa część naszej grupy łowiła przede wszystkim na muchę, choć spinning był nieraz zdecydowanie bardziej skuteczny. Znakomita większość ryb oscylowała w granicach 45 - 60 cm, ale niemal codziennie ktoś "zaliczał" okaz w granicach 65 - 75 cm. Zapraszamy zatem Państwa do tego pięknego i obfitego w ryby miejsca - oferta wędkarskich wypraw na Grenlandię ukaże się na jesieni na stronie internetowej Eventuru. Także w tym okresie magazyn "Wędkarski Świat" opublikuje reportaż z lipcowego wyjazdu - gorąco zachęcamy do lektury. Na razie pokażemy więc Państwu tylko kilka "sygnalnych" fotek. Pełny fotoreportaż wraz z dziennikiem wyprawy będzie dostępny jesienią - po ukazaniu się materiału w "Wędkarskim Świecie", który (tak jak to wcześniej uzgodniliśmy) ma prawo pierwszeństwa do prezentacji tego frapującego tematu.
Zobacz galerię zdjęciową z wyprawy "Grenlandia 2011" >>>
[08.08.2011]


Kolejny duży halibut z Vestfjorden! Niezmiernie miło nam zakomunikować o złowieniu pięknego okazu halibuta w północnej Norwegii, w okolicach miasteczka Helnessund. Ryba o wadze 70 kg i długości 180 cm wzięła na głębokości 75 m, a przynętą był seledynowy pilker. Walka z mocarną flądrą trwała ponad godzinę, a przy podbieraniu okazało się, iż hak na który zaciął się halibut praktycznie się wyprostował od ciężkiego holu. Szczęśliwym łowcą rekordowego halibuta jest nasza wieloletnia klientka - Pani Mariola Kuzimska z Grudziądza, która od wielu lat z mężem i znajomymi tropi wielkie ryby dalekiej północy. Serdecznie gratulujemy!
Przy okazji warto odnotować, iż bieżący sezon generalnie jest bardzo dobry jeśli chodzi o halibuty - do tej pory nasi klienci złowili co najmniej kilkanaście ryb w przedziale 30 - 70 kg. Najlepsze wyniki notwane były na łowiskach Loppa, Steigen, Helnessund oraz Vega.
[03.08.2011]


Loppa - lepsza od Lofotów Wielu wielbicieli wędkowania w Norwegii już się przekonało, że wędkarskie wyniki są wprost proporcjonalne do liczby przejechanych samochodem kilometrów. Mówiąc krótko: im dalej na północ, tym łowiska są bardziej zasobne w ryby. W lipcu br., realizując kolejną wspólną wyprawę z miesięcznikiem "Wędkarski Świat", mieliśmy ponowną okazję do przekonania się o prawdziwości tej tezy. Trafiliśmy bowiem do położonego na samym północnym krańcu Norwegii ośrodka wędkarskiego, oddalonego od Nordkappu zaledwie o 150 km! Wędkowaliśmy wokół skalistego półwyspu Loppa, malowniczo wrzynającego się w wody Morza Barentsa, a z naszej łódki doskonale widać było strome brzegi kultowej już dla niemieckich i czeskich wędkarzy wyspy Sørøyi. Ta okolica to prawdziwe eldorado dla miłośników wędkarstwa morskiego, znacznie przewyższające swa zasobnością osławione, ale leżące znacznie bardziej na południe i bardziej oblężone przez turystów Lofoty. Tak twierdzą przede wszystkim sami Norwegowie, przyjeżdżający właśnie tu na ryby z różnych zakątków tego rozległego kraju.
Cztery dni wędkowania przyniosły nam nieprawdopodobną liczbę brań. Po tym wszystkim, co przeżyliśmy, mogliśmy śmiało sformułować opinię, że wokół Loppy można złowić tyle ryb, ile się tylko zechce: 100, 200, 300, 500 kilogramów dziennie na łódkę - to wszystko jest w zasięgu grupy wędkarzy umiejętnie posługujących się echosondą i w miarę dobrze zorientowanych w tajnikach wędkarstwa morskiego! Padło bardzo dużo dorszy w przedziale 8-12 kilogramów, a średnia masa łowionych egzemplarzy tego gatunku oscylowała w granicach 5-6 kilo. Takie ryby holować można było dosłownie co dwie-trzy minuty. na dodatek łowiliśmy je płytko, na 20-30 metrach, co dawało nam szansę na użycie lekkiego, sprzętu, mniejszych przynęt i skrócenie do minimum czasu samego holu. Ten ostatni aspekt był szczególnie ważny w kontekście wypuszczania dorszy, co uczyniliśmy oczywiście ze zdecydowaną ich większością. Dodamy jeszcze, że przebywający w ośrodku wędkarze niemieccy z magazynu "Fisch & Fang" złowili w tym czasie "do kamery" wątłusza o masie 28 kg. To dla przeciętnego wędkarza coś trudnego do wyobrażenia. Ale na Loppie podobno jest to możliwe dosłownie w każdej chwili.
Poza dorszami padały zębacze, czarniaki, jeden plamiak oraz kilka halibutów, co szczególnie ucieszyło Jacka Kolendowicza, który marzył o tych wielkich, drapieżnych flądrach od dawna. Jak połączymy ten fakt z informacją, że kilka tygodni wcześniej kilkuosobowa grupa z Eventuru złowiła przez tydzień ponad 30 ryb tego gatunku (w tym okazy przekraczające 50 kg masy!), możemy zaryzykować stwierdzenie, że Loppa to jedno z najlepszych łowisk halibuta na świecie. Łowiska wokół Loppy mają jeszcze jeden niezwykły walor: niemal zawsze (poza rzadkimi okresami sztormu), niezależnie od kierunku wiatru można tam znaleźć miejsca osłonięte, umożliwiające wędkowanie. A wewnątrz wyspy znajdziemy dodatkowo dwa jeziora z pstrągami i łososiami (wolno w nich łowić od lipca). Zapraszamy zatem na Loppę, tym bardziej, że od obecnego sezonu dysponujemy tam już dwoma ośrodkami. Więcej szczegółów o naszej wyprawie wkrótce na łamach "Wędkarskiego Świata", a także w specjalnym, przygotowywanych przez nas filmie o tematyce wędkarsko-kulinarnej, o którego ukazaniu się na pewno Państwa poinformujemy.
[11.07.2011]


Olbrzymi tarpon złowiony na naszej wyprawie do Belize! Z ostatniej chwili: 17-letni Krzysztof "Tygrys" Kruszewski po blisko 2 godzinnej walce pokonał gigantycznego tarpona atlantyckiego o długości 180 cm i masie ok 75 - 80 kg. Ryba wzięła z trollingu na Rapalę Magnum o ubarwieniu makreli, a łowiskiem były tropikalne wody wokół atolu Turneffe w Belize (Ameryka Środkowa). Jest to największy tarpon złowiony w tym roku w Belize i jeden z największych odnotowanych w tym sezonie na całych Karaibach. Ten wielki wędkarski wyczyn (tarpony należą do najbradziej walecznych i wytrzymałych ryb na świecie) nie dokonałby się bez udziału taty Krzysztofa, który w przeddzień połowu doskonale przygotował synowi mocny, tarponowy zestaw. Serdecznie obu Panom gratulujemy!
Pomimo złowienia tak okazałej ryby, wyjazd pod względem wędkarskim należał do trudnych. Doświadczyliśmy bardzo silnego, huraganowego wiatru, który przez prawie cały okres pobytu wiał z prędkością od 20 do 30 m/s (był to niespotykany o tej porze roku front tropikalny znad Meksyku). Uniemożliwiło to niestety całkowicie łowienie na muchę, które jest wielką atrakcją na flatach atolu. Na przynęty spinningowe (głównie powierzchniowe poppery i duże woblery) ryby także nie reagowały tak, jak to miało miejsce podczas poprzedniej wyprawy w 2010 r. Bardzo liczne w łowisku barrakudy, snappery, jacki oraz groupery przestały intensywnie żerować i przez większą część pobytu nie było jak skusić ich do brania (próbowaliśmy nawet metody żywcowej, która w tropikach nie zawodzi teoretycznie nigdy, ale nawet to nie wpłynęło znacząco na ilość brań). Z innych ryb wartych odnotowania złowiony został między innymi tarpon ok. 55 kg (tym razem przez Krzysztofa Kruszewskiego seniora) oraz ładne cubbera snappery i barakudy (Michał Pszczoła, Leon Stelmach). Wielkim pechowcem był Henryk Szilistowski, który zerwał podczas wyjazdu kilka bardzo dużych tarponów. Na szczęście na osłodę trudnych zmagań z tropikalnymi rybami zostały nam cudowne widoki, gościnność i uśmiech miejscowych gospodarzy oraz lekka karaibska kuchnia, w której dominowały świeże ryby i owoce morze. A do Belize wrócimy na pewno w następnym sezonie!
Zobacz zdjęcia z wyprawy "Belize 2011" >>>
[04.07.2011]


Nowe łowiska w Szwecji Wiosną tego roku udało nam się przetestować kilka nowych atrakcyjnych łowisk w Szwecji. Większość z nich wejdzie do naszej oferty na stałe. Pierwszą nowinką są szkierowe wody Järnavik zlokalizowane w prowincji Blekinge, bogate przede wszystkim w okazowe szczupaki. Testujący ten rewir Tomek Wieczorek wystawił mu bardzo przyzwoitą notę. Wielką zaletą Järnavik jest stosunkowo nieduża odległość od poru promowego w Karlskronie. Wiemy bowiem, że nasi Klienci chcą po przybyciu do Szwecji marzą tylko o jednym - aby jak najszybciej zarzucić swe wędki :)
Drugim ciekawym miejscem jest sandaczowe jezioro Stora Nätaren, leżące nieopodal miasta Jönköping. Co roku co zgłasza się do nas spora liczba wędkarzy, pragnących wybrać się za Bałtyk na sandacze. Dlatego w tym roku postanowiliśmy znaleźć dla nich kilka nowych miejsc. To właśnie jedno z nich. Nasz test wypadł w niezbyt korzystnym terminie, bo w okresie wiosennym, a wiadomo, że sandacze najlepiej żerują latem i jesienią. Jednak udało nam się przechytrzyć kilka ryb, choć niedużych. Ponadto byliśmy świadkami złowienia przez Szwedów okazu 5-kilogramowego. Odkryliśmy też, że jezioro to kryje w sobie całkiem pokaźną populację szczupaków. Zawsze jest więc zajęcie, gdy sandacze nie chcą akurat brać.
Kolejna oferta to jedno z najpiękniejszych szwedzkich jezior - Siljan, kryjące w swej toni prawdziwe okazy szczupaków. Poza Siljan Goście naszego ośrodka będą mogli również penetrować inne akweny, jak choćby jezioro Ingsjön, a także mniejsze jeziora i rzeki, położone w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od miasteczka Leksand. Niektóre leśne oczka prawie nie znają wędkarzy, a zamieszkujące je szczupaki są silne i chętne do brań.
I wreszcie ostatnia nowość to kilka łowisk w szwedzkiej Laponii, położonych wokół miasta Lycksele. Szczególnie zasobną w ryby okazała się rzeka Umeälven oraz kilka zlokalizowanych na jej biegu zbiorników zaporowych. Przez trzy dni wędkowania udało nam się złowić w tej okolicy wiele pięknych szczupaków (w tym sztukę 104-centymetrową), a także liczne sieje, lipienie i okonie. Relacja w tego wyjazdu, w którym uczestniczyli m.in. redaktor Jacek Kolendowicz oraz Rafał Kowalczyk "Browarzyciel" - znany z rubryki kulinarnej "Wędkarskiego Świata", będzie wkrótce do obejrzenia w przygotowywanym przez nas filmie.
A na jesieni pragniemy przetestować jeszcze kilka innych wód - nie tylko w Szwecji. Zapewniamy, że będą mieli Państwo z czego wybierać!
[08.07.2011]


Wyprawy do Bośni Na początku czerwca odbyła się nasza pierwsza, grupowa wyprawa do Bośni i Hercegowiny. Dwunastu klientów pod opieką Adama Sikory z Vision Polska oraz Maćka Rogowieckiego przez tydzień wędkowało na rzekach Una, Unac, Klokot, Ribnik, Sana, Sanica, Pliva oraz Ribnik. Pod względem wędkarskim był to dość wymagający wyjazd. Pomimo olbrzymiej obfitości ryb (podczas brodzenia normą było oglądanie wielu pięknych pstrągów potokowych, tęczowych i lipieni w krystalicznie czystej wodzie), były one trudne do złowienia. Przyczyną była bardzo niestabilna pogoda (codzienne burze) oraz niestety dość duża presja wędkarska panująca w czerwcu na bośniackich rzekach. Pstrągi i lipienie podchodziły do much bardzo selektywnie i w większości przypadków brały tylko na miniaturowe nimfy i suche muszki wiązane na haczykach nr. 18 - 22. Łowienie dodatkowo utrudniało nieregularne żerowanie - było co prawda intensywne, ale trwało z reguły nie dłużej niż godzinę dziennie. Kto dobrze "wstrzelił" się w tym czasie z muchą, łowił szybko piękne ryby.
Podczas naszego pobytu najlepsze wyniki zanotowaliśmy na Ribniku - złowione zostały między innymi lipienie 47, 48 oraz 51 cm (do tego sporo ryb w przedziale 40 - 45 cm), oraz kilkanaście potokowców od 40 do 51 cm. Nieźle było także na rzece Klekot gdzie padło kilka grubych lipieni (40 - 48 cm) oraz pięknych pstrągów tęczowych (50 - 60 cm). Pod względem ilości złowionych ryb najlepsze były z kolei Una i Unac, jednak dominowały ryby małe. Z powodu wysokiej wody nie połowiliśmy natomiast w ogóle na Sanie i Sanicy, które obok Plivy uchodzą za najlepsze łowiska pstrąga potokowego w Bośni. Rzeki te oraz bardzo ciekawie zapowiadającą się Plivę planujemy obłowić dokładnie podczas kolejnej wyprawy grupowej w 2012 (dodatkowo dołączymy do programu 2-3 łowiska w Słowenii). Szczegółową ofertę zaprezentujemy we wrześniu na naszej stronie internetowej, w dziale "wyjazdy z przewodnikiem". Serdecznie zapraszamy!
[28.06.2011]


Tåkern - ekskluzywne łowisko szczupaków Miło nam zakomunikować, że w naszej ofercie zadebiutuje wkrótce nowe, fantastyczne łowsko szczupaków. Jest nim szwedzkie jezioro Tåkern, zlokalizowane w regionie Östergötland, nieopodal wielkiego "śródlądowego morza" czyli jeziora Wetter. Tåkern to bardzo płytki zbiornik (prawie na całej powierzchni jego głębokość nie przekracza metra), okolony gigantycznymi trzcinowiskami, co jest w Szwecji sporą rzadkością. Na całym obszarze Tåkern jest rezerwatem ptactwa wodnego. Przyjezdni wędkarze dotąd nie łowili tam ryb, a miejscowi, czyli właściciele okolicznych gruntów, czynili to bardzo, bardzo rzadko. Można powiedzieć, że akwen jest nietknięty od kilkuset lat, co czyni go ewenementem na skalę europejską.
Nasz wyjazd studyjny w maju br., w którym uczestniczył redaktor Wędkarskiego Świata Jacek Kolendowicz, a także ekipa filmowa przygotowująca między innymi materiał do emisji w telewizji Polsat, potwierdził wyjątkowość jeziora Tåkern. Padła niespotykana ilość szczupaków, które brały niemal wszędzie - zarówno na spinning, jak i na sztuczną muchę. Ataki ryb były niezwykle agresywne, co jest dowodem, że nie znają żadnych sztucznych przynęt i nic nie wiedzą o wędkarzach. Ponadto złowiliśmy na spinning kilkanaście wzdręg większych od rekordu Polski i sporo grubych okoni. Widzieliśmy też w wodzie olbrzymią ilość wielkich linów, których masa oscylowała w granicach 3-4 kilogramów! Pływały bez lęku obok naszych łodzi niczym karpie w warszawskich łazienkach. Niedługo będą Państwo mogli zapewne przeczytać reportaż z wyprawy na łamach Wędkarskiego Świata, a także obejrzeć krótki film na kanale Polsat Play. Zapewniamy, że warto! Jeszcze bardziej warto osobiście wybrać się nad Tåkern, uprzedzamy jednak uczciwie, że cena produktu będzie znacznie wyższa niż przeciętne ceny innych szczupakowych wypraw do Szwecji. Taka jest wola gospodarza - notabene szwedzkiego arystokraty, któremu zależy na utrzymaniu całkowicie dzikiego i ekskluzywnego charakteru jeziora. Planuje on przyjmowanie w roku jedynie 4-6 grup wędkarzy na tygodniowe pobyty. Jednak być może opłaci się odłożyć tym razem na wędkarski urlop większą sumę pieniędzy, aby przeżyć coś naprawdę wyjątkowego. Nie ma chyba bowiem w Europie lepszego łowiska szczupaków. Osoby zainteresowane tym jeziorem zapraszamy na stronę www.takernfishing.com, a póki co prezentujemy kilkanaście zdjęć z jeziora.
Zobacz galerię z wyprawy >>>
[24.05.2011]


Wyprawy do Wenezueli W kwietniu br. odbyliśmy studyjną podróż do jednego z najatrakcyj- niejszych wędkarsko krajów Ameryki Południowej - Wenezueli. Odwie- dziliśmy bajeczny archipelag koralowych wysepek Los Roques, który uchodzi na najpiękniejszy na całych Karaibach oraz lagunę Tacarigua - rozległy obszar lasów namorzynowych zamieszkiwanych przez mnóstwo, jakże egzotycznych dla nas zwierząt. Wyjazd zaliczamy do bardzo udanych - ryby dopisały, a gościnność lokalnych mieszkańców, niesamowita przyroda i pyszna kuchnia, oparta na świeżych rybach i owocach morza, na długo pozostaną w naszej pamięci. Podczas pobytu łowiliśmy głównie na muchę - tarpony, albule (bonefish) oraz barakudy na krystalicznie czystych "flatsach" (przybrzeżne, płytkie wody Morza Karaibskiego). Miłośnicy spinningu oraz pełnomorskiego "big game" także nie będą mieli jednak powodów do narzekań - w oceanie licznie występują snappery, jacki, żaglice, tuńczyki oraz groupery. Pełna oferta wędkarskich wypraw do Wenezueli ukaże się w maju na naszej stronie. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się z galerią zdjęciową z zakończonej właśnie wyprawy.
Zobacz galerię z wyprawy "Wenezuela 2011" >>>
[27.04.2011]


Ostatnie wolne terminy po super atrakcyjnych cenach Informujemy, że udało nam się wynegocjować u kilku naszych zagrani- cznych partnerów specjalne, bardzo atrakcyjne zniżki dla polskich wędkarzy na ostatnie wolne jeszcze tygodnie na sezon wędkarski 2011 (wiosna i lato). Akcją promocyjną objęty jest m.in. domek i łodzie w jednym z ośrodków w szwedzkich szkierach w kilku tygodniach maja. Ponadto posiadamy ostatni ostatni tydzień w lipcu w ośrodku norweskim na wyspie Vega. Naprawdę warto skorzystać, bo to produkty najwyższej jakości jeśli chodzi o klasę łowisk, a także standard zakwaterowania i łodzi. Propo- nowane zniżki na w/w produkty są do uzyskania tylko w naszym biurze i pod warunkiem wykupienia u nas biletów promowych (również ze specjalnym rabatem 20%). Akcją jest objętych tylko kilka pojedynczych tygodni, więc warto się pospieszyć. Szczegóły oferty specjalnej na zapytanie (drogą telefoniczną lub mailową) w naszym biurze.
[19.04.2011]
Pytania i rezerwacje:
Maciej Rogowiecki, tel. kom. 603 820 940, maciek@eventurfishing.pl
Tomasz Wieczorek, tel.kom. 601 300 168, tomek@eventurfishing.pl


Ryby i safari - wyprawa do Kenii W marcu odbyła się pierwsza egzotyczna wyprawa naszego biura w 2011 roku. Był to wyjazd do Kenii na wędkowanie "big game" w Malindi. Dodatkową atrakcją programu była możliwość wzięcia udziału w safari w Parku Narodowym Tsavo. Ryby jak zwykle w Kenii dopisały znakomicie, lecz struktura łowionych gatunków była inna niż rok temu. Tym razem grupie udało się złowić tylko jednego błękitnego marlina o masie 60 kg. Czarny marlin spiął się w trakcie holu (złamał hak). Natomiast sporo było żaglic - bo aż 21, o masie od 20 do 31 kg. Inne powszechnie łowione gatunki to wahoo (10-20 kg), a także kingfish, dorado (mahi-mahi), tuńczyk żółtopłetwy, bonito oraz red snapper. Ocean szczególnie obdarzył nas wahoo oraz kingfishami. Ten ostatni gatunek to kulinarny rarytas, a smak świeżej ryby przygotowywanej przez przewodników zaraz po złowieniu na łodzi na długo pozostanie w pamięci wędkarzy. Wszyscy uczestnicy byli bardzo zadowoleni, bo Ocean Indyjski nie był zbytnio sfalowany, co umożliwiło spokojny i beztroski wypoczynek na łodziach w przerwach pomiędzy kolejnymi odsłonami wędkarskiej walki.
Doskonałym uzupełnieniem wędkarskiej przygody było safari, w trakcie którego uczestnicy mogli zobaczyć z bliska afrykańskie słonie, bawoły, zebry, żyrafy, antylopy, hipopotamy, małpy, krokodyle czy gazele. Wszyscy byli pod wielkim wrażeniem. Dlatego w przyszłym roku planujemy wprowadzenie do programu dłuższego, kilkudniowego safari do dalej położonych parków Masai Mara i Nakuru, gdzie można podziwiać również lwy (i to w dużych ilościach), lamparty, gepardy, nosorożce czy olbrzymie stada wodnego ptactwa. W wyprawie uczestniczyło 14 osób a prowadził ją Tomek Wieczorek. Całą grupa kwaterowała i wypoczywała w doskonałym hotelu w Malindi.
Kenia 2011 - zobacz galerię >>>
[04.04.2011]


Szczupakowa wiosna w Szwecji Przypominamy Państwu, że wiosenne tygodnie to najlepszy okres na połów szwedzkich szczupaków. Na najbardziej rybnych jeziorach oraz w szkierach dysponujemy wprawdzie sporą liczbą ofert, ale jak co roku w lutym wolnych miejsc ubywa w szybkim tempie. Dlatego apelujemy do Państwa o jak naj- szybsze zgłaszanie się na wiosenne turnusy, gdyż w przeciwnym wypadku możemy mieć kłopoty ze znalezieniem atrakcyjnych lokalizacji, które przypadną wędkarzom z innych krajów.
Przy wyborze oferty na wiosenną wyprawę warto zwrócić uwagę na następujące sprawy:
  • lokalizacja i typ wody (są w Szwecji wody rewelacyjne, są przeciętne, są też słabe)
  • rodzaj łodzi wędkarskiej (musi być odpowiednio duża, stabilna i bezpieczna) oraz silnika (ważne, aby nie był stary i zdezelowany oraz aby miał odpowiednią moc, gdyż w Szwecji trzeba sporo pływać - ryby rzadko łowi się tuż obok przystani, a często kilka kilometrów od niej)
  • stała obecność w pobliżu gospodarza, który na życzenie pomoże w rozwiązaniu każdego problemu (szczególnie z silnikiem, gdy nie daje się odpalić, gaśnie lub ulega awarii). Na bazie wieloletniego doświadczenia możemy stwierdzić, że drobne problemy z silnikami zdarzają się prawie zawsze, nawet gdy te są zupełnie nowe. Tak to już jest ze sprzętem motorowodnym. Jednak w 99% przypadków problemy są od ręki rozwiązywane przez gospodarza (np. szybka wymiana świecy czy wyłamanego trzpienia blokującego śrubę).
    Oferta Eventuru jest właśnie dla wędkarzy!
    Oferowane przez nas lokalizacje spełniają powyższe warunki, a gospodarze są nastawieni od lat na turystykę wędkarską. Natomiast typowe szwedzkie domki wakacyjne, jakich wiele w tym kraju, są w zdecydowanej większości przypadków wyposażone jedynie w niedużą łódź wiosłową lub z bardzo słabym silnikiem (np. 2 KM), która nie daje szans na dotarcie do najlepszych stanowisk ryb. Oferty te nie są bowiem ukierunkowane na wędkarzy, a na wakacyjnych gości pragnących wypocząć blisko natury i wędkujących okazjonalnie. Dlatego gospodarze w wielu przypadkach w ogóle nie są obecni na miejscu, gdyż mieszkają na stałe w jednym z okolicznych dużych miast. Awaria silnika to wówczas - dla ludzi którzy przyjeżdżają przede wszystkim aby łowić - duży kłopot, który może sprawić, że węd- karski urlop uznają Państwo za nieudany.
    Nasze biuro unika zatem oferowania Państwu takich miejsc, pomimo często bardzo przyzwoitych warunków zakwaterowania, lokalizacji nad samą wodą czy dobrych cen. Taki produkt nie spełnia bowiem kryteriów prze- widzianych dla specjalistycznej turystyki wędkarskiej.
    [21.02.2011]


    Wędkarstwo w Bośni i Hercegowinie W październiku odbyliśmy kolejną wyprawę studyjną, której celem było zakontraktowanie bazy turystycznej i przetestowanie łowisk w Bośni i Hercegowinie. Ten niewielki kraj, jeszcze kilkanaście lat temu będący polem zbrojnego konfliktu pomiędzy narodami dawnej Jugosławii, powoli staje na nogi i skutecznie zachęca do przyjazdu coraz większe rzesze turystów. Jedną z największych atrakcji Bośni są piękne i dzikie górskie rzeki, pełne pstrągów, lipieni i głowacic. Ryby te poławiane są głównie metodą muchową, której popularność rośnie ostatnio w Polsce w iście błyskawicznym tempie.
    Jako, że w naszym kraju jest niewiele łowisk, gdzie można się zmierzyć z pięknymi egzemplarzami wspomnianych gatunków, nasi rodacy szukają dobrych wód za granicą. Bośnia i Hercegowina to znakomita odpowiedź na to zapotrzebowanie. Ryb tam bowiem dostatek, ceny znacznie jeszcze niższe niż innych krajach europejskich, w restauracjach smaczne potrawy kuchni orientalnej (m.in. mięsna zupa trahana, pieczona jagnięcina i pyszne cevapi) a do tego mili i gościnni ludzie i pełne już poczucie bezpieczeństwa. No i ten egzotyczny dla nas koloryt Wschodu, z którym spotkać się można niemal na każdym kroku. Nawet w trakcie wędkowania, gdy holując kolejnego grubego lipienia słyszymy z okolicznego minaretu głośny śpiew wzywającego do modlitwy muezzina...
    W wyprawie uczestniczyli m.in. tak wyśmienici wędkarze, jak Adam Sikora czy Jacek Kolendowicz, którzy o kilku testowanych rzekach wypowiadali się w samych superlatywach. Ryb złowiliśmy moc, ale nie udało nam się wyholować egzemplarzy okazowych (brały głównie pstrągi i lipienie do 55 cm). Większe sztuki pozrywały nasze zestawy lub zanurzyły w zielsku i uwolniły z haków. Wrócimy po nie na pewno - i to wkrótce... Prawdziwą okrasą wędkarskich zmagań były 4 głowatki, wyholowane w trakcie jednej kilkugodzinnej sesji na rzece Sanie (trzy na spinning, jedna na muchę). To wprost niebywałe, gdyż w Polsce poluje się na tę kultową rybę miesiącami, notując średnio jedno branie na 10 wyjść nad wodę. W każdym razie zagęszczenie głowacic jest w bośniackich rzekach imponujące. Pstrągi i lipienie brały głównie na suchą muchę, choć nie były tak aktywne jak wiosną czy latem. Sporo egzemplarzy skusiliśmy też nimfami i streamerami. Na razie zapraszamy do obejrzenia reportażu zdjęciowego, a pełna oferta będzie wkrótce dostępna na naszej stronie.
    Bośnia i Hercegowina 2010 - zobacz galerię >>>
    [21.10.2010]


    Olbrzymi sum-albinos z Ebro 10 listopada 2010, 4-osobowa grupa naszych klientów dokonała nad Ebro sensacyjnego połowu. Po ciężkiej walce udało wyholować się pięknego suma o długości 235 cm i wadze 87,5 kg. Takie ryby w okresach dobrego żerowania padają na Ebro dość często, jednak ten osobnik miał wyjątkowe, niezwykle jasne ubarwienie, które zdarza się nie częściej niż raz na kilka tysięcy złowionych ryb (z reguły młode sumy o tak odmiennym ubarwieniu są eliminowane z populacji przez inne drapieżniki). Z informacji, które udało nam się uzyskać od naszych hiszpańskich partnerów, albinos złowiony przez naszych rodaków jest jednym z największych jakie zostały kiedykolwiek odnotowane. Serdecznie gratulujemy łowcom!
    Zobacz galerię z "sumem-albinosem" >>>
    [19.11.2010]


    Irlandia 2010 - wieści znad wody Wspaniałe wieści dochodzą od naszych przewodników z Irlandii - Jacka Gornego oraz Tomasza Kurmana. Otrzymaliśmy od nich właśnie zbiór imponujących fotografii przedstawiających w skrócie sezon 2010. Prezentujemy je Państwu poniżej. Początek roku nie był łatwy, szczególnie jeśli chodzi o szczupaki. Z powodu wyjątkowo długiej zimy ryby były rozproszone i niezwykle kapryśne. Późniejsze miesiące przyniosły jednak zdecydowaną poprawę sytuacji: złowionych zostało kilkanaście ryb w przedziale 115 - 120 cm i dziesiątki ryb przekraczających magiczne 100 cm długości. Najlepszy dzień zaowocował 9 rybami dłuższymi niż metr! Dopisały także feroxy, czyli olbrzymie pstrągi z wielkich irlandzkich jezior. Każde wypłynięcie naszych przewodników kończyło się złowieniem pięknego okazu, co świadczy o ich wielkich umiejętnościach i wiedzy na temat tych wspamiałych, ale dość trudnych ryb. W chwili gdy piszemy te słowa (10 listopada 2010) sezon wędkarski w Irlandii jest nadal w pełni. Aż strach pomyśleć jakie zdjęcia otrzymamy od Jacka i Tomka w najbliższym czasie, gdyż późną jesienią łowi się podobno największe sztuki...
    Zapraszamy na wędkarskie wyprawy do Irlandii, gdzie marzenia o wielkich rybach stają się rzeczywistością!
    Zobacz galerię zdjęciową z sezonu 2010 >>>
    [10.11.2010]


    Wędkarstwo na Kostaryce W dniach 04-11 września odbyła się kolejna wyprawa do Kostaryki organizowana przez nasze biuro. Z radością informujemy, iż 7 klientów pod opieką Tomasza Wieczorka szcześliwie wyholowało ponad 100 tarponów (dominowały ryby w przedziale 40-45 kg, ale trafiło się też kilka okazów w granicach 60-65 kg), liczne jack crevalle oraz tuńczyki. Złowione zostało także okazowe wahoo oraz groźna raja (płaszczka). Ryby brały w ujściach rzek do Morza Karaibskiego, a stosowane metody połowu to żywiec (sardynka), spinning oraz trolling. Piękna pogoda, smaczne jedzenie i gościnność miejscowych dopełniły udaną wyprawę. Serdecznie gratulujemy szczęśliwym łowcom!
    Tarpony należą do najbardziej prestiżowych i pożądanych ryb świata. Słyną z akrobatycznych, kilkumetrowych skoków i nieustępliwości podczas holu. Jeden z uczestników wyjazdu - Henryk Szilistowski (który łowił już z nami 100 kilogramowe jesiotry w Kanadzie i wielkie sumy na Ebro) powiedział pierwszego dnia wyprawy: "Kto nie wyholował nigdy tarpona, nie zdaje sobie sprawy, jak silna potrafi być ryba". Trudno nie zgodzić się z tą opinią. Tarpony rzeczywiście dysponują ogromną siłą i hol większej sztuki (ponad 30 kg) potrafi trwać nawet godzinę. I to pomimo mocarnego sprzętu. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na kolejną wyprawę na tarpony w sezonie 2011. Szczegóły ukażą się niebawem na naszej stronie internetowej. Tymczasem zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęciowej z właśnie zakończonej wyprawy.
    Kostaryka 2010 - zobacz galerię >>>
    [14.09.2010]


    Wędkarstwo w Finladnii W październiku 2010 na naszej stronie zaprezentujemy nowe łowiska zlokalizowane w południowej Finlandii. Ekipa Eventuru wzmocniona przez Piotra Piotrowskiego (Wędkarski Świat) oraz Grzegorza Zarębskiego testowała te wody w sierpniu br. Wyniki przeszły nasze oczekiwania. Nowo odkryte łowiska można śmiało nazwać dziewiczymi. Presja wędkarska jest tam zerowa, a ryby biorą bez zbędnego wahania. Prawdziwą gratką będzie nowe sandaczowo - szczupakowe jezioro (około 300 km od Helsinek) gdzie nasi testerzy złowili w sumie (3 dni pobytu) kilkaset sandaczy! Otwarcie przyznajemy, że sami nie zdawaliśmy sobie sprawy, iż w Skandynawii może znajdować się taki sandaczowy zbiornik. Już teraz zapraszamy do rezerwacji pobytów w sezonie 2011!
    Zobacz galerię z sierpniowego wyjazdu >>>
    [14.09.2010]


    Wędkarstwo w Norwegii Z radością informujemy o złowieniu przez jednego z naszych klientów okazałego halibuta w północnej Norwegii. Łowisko Steigen po raz kolejny okazało się szczodre dla morskich wędkarzy. Ryba złowiona została na 40 m głębokości na niewielki pilker. Hol wielkiej flądry trwał ok. 30 minut i rozpoczął się ponad 200-metrowym odjazdem (załoga uruchomiła silnik i popłynęła za szybko oddalającą się rybą, co ułatwiło hol). Okaz złowiony przez p. Dariusza Śmicha jest 7 halibutem przekraczającym 40 kg złowionym w tym sezonie przez naszych klientów (poprzednie złowione zostały między innymi na Vedze, w Helnessund oraz Loppie). Serdecznie gratulujemy!
    [14.09.2010]


    Wędkarstwo na Karaibach Wszystkim miłośnikom połowów ryb w ciepłym klimacie mórz południowych mamy do zakomunikowania bardzo dobrą wiadomość. Otóż rozpoczynamy właśnie współpracę z jednym z najlepszych amerykańskich ośrodków wędkarskich (fishing lodge) usytuowanych w obrębie Morza Karaibskiego. Baza położona jest w iście bajkowym otoczeniu na koralowym atolu Turneffe, oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od belizyjskiego wybrzeża półwyspu Jukatan. Miejsce to uważane jest za prawdziwy raj dla nurków i wędkarzy. Ci ostatni mogą tam spróbować szczęścia w połowach wielu gatunków ryb i to bardzo różnymi metodami. Miłośnicy sztucznej muchy zrealizują swą pasję w polowaniu na bardzo płochliwe bonefishe (albule) i permity, a także na legendarne, imponujące swą siłą i walecznością tarpony. Zwolennicy mniejszych ryb mogą z pomostu łowić bez końca półkilogramowe snappery, jacki i wiele innych kolorowych rybek. Na spinning można poławiać wewnątrz atolu okazowe egzemplarze tarponów (nawet o po 100 kg masy), a także snooki, jacki, snappery i barakudy. Najlepszymi przynętami są poppery, a widowiskowe brania z powierzchni należą do najpiękniejszych momentów z wędkarskich wspomnień...
    Natomiast po wypłynięciu na otwarte morze (już w odległości kilkuset metrów od krawędzi atolu) jest wielka szansa na upolowanie dużego snappera, tuńczyka, okazowej barakudy, dwucyfrowego jacka czy będącego kulinarnym rarytasem, silnego jak tur groupera. Ryby te poławia się metodą trollingową, jednak w przeciwieństwie do klasycznego big game wędki trzymamać możemy przez cały czas w dłoniach. Warto spróbować, bo każde branie będzie dla Państwa niezapomnianym przeżyciem. Siła i agresja morskich ryb z raf koralowych zdecydowanie przekracza wszystko, co polscy wędkarze znają z łowisk jeziorowych i rzecznych, a nawet z Morza Bałtyckiego czy Norweskiego.
    Atol Turneffe odwiedziliśmy z kilkuosobową grupą klientów w sierpniu br. Nasze tygodniowe testowe połowy zakończyły się bardzo przyzwoitymi wynikami. Padło wiele bonefishów, barakud, jacków, snapperów... Były groupery, tuńczyki i garfishe. Jednak nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogłoby być lepiej. Kilku marzeń nie udało nam się bowiem zrealizować. Jeden jedyny zacięty permit (niezwykle prestiżowa ryba, która spędza sen z powiek amerykańskich wędkarzy) spiął się po dziesięciominutowej walce, a kilkanaście zaciętych tarponów pozrywało nam po szaleńczych wyskokach zbyt delikatne zestawy. Wielkie, kilkudziesięciokilogramowe groupery uciekały jak szalone w głąb raf koralowych przecierając plecionkę o skały. Pozostały zatem rachunki do wyrównania. Sama baza wędkarska "Turneffe Flats Resort" okazała się produktem z najwyższej półki. Oferuje po dość przystępnych cenach (w porównaniu np. do baz z Alaski) fantastyczne warunki zakwaterowania na odludnej wysepce wśród palm kokosowych, a w miejscowej restauracji można rozkoszować się karaibskimi drinkami oraz wykwitnymi potrawami przyrządzanymi z ryb i owoców morza. Wędkarzami opiekują się przewodnicy, wożący ich codziennie łodziami tam, gdzie tylko zapragną. Cóż - raj na ziemi... Wkrótce znajdą Państwo bardziej szczegółowy opis atolu Turneffe w części ofertowej strony www.wyprawynaryby.pl, a nasze najciewsze przygody będą opisane w reportażu, który opublikowany zostanie zimą na łamach magazynu "Wędkarski Świat". Póki co zapraszamy do obejrzenia kilkunastu zdjęć z arcyciekawej wyprawy!
    Zobacz fotoreportaż z wyjazdu >>>
    [02.09.2010]


    Wędkarstwo w Szwecji Pierwsza część sezonu na łowiskach norweskich upłynęła pod znakiem dobrych i bardzo dobrych połowów zdecydowanej większości grup polskich wędkarzy. Szczególnie dobre wyniki osiągnęli nasi Klienci na łowiskach północnej Norwegii - np. takich, jak Loppa, Oksfjord, Steigen, Vestfjorden, Senja czy Lyngenfiord. Padło dużo halibutów w przedziale 10-30 kg, było kilka grup które na łowiskach w Loppa, Oksfjord i Vega łowiło po kilknaście sztuk tej prestiżowej ryby tygodniowo. Największe złowione halibuty miały ok. 50 kg masy (3 sztuki w tym roku). Przez ostatni miesiąć wyjątkowo dobra pogoda, mało wiatru. Tradycyjnie złowionych zostało wiele dorszy i czarniaków w przedziale 10-18 kg, a największe dorsze były łowione w Loppa, Oksfjord i Steigen (21 - 23 kg). Warto zwrócić uwagę na wyspę Vegę - znakomite wyniki naszych grup w połowach halibutów sprawiają, że miejsce to zaczyna urastać do miana "superoferty". Szczególnie godne podkreślenia jest to, że do tej pory na seryjne łowienie halibutów należało jechać daleko, daleko na północ...
    [12.07.2010]


    Wędkarstwo w Norwegii Pragniemy zakomunikować wszystkim naszym Klientom, że czasowo zawieszamy współpracę z bazą wędkarską na wyspie Risvaer na Lofotach. Pomimo przyzwoitego serwisu wędkarskiego Andrzeja Pietrzyka (łodzie, przewodnictwo, doradztwo) i dobrych wyników Gości w połowach ryb, gospodarzom póki co nie udało się zapewnić Klientom idealnych warunków w sferze, nazwijmy ją, "pozawędkarskiej". Trwające przez całą wiosnę prace budowlano-wykończeniowe oraz nieporządek w otoczeniu ośrodka na pewno nie umilały turystom wypoczynku. Po rozmowach z Andrzejem Pietrzykiem i norweskim gospodarzem zdecydowaliśmy wspólnie, że do zakończenia prac budowlanych na wyspie, podniesienia standardów serwisu dla Klientów na najwyższy możliwy poziom oraz poprawy organizacji życia w ośrodku biuro Eventur nie będzie wysyłało kolejnych grup wędkarzy na Risvaer. Mamy nadzieję, że w przyszłości współpraca będzie wznowiona, bo wyniki wędkarskie, co potwierdziło nam wiele zadowolonych grup, predestynują Risvaer do miana jednego z lepszych miejsc na wędkarski urlop w północnej Norwegii.
    [12.07.2010]


    Wędkarstwo w Szwecji W maju i czerwcu 2010 zespół biura Eventur Fishing odbył kilka wyjazdów studyjnych do Skandynawii celem znalezienia nowych ofert dla naszych Klientów. Wyprawy te zakończyły się pełnym sukcesem. Ich rezultatem jest zakontraktowanie zupełnie nowych, całkowicie dziewiczych łowisk szczupaka, okonia, pstrąga oraz lipienia, które od sierpnia 2010 znajdą Państwo w naszej ofercie. Gwarantujemy, iż te nowe lokalizacje bedą prawdziwą gratką dla wszystkich wędkarzy planujących urlop w Szwecji. Są to wody, na których do tej pory nie było rozwiniętej turystyki wędkarskiej i które nie gościły jeszcze żadnych wędkarzy z Polski. Ryby występują tam w wielkiej obfitości, są waleczne, dzikie i zawziętością atakują wędkarskie przynęty. Baza turystyczna jest zlokalizowana blisko wody, zapewnia intymność i wysoki komfort wypoczynku. Serdecznie Państwa zapraszamy nad te znakomite wody, a tymczasem pozwalamy sobie zamieścić kilkanaście fotografii, obrazujących piękno i zasobność w ryby odwiedzonych przez nas łowisk.
    Zobacz fotoreportaż z wyjazdu >>>
    [06.07.2010]


    Lapoński Festiwal Wędkarski 2010 Ekipa Eventur Fishing odniosła spory sukces startując w kolejnej edycji zawodów wędkarskich "Lapland Fishing Festival", które odbyły się w dniach 18-19 czerwca w okolicy miejscowości Lycksele w szwedzkiej Laponii. Nasi reprezentanci wzięli udział w kategorii "Szczupak" (druga kategoria festiwalu to "Połowy na sztuczną muchę") i dwóch z nich znalazło się w pierwszej szóstce końcowej klasyfikacji. Polowanie na zębate drapieżniki odbywało się na kilkusethektarowym, malowniczo położonym jeziorze Falträsk, pełnym dzikich ryb pochodzących wyłącznie z naturalnego tarła. Dwie trzygodzinne tury zakłóciły niestety opady deszczu, okresami dość intensywne. Po pierwszym dniu w klasyfikacji generalnej zawodów prowadził Piotr Motyka, któremu udało się złowić aż 7 szczupaków o łącznej długości 388 cm. Jednak w sobotę Piotrowi poszło znacznie gorzej i ostatecznie po podsumowaniu wyników z dwóch tur spadł na 5 lokatę. Na podium znalazł się za to Maciek Rogowiecki, który łowił dość równo przez całe zawody i zaliczył do ostatecznej punktacji 10 szczupaków o łącznej długości 534 cm. Wynik ten dał mu zaszczytne drugie miejsce. W zawodach zwyciężył Szwed Jimmy Nilsson, który osiąnął wynik 567 cm, a trzeci był reprezentant Czech Jiri Jirak, który znakomicie finiszował łowiąc w drugiej turze aż 6 ryb o długości 411 cm. W zawodach startowali ponadto reprezentacji Włoch i Wielkiej Brytanii. Kolejna edycja festiwalu już za rok. Start w imprezie można połączyć z wędkarskim wypoczynkiem nad niezwykle rybnymi wodami Laponii. Więcej informacji na życzenie w naszym biurze.
    [06.07.2010]


    Wędkarstwo w Szwecji Dla wszystkich Klientów zainteresowanych wyjazdem na szczupaki do Skandynawii, a także tych z Państwa, którzy już niecierpliwie czekają na swoją zarezerwowaną w naszym biurze wyprawę, mamy garść informacji na temat wiosennych wyników na szwedzkich i norweskich łowiskach. Odnotowaliśmy bardzo słaby początek maja, co spowodowane było na pewno długą i mroźną zimą - wyjątkowo uciążliwą nawet jak na surowe tamtejsze warunki. Chłód opóźnił w tym roku tarło ryb oraz rozpoczęcie ich aktywności żerowej o dobrych kilka tygodni. Sytuacja zaczęłą się stopniowo poprawiać po 10 maja, lecz okres normalnych (czyli spodziewanych) brań szczupaków rozpoczął się od ostatniej dekady maja. Najlepsze łowiska w tym sezonie to jeziora Boren, Fiolen (jedyne miejsce, gdzie bardzo dobrze łowiono już nawet na początku maja), Runn, Södra Vixen, szkiery Gamleby, Św. Anny, Valdemarsvik, Syrsan, a także rozlewiska rzeczne Hedesunda w Nedre Dalälven.
    Przyzwoite wyniki, choć bez przysłowiowego "szału", notowane są na jeziorze Sommen, w szkierach Gryt, Roslagen i Arkösund oraz na norweskim Kroderen. Ze względu na opóźnioną wegetację gorzej tym razem było na pojezierzu Dalsland (głębsze zbiorniki, chłodniejsza woda), a także na jeziorach Asunden, Bysjön czy Fegen.
    Od początku czerwca brania są coraz lepsze, a na niektórych wodach wręcz fenomenalne. Szczególnie zadziwia nas jezioro Boren - wyniki tam przechodzą nawet nasze najśmielsze oczekiwania, a klienci po powrocie natychmiast bukują kolejne wyjazdy. Podobnie jest z jeziorami Runn i Fiolen, a także norweskim zbiornikiem Vansjon. Największe złowione w tym sezonie szczupaki (o jakich wiemy), to sztuki o długości: 123 cm (Boren), 119 cm (Boren), 118 cm (Runn), 118 cm (Fiolen), 116 cm (Boren), 116 cm (Runn), 116 cm (Ivagsjön w Dalsland), 114 cm (Św. Anna), 114 cm (Gamleby), 113 cm (Św. Anna), 109 cm (Gamleby), 109 cm (Boren), 108 cm (Boren), 106 cm (Boren), 102 cm (Laxsjön w Dalsland), 102 cm (Vansjon), kilka ryb ponad metrowych w Syrsan, kilka na Runn, kilka na Fiolen, ponad dwadzieścia na Boren, kilka w szkierach. Średnio na wyjazd pada od 20 do 40 szczupaków na osobę. Nie dotyczy to Boren, gdzie pada 50-150 ryb na 1 wędkarza (!). Dużo ponad przecietną łowi się na Södra Vixen i Vansjon. W stosunku do poprzednich lat mniej ryb pada w Dalsland, ale sytuacja już zaczyna się poprawiać, bo woda stopniowo się ociepla.Na koniec przytaczamy opinię jednego z klientów naszego biura:
    "W Szwecji byłem na szczupakach już kilka razy i na wyniki nigdy nie mogłem narzekać. Jednak połowy na jeziorze Boren przeszły moje najśmielsze oczekiwania. To łowisko posiada wprost niewyobrażalną populację szczupaka i jest przy tym bardzo czytelne, pełne podwodnych łąk. Dość powiedzieć, iż wraz z dwójka kolegów przez 4 dni łowienia przechytrzyliśmy grubo ponad 200 sztuk zębatych drapieżników! Co warte podkreślenia dominowały bardzo przyzwoite ryby w granicach 70-90 cm. Udało się też złowić kilka okazów przekraczających metr długości, w tym ryby 106, 108 i 109 cm. Na pewno Boren będzie moim "pierwszym" łowiskiem w Szwecji na kilka następnych sezonów"! (Paweł Netiacha, odwiedził jezioro Boren na początku czerwca 2010)
    To ocena klienta zadowolonego. Na drugim biegunie były też (jak to zwykle w wędkarstwie bywa) osoby rozczarowane wynikami połowów, szczególnie ci wędkarze, którzy trafili na zimny początek sezonu. Taka już dola wędkarza i takie nasze hobby. Mamy nadzieję, że los obdarzy ich wspaniałymi wynikami na kolejnych wyjazdach. Wszystkim z Państwa, którzy czekają już "na walizkach" na swoją tegoroczną szansę, życzymy udanego urlopu i taaakiej ryby!
    [09.06.2010]


    Wędkarstwo w Szwecji Z przyjemnością informujemy Państwa, że biuro Eventur Fishing dysponuje od niedawna nowym, bardzo wygodnym i doskonale położonym domkiem nad jednym z najrybniejszych szwedzkich jezior - Laxsjön. Piękna i stylowa "stuga", utrzymana w klimacie myśliwskim, zbudowana została z bali na wysokim brzegu jeziora, na skraju lasu, ok. 100 metrów od przystani. Z jego okien rozciąga się wspaniały widok na jezioro. Laxsjön jest zlokalizowane na pojezierzu Dalsland, niedaleko granicy z Norwegią. Należy do najlepszych szedzkich łowisk szczupaka, gdyż regularnie łowione są w nim sztuki przekraczające 90 cm, a nawet metr długości. Wiemy to na podstawie własnych doświadczeń oraz relacji kilkunastu grup naszych klientów, którzy odwiedzili region Dalsland w minionych latach i mieli okazję powędkować na Laxsjön. Jezioro jest bardzo bogate w drobnicę i dość głębokie, szczupak żyje więc głównie w toni i przy dobrym żerowaniu (czerwiec, wrzesień, październik) jest częstym łupem ekip nastawiających się na śródjeziorny trolling. Przy okazji łowione są tutaj grube okonie, a także wspaniałe jeziorowe pstrągi dochodzące nawet do 10 kilogramów masy!
    [08.06.2010]


    Wędkarstwo w Irlandii W kwietniu b.r. biuro Eventur Fishing odbyło studyjny wyjazd do zachodniej Irlandii. Z przyjemnością informujemy, iż niebawem na naszej stronie internetowej ukaże się pełna oferta wędkarskich wypraw do tego bardzo zasobnego w ryby kraju. Już teraz możemy zdradzić, iż w naszej ofercie dostępne bedą rewelacyjne łowiska szczupakowe (pod względem dużych szczupaków irlandzkie jeziora biją na głowę wszystko co do tej pory widzieliśmy w Europie), pstrągowe (potokowce do 6-7 kg!), a nawet łososiowe. Dodatkowo, łowienie tych wszystkich gatunków można z łatwością połączyć podczas jednej, tygodniowej wyprawy! Wszystkie wyprawy do Irlandii odbywają się pod opieką miejscowych, polskich przewodników. To wysokiej klasy wędkarze, którzy znają okoliczne łowiska jak własną kieszeń. Z pełną odpowiedzialnością możemy powiedzieć, iż łowienie w ich asyście, to praktycznie gwarancja udanych połowów.
    [30.04.2010]


    Wędkarstwo w Szwecji Informujemy, iż od 01.04.2010 obowiązują w Szwecji nowe, oficjalne przepisy wędkarskie dotyczące połowu szczupaka.
    W wodach morskich (szkierach) z łowiska można zabrać maksymalnie 3 szczupaki dziennie na osobę w rozmiarze 45-75 cm. Wszystkie inne ryby należy wypuścić z powrotem. Nowe prawo dotyczy wszystkich wędkarzy miejscowych jak i turystów. Zwracamy Państwa uwagę, iż w wielu ośrodkach wędkarskich z naszej oferty, obowiązują od dłuższego czasu dodatkowe przepisy dotyczace szczupaka (z reguły bardziej restrykcyjne), które przedstawiamy na naszej stronie internetowej przy każdym łowisku.
    [01.04.2010]


    Wędkarstwo w Kenii - 24 żaglice i 5 marlinów w dwa dni! Przekazujemy Państwu niesamowitą wiadomość jaką otrzymaliśmy wczoraj z Kenii. Grupa polskich wędkarzy przebywających obecnie w Malindi donosi nam o fantastycznych wynikach wędkarskich. 16 osobowa grupa złożona z naszych Klientów oraz ekipy magazynu "Wędkarstwo Moje Hobby" przez zaledwie 2 dni pływania złowiła 24 żaglice oraz 5 marlinów (największy około 100 kg). Dodatkowo licznie łowione są tuńczyki, wahoo oraz dorado. Nasi wędkarze spędzą w Malindi jeszcze kilka dni, a więc złowienie dużo większego marlina jest bardzo prawdopodobne. Pełną relację z pobytu w Kenii zamieścimy na naszej stronie pod koniec marca.
    [19.03.2010]


    Licencje na prowadzenie łodzi w Norwegii Uwaga! Według nowych przepisów każda osoba urodzona 01.01.1980 lub po tej dacie, która steruje łodzią o długości 8 m lub więcej i/lub z silnikiem o mocy 25 KM lub więcej, musi posiadać Norweskie Świadectwo Żeglarskie lub uprawnienia młodszego lub starszego sternika motorowodnego (uzyskane w Polsce). Prowadzenie łodzi o podanych wyżej parametrach bez wymaganych zezwoleń jest zabronione prawnie i może skutkować surowymi sankcjami (wysokie kary finansowe, a nawet areszt). Nowe przepisy nie dotyczą osób urodzonych przed tym terminem, które mogą prowadzić łodzie na dotychczasowych zasadach - tzn. bez żadnych zezwoleń czy patentów. Uczulamy jednak osoby młodsze, aby już teraz zadbały o wyrobienie sobie stosownych uprawnień i nie miały w przyszłości żadnych problemów z podejmowaniem wędkarskich wypraw do Norwegii.
    Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy z naszym biurem. Chętnie udzielimy informacji, jak uzyskać w Polsce stosowne zezwolenia.
    [16.02.2010]


    Wielkie sumy do kamery - rzeka Ebro Na początku listopada 2009 biuro Eventur Fishing zorganizowało specjalną wyprawę nad hiszpańskie Ebro. Goścmi naszego biura była ekipa telewizji "Taaaka Ryba", której celem było nakręcenie ciekawego materiału o połowach wielkich sumów. W wyprawie uczestniczył również nasz drogi Klient i Przyjaciel - Pan Henryk Szylistowski z Dąbrowy Górniczej. Efekt wyjazdu spełnił w 100% nasze oczekiwania. Pomimo huraganowego momentami wiatru udało nam się w ciągu trzech dni złowić 7 sumów od masie 30, 54, 55, 56, 64, 82 i 86 kilo! Wszystkie ryby po zważeniu i sfotografowaniu zostały ostrożnie wypuszczone z powrotem do wody. Sumy łowiliśmy w nurcie rzeki metodą gruntową z zastosowaniem jako przynęty halibutowego pelletu. Emocjonujące hole ryb zostały zarejestrowane na kamerze naszych miłych gości z Krakowa, a film z wyprawy nad Ebro zostanie wyemitowany już niebawem w Telewizji "Taaaka Ryba" (Polsat Play).
    Poza sumami dwa dni poświęciliśmy na połowy sandaczy na zbiorniku zaporowym Caspe. Ze względu na wiatr i skoki ciśnienia ryby brały dość kapryśnie. Pierwsza kilkugodzinna próba zakończyła się wylądowaniem zaledwie 6 sztuk, ale druga sesja zaowocowała już znacznie lepszym wynikiem. Otóż ostatniego dnia pobytu udało nam się złowić aż 70 sandaczy, z których większość miała ok. 2 kg, ale największe dochodziły do 3,5 kg masy. Sandacze łowiliśmy metodą spinningową, jednak tradycyjne gumy i koguty zastąpiliśmy tzw. systemikami Drachkovitcha (główka jigowa uzbrojona w 2 kotwiczki z zamocowaną na specjalnym drucie martwą uklejką). Systemiki z rybką biły na głowę przynęty sztuczne mniej więcej w relacji 5 : 1. Naszym połowom towarzyszyła dość ciepła, ale wietrzna aura. Jak to w listopadzie. Ale jak widać, nie nam przeszkodziło to w odniesieniu wspaniałych wędkarskich sukcesów, po których miło było zasiąść do kolacji w przytulnej lokalnej restauracji i pokosztować smacznej hiszpańskiej szynki "jamon serrano", a także ryb, serów oraz dobrych (i bardzo niedrogich) katalońskich win. Zapraszamy do obejrzenie reportażu z wyprawy oraz na nasze przyszłoroczne wyprawy nad niezawodne Ebro.
    Zobacz fotoreportaż z wyprawy >>>
    [24.11.2009]


    Nowy katalog - Wyprawy na ryby 2010 Wraz z początkiem grudnia dostępny będzie nasz nowy katalog na sezon 2010. Na ponad 120 stronach znajdziecie Państwo najlepsze, ściśle wyselekcjonowane łowiska zagraniczne, które sami wielokrotnie odwiedzaliśmy. Trzon katalogu stanowią oczywiście oferty ze Skandynawii (Szwecja, Finlandia oraz Norwegia), ale nie zabrakło tam też propozycji dla prawdziwych wędkarskich obieżyświatów (między innymi Kanada, Islandia, Hiszpania, Kostaryka). Jak zwykle przygotowaliśmy dla Państwa wiele nowości. Są to nieznane, rewelacyjne łowiska szczupakowe w Skandynawii (np. jezioro Runn w Szwecji czy Kroderen w Norwegii), nowe wody krainy pstrąga i lipienia (Laponia), a także zupełnie nowa w Polsce oferta wędkarskich wypraw na egzotyczne tarpony, które są naszym zdaniem najsilniejszymi rybami świata! Usatysfakcjonowani bedą także miłośnicy morskich połowów w Norwegii - od 2010 roku w naszej ofercie znajdzie się nowy, polski ośrodek wędkarski na słynnych Lofotach! Jest to wyjątkowy produkt o wysokiej jakości i w bardzo atrakcyjnej cenie. Do katalogu dołączamy atrakcyjny film DVD (ok 100 minut) prezentujący nowe łowiska z naszej oferty. Znajdziecie tam Państwo między innymi relację z połowu tarponów na Kostaryce czy prezentację szwedzkiego jeziora Boren, które jest prawdziwym szczupakowym eldorado! Katalog wysyłamy wszystkim zainteresowanym bezpłatnie. Można zamówić go korzystając z formularza lub przesyłając e-mail na adres: justyna@eventurfishing.pl
    Uwaga! Wszyscy nasi dotychczasowi Klienci otrzymają katalog 2010 automatycznie pocztą (nie ma potrzeby składania zamówienia).
    [ Zamów nowy katalog Eventur Fishing ]
    [18.11.2009]


    Wędkarstwo w Kanadzie - Rzeka Fraser We wrześniu 2009 roku odbyła się kolejna grupowa wyprawa naszego biura nad kanadyjską rzekę Fraser. Drugiego dnia pobytu trzech uczestników (Maciej Krajewski, Kamil Walicki, Marcin Rudowski) oraz opiekun grupy Maciej Rogowiecki, doświadczyli niezapomnianego wędkarskiego przeżycia. Po 2.5 godzinnej, niezwykle trudnej walce pokonali olbrzymiego jesiotra białego o masie około 400 kg. Ryba mierzyła 350 cm długości i miała 163 cm w obwodzie. Jest to największy jesiotr złowiony w tym roku na rzece Fraser oraz największa ryba słodkowodna wyholowana kiedykolwiek przez polskich wędkarzy. Pełną relację z tego niecodziennego wydarzenia można przeczytać w grudniowym numerze miesięcznika "Wędkarski Świat".
    Poza tym gigantycznym okazem złowionych zostało kiladziesiąt innych jesiotrów, z czego 5 sztuk przekraczało 2.5 m długości (waga w granicach 150 - 180 kg). Jak zwykle na Fraser dopisały oczywiście także łososie. Olbrzymi ciąg gorbuszy sprawił, iż złowienie na osobę 20 - 30 ryb dziennie nie stanowiło większego problemu. Wrześniowa wyprawa nad Fraser utwierdziła nas w przekonaniu, iż kanadyjska rzeka jest nieprawdopodobnym wprost łowiskiem, gdzie złowienie dużej ryby jest niemal gwarantowane. Dlatego serdecznie zapraszamy Państwa do Kanady. W październiku 2010 będziemy organizować 2 kolejne wyjazdy nad tą rzekę. Szczegóły ukażą się niebawem na naszej stronie internetowej.
    Zobacz zdjęcia rekordowego jesiotra >>>
    [16.11.2009]


    Wędkarstwo w Norwegii - Lofoty Z przyjemnością informujemy, iż od sezonu 2010 w naszej ofercie znajdzie się nowy ośrodek wędkarski na Lofotach. Gospodarzami ośrodka Risvaer jest polskie małżeństwo, które od 10 lat mieszka w Norwegii. Andrzej Pietrzyk wraz z małżonką Anią, zapraszają serdecznie na fantastyczne wędkowanie w północnej Norwegii. Duży dorsz, czarniak, halibut oraz rdzawiec to podstawowe gatunki, które łowi się w okolicy. W pakiecie oferujemy komfortowe zakwaterowanie, nowe łodzie z silnikami 50 KM, usługi doświadczonego, polskiego przewodnika oraz wyżywienie. Szczegóły dotyczące oferty znajdziecie Państwo TUTAJ. Eventur Fishing jest jedynym przedstawicielem ośrodka Risvaer na Polskę.
    [20.10.2009]


    Wędkarstwo w Szwecji W dniach 03.10 - 10.10.2009 odbyła się grupowa wyprawa na jezioro Hjälmaren. W 6 dni łowienia złowionych zostało ok. 700 szczupaków. Wynik ten bardzo nas cieszy, gdyż początek sezonu jesiennego na Hjälmaren był generalnie słaby - były grupy, które przez tydzień złowiły zaledwie kilka niewielkich szczupaków. Na szczęście w październiku jezioro pokazało swój prawdziwy potencjał. Ryby brały generalnie na płytkiej, wiosennej wodzie, maksymalnie do 2 m głębokości. Najlepsze były płytkie, trzcinowe zatoki oraz kamieniska z roślinnością podwodną. 90% złowionych szczupaków mierzyło pomiędzy 70 a 80 cm. Nie znamy drugiego jeziora w Szwecji gdzie średni rozmiar łowionych ryba jest tak duży. Ponadto łupem wędkarzy padło kilkanaście ryb pond 90-centymetrowych i 4 szczupaki przekraczające metr długości. Gratulujemy! Bezkonkurencyjną przynętą na Hjalmaren okazały się po raz kolejny jerki - złowionych na nie została większość szczupaków.
    Poniżej zamieszczamy galerię zdjęciową z październikowej wyprawy, a od nowego roku zapraszamy Państwa serdecznie na połowy w Hjälmaren - prawdziwym jeziorze obfitości!
    Zobacz fotoreportaż z wyprawy >>>
    [14.10.2009]


    Wędkarstwo w Norwegii W dniach 22.08 - 29.08.2009 odbył się kolejny wyjad grupowy do północnej Norwegii. Miejscem docelowym po raz szósty było już łowisko Steigen ulokowane w cieśninie Vestfjorden (vis a vis archipelagu Lofotów). Ryby jak zwykle dopisały. Dobra i stabilna pogoda umożliwiała codzienne łowienie na otwartym morzu i częste spotkania z okazami Morza Norweskiego. Złowionych zostało między innymi kilknaście dorszy w przedziale 10 - 17 kg, 4 halibuty (największy 14 kg) oraz kilka czarniaków w przedziale 10 - 16 kg. Ryb mniejszych, o masie do 10 kg złowionych były setki. Poza świetnymi wynikami wędkarskimi, uczestnicy mieli także okazję do bliskiej obserwacji norweskiej fauny - w pobliżu łowiących często pojawiały się piękne orły morskie, a jedna z łódek natknęła się na stado kilkudziesiąciu grinwali (gatunek atlantyckiego wieloryba)! Wszystkich zainteresowanych łowiskiem Steigen informujemy, iż przyjmujemy już rezerwacje na sezon 2010. Zapraszamy na wyjazdy indywidualne jak i na grupowe wyprawy z przewodnikami. Dokładny terminarz wypraw grupowych na sezon 2010 ukaże się na naszej stronie w październiku br.
    Zobacz fotoreportaż z wyprawy >>>
    [09.09.2009]


    Wędkarstwo w Islandii W drugiej połowie lipca br. odbyła się morska wyprawa na Islandię organizowana przez nasze biuro. 10 uczestników przez tydzień zmagało się z ciężkimi warunkami atmosferycznymi, które pojawiły się niespodziewanie w tym okresie w północnych fiordach wyspy. Silny wiatr sprawił, iż na najlepsze łowiska otwartego morza grupa mogła pływać tylko przez 2.5 dnia pobytu, nawet mimo dużych i bardzo bezpiecznych łodzi. Tak krótki czas wystarczył jednak, aby każdy z uczestników zdążył posmakować prawdziwego morskiego wędkarstwa, które należy na Islandii do najlepszych na świecie. Przez zaledwie 2.5 dnia pływania złowionych zostało około 30 dorszy o masie pomiędzy 10 a 15 kg oraz kilka ryb o wadze dochodzącej do 20 kg. Nie zawodły także zębacze, z których słyną łowiska Islandii. Złowionych zostało około 35 ryb o masie 3-8 kg. Miłym zaskoczeniem była ponad 7-kilogramowa żabnica złowiona wprost z portowego nabrzeża! Wszystkich zainteresowanych wędkarskimi wyprawami na Islandię zapraszmy do wyjazdów w 2010 r. Terminarz wypraw ukaże się na naszej stronie we wrześniu 2009 r.
    Zobacz fotoreportaż z wyprawy >>>
    [14.08.2009]


    W czerwcu znacznie lepiej niż w maju Szwedzkie szczupaki brały w tym roku w maju wyjątkowo kapryśnie, czym dały się we znaki wielu grupom polskich wędkarzy. Powodem było stanowczo zbyt późne nadejście wiosny, niskie temperatury, stosunkowo zimna woda oraz ciągłe skoki ciśnienia (liczne ulewy i burze!). Na niektórych wodach udało się wprawdzie dobrze połowić, ale były też miejsca, gdzie wyniki odbiegały zasadniczo od oczekiwań. No cóż: wprawdzie wszyscy wiemy, że przyroda jest nieobliczalna, ale bardzo trudno nam to zaakceptować.
    Na szczęście w czerwcu sytuacja wróciła do normy i ryby zaczęły żerować znacznie lepiej. Nasz krótki wypad nad jezioro Boren zakończył się dużym sukcesem: w ciągu trzech dni połączona ekipa Eventur Fishing i Wędkarskiego świata złowiła 7 szczupaków przekraczających metr długości. Padło też wiele ryb w przedziale 80-100 cm, a Piotr Piotrowski z Wędkarskiego Świata zaliczył (jak sam powiedział) najlepszy szczupakowy dzień swojego życia - złowił łącznie ponad 30 sztuk w przeciągu kilku godzin! Byliśmy też świadkami złowienia 110-centymetrowegom okazu przez jednego z naszych klientów. Jezioro to będzie na pewno jednym z naszych hitów w przyszłym roku. Już teraz radzimy rezerwować miejsca, gdyż spodziewamy się dużego zainteresowania tym niezwykłym akwenem.
    Mieliśmy też wiele meldunków o udanych połowach naszych klientów. Co cieszy szczególnie, znacznie poprawiło się w szkierach. Śledź opuścił tarłowe zatoki i wędkarze mogli wreszcie dobrać się do skóry szczupakom, kusząc je swymi dżerkami i kopytami. W Grycie, Valdemarsvik, Św. Annie, Arkösundzie, Zatoce Syrsan czy archipelagu Roslagen - wyniki w granicach kilku, kilkunastu sztuk dziennie na osobę stały się znowu normą, a ryby okazowe tradycyjnie zaczęły meldować się co jakiś czas na wędkach najwytrwalszych i najbardziej przebiegłych łowców. Wielkim sukcesem zakończyła się nasza wyprawa grupowa nad jezioro Hjälmaren. Złowiono łącznie grubo ponad 400 szczupaków (w tym kilka "metrówek"), a wędkarzy najbardziej ucieszyło to, że średnia masa łowionych drapieżników oscylowała pomiędzy 2 a 3 kg. Zdecydowana większość wróciła z powrotem do wody.
    Z innych wód otrzymaliśmy również wiele radosnych relacji. To nie znaczy jednak, że czerwiec zawsze będzie lepszy od maja. Planując przyszłoroczny urlop musimy wziąć poważnie pod uwagę, że sytuacja może odmienić się diametralnie i ryby zaczną dobrze żerować już na początku maja. Taka jest natura, takie jest wędkarstwo. Zawsze obarczone pewną doz?? ryzyka.
    Zobacz fotogalerię ze Szwecji >>>
    [07.07.2009]


    Cudowna Laponia otwiera swe podwoje! Jak się okazuje, wędkarska Szwecja to nie tylko szkierowe i jeziorowe szczupaki, poławiane w południowej części tego pięknego kraju. Na jej północy - w Laponii - znajdziemy nie mniej, a może nawet więcej skarbów, mogących być przedmiotem pożądania turystów z wędką. Warto czasem pomęczyć się trochę dłużej w podróży, aby znaleźć się w okolicy odludnej, spokojnej, pełnej zwierzyny leśnej, dzikiego ptactwa i ryb. Nasz czerwcowy wyjazd studyjny w poszukiwaniu nowych łowisk pozwolił nam odkryć, że w wielu miejscach szwedzkiej Północy ryby nie znają jeszcze spinningowych przynęt, co skutkuje tym, że atakują je z wielką agresją i zajadłością. A że ryb tam dostatek, szczególnie tak atrakcyjnych dla wędkarzy gatunków jak szczupak, pstrąg, łosoś, palia alpejska czy lipień, rejon ten będziemy z czystym sumieniem polecali tym wszystkim, którzy poznali już dosyć dobrze południowe rejony Skandynawii.
    Podczas naszej wyprawy udało nam się złowić dwa piękne łososie o masie 12 i 15 kg. Obydwie ryby dały się skusić na woblery, ciągnięte za tradycyjną wąską łódką wiosłową, na granicznej rzece oddzielającej Szwecję i Finlandię - Torneälven (po fińsku Torniojoki). Ponadto naszym łupem padło wiele lipieni (największe sztuki dochodziły do 50 cm!), pstrągów potokowych i palii alpejskich (do 2 kg) oraz szczupaków (brały nawet w silnym nurcie typowo pstrągowych rzek). Największy esox miał ok. 5 kg, a ryb w granicach 2-3 kilo złowiliśmy naprawdę wiele. A przecież to nie szczupaki były głównym celem naszej wyprawy - w sumie poświęciliśmy im zaledwie kilka godzin. Zapraszamy do obejrzenia reportażu z wyprawy. Widniejące na zdjęciach łowiska znajdą się w naszej ofercie na sezon 2010.
    Zobacz fotogalerię z Laponii >>>
    [01.07.2009]


    Zmienna wiosna 2009 w Szwecji Bieżący rok, jak na razie, nie jest najlepszy dla wędkarzy. Z powodu znacznego opóźnienia wiosny, chłodów, a także nagłych i częstych skoków ciśnienia ryby nie wszędzie biorą tak, jak oczekiwaliśmy. Szczególnie trudno jest w szkierach, gdzie tylko wytrawni fachowcy, którzy mają dość wytrwałości aby odszukać rybę i dość wiedzy, aby skusić ją do brania, mogą jak na razie pochwalić się sukcesami. I to też nie wszyscy. Są okolice, gdzie o rybę bardzo trudno, nawet dla prawdziwych profesjonalistów spinningu. Wiele grup zaliczyło słabe wyniki, przynajmniej jeśli chodzi o szczupaka. Głównie miało to miejsce w niektórych rejonach szkierów na południe od Sztokholmu. Poza pogodą, która znacznie opóźniła i zdezorganizowała tarło szczupaków, czynnikiem utrudniającym wędkarskie łowy były olbrzymie ławice śledzia, który masowo wszedł właśnie do głębokich zatok w niektórych rejonach wybrzeża Bałtyku. Przy takiej masie pokarmu naturalnego, który jest bardzo łatwy do zdobycia, szczupak niechętnie reaguje na sztuczne przynęty. I pomimo że w maju padło jak zwykle wiele okazów o długości przekraczającej 90 cm, a nawet 1 metr, klienci generalnie narzekali na małą ilość brań, będących "solą spinningu" i źródłem największych wędkarskich emocji.
    Są jednak i łowiska, gdzie klienci połowili znakomicie. To np. szkiery Arkosund, Zatoka Gamleby, Syrsan, a przede wszystkim Valdemarsvik, gdzie pod opieką Roberta Taszarka szanse wędkarzy na "dobranie się" do ryb niepomiernie rosną. Mamy wielką nadzieję, że w czerwcu brania zdecydowanie poprawią się na wszystkich odcinkach szkierowego wybrzeża. Świadczą o tym już znacznie lepsze wyniki grup, które wędkowały pod koniec maja. W niektóre dni można było już złowić na łódkę po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt szczupaków, czyli tak jak w trakcie naszej testowej wyprawy do Świętej Anny we wrześniu ub. roku. Z niecierpliwością czekamy zatem na dalszą poprawę i powrót do "szwedzkiej szkierowej normy".
    Tej wiosny, co zaskakuje, znacznie lepiej było na jeziorach. Nasza wyprawa grupowa nad jezioro Hjalmaren zaowocowała wielką ilością szczupaków w przedziale 70-105 cm! Świetne jak zawsze na wiosnę były Fiolen oraz Mjorn, a znakomite wręcz Boren, gdzie praktycznie każda grupa łowi przysłowiowe "metrówki". Oczywiście i na jeziorach zdarzały się gorsze dni, a w pewnych okresach nawet gorsze tygodnie, ale takie jest właśnie wędkarstwo. I to jest w nim piękne, że nie daje gwarancji sukcesu, jest źródłem ciągłych niespodzianek, wymusza na uprawiających je ludziach wnikliwą obserwację przyrody i stałe dostosowywanie się do zmiennych warunków. W wędkarstwie nic nie jest dane raz na zawsze: jednego dnia ryby biorą jak szalone, a już nazajutrz mamy problemy z zaliczeniem jednego choćby brania. Jednego roku notujemy wspaniałe wyniki przy trzcinach i na podwodnych łąkach, w kolejnym roku o tej samej porze miejsca te są jakby "martwe". Wszystko zaczyna się od początku i sukces odniesie ten, kto najszybciej zmieni sposób myślenia i wyzwoli się ze schematu. A są też takie momenty, że choćbyśmy "stawali na uszach", i tak nie odniesiemy sukcesu. Bo przyroda jest nieprzewidywalna. A ponadto musi się bronić - również przed wędkarzami, podnosząc im niekiedy bardzo wysoko swoją poprzeczkę wymagań.
    Zobacz fotogalerię wiosna 2009 >>>
    [03.06.2009]


    Jezioro Runn Na początku maja testowaliśmy nowe łowisko dla naszych klientów. Jest nim jezioro Runn po??ożone w okolicy szwedzkiej stolicy sportów zimowych - Falun. Oddalone jest zaledwie 3 godziny jazdy samochodem od portu w Nynäshamn, podróż z Polski nie jest więc bardzo uciążliwa. Nad jeziorem powstał ostatnio nowy ośrodek wędkarski, z kilkoma wygodnymi domkami wyposażonymi we wszelkie wygody, jak kuchnia, łazienka z ciepłą wodą, salon, oddzielne sypialnie, taras czy telewizor. Jeszcze ciekawsza jest oferta dla wędkarzy. Wygodne i bezpieczne, aluminiowe łodzie wyposażone w silniki spalinowe oraz doskonały przewodnik wędkarski, który na życzenie wprowadzi Państwa w tajniki wędkowania na tym niezwykłym jeziorze. A jest ono warte grzechu! Akwen jest spory, jak nasze wielkie jeziora mazurskie. Nie powstaje na nim jednak zbyt wysoka fala, bo jezioro jest dość głębokie i otoczone wzgórzami. Ponadto zawsze można powędkować w jednej z bocznych zatok, tworzących jakby odrębne jeziora. Jeśli chodzi o szczupaki, Runn to jeden z najbardziej zasobnych w ten gatunek akwenów w Szwecji. Dość powiedzieć, że w trakcie naszej jednodniowej zaledwie przygody udało nam się złowić niemal 30 sztuk o masie od jednego kilograma do dziesięciu. Na jednej z podwodnych górek ryby brały "jak wściekłe" na szybko prowadzone gumy - finezyjny opad był całkowicie zbędny! Okrasą dnia był okaz o długości 110 cm, złowiony przez Jacka Kolendowicza z Wędkarskiego Świata na dżerka w jednej z bocznych zatok. Na jezorze Runn bardzo skuteczny jest trolling. Przewodnik zdradził nam, że przy dobrym żerowaniu ryb można złowić nawet 70 sztuk na łódkę w trakcie całodziennej sesji. To wprost nie do wiary! Ale na pewno w utrzymaniu tak dużego stada zębatych drapieżników pomaga zasada "catch and release" obowiązkowo praktykowana na jeziorze przez wszystkich przybywających wędkarzy. Poza szczupakiem w Runn żyją wielkie stada grubych okoni, na które zapraszamy szczególnie latem i jesienią. A w okolicy gospodarze oferują kilka doskonałych jezior z pstrągami, w tym jedno jezioro z palią alpejską (arctic char), na którym złowiona została rekordowa ryba o masie ponad 9 kg (rekord Szwecji)! Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z fantastycznych nowych łowisk w okolicy Falun. Naprawdę warto tam się wybrać na wędkarski urlop. Pobyty na jeziorze Runn można rezerwować w naszym biurze już teraz. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt mailowy bądź telefoniczny.
    Galeria Jezioro Runn >>>
    [08.05.2009]


    Valdemarsvik Pod koniec kwietnia połączona ekipa "Eventur Fishing" i "Wędkarskiego Świata" zawitała na krótki rekonesans do naszej wędkarskiej bazy w szkierowej zatoce Valdemarsvik. Powitał nas jak zwykle tryskający humorem i otwarty na potrzeby wszystkich klientów Robert Taszarek - doskonały ekspert wędkarski rezydujący w ośrodku przez kilkanaście tygodni w roku. Celem był oczywiście wczesnowiosenny szczupak, którego efektowne hole chcieliśmy uwiecznić w kadrach filmu wędkarskiego. Nie będę teraz zdradzał wszystkich szczegółów, ale wyprawa mimo pewnych niesprzyjających okoliczności udała się. Przyczyną kłopotów było opóźnione tarło szczupaków, które po naszym przybyciu trwało jeszcze w najlepsze. I chyba tylko w Szwecji przy tak drastycznych niedogodnościach, jak zaprzestanie żerowania ryb na kilka dni, można jednak to i owo złowić. I to całkiem konkretne sztuki! Pod koniec naszego pobytu liczba brań zdecydowanie wzrosła, tak że wprawny spinningista był w stanie wyholować przeciętnie od dwóch-trzech do dziesięciu szczupaków dziennie. Zarówno nasza ekipa, jak i przebywający w ośrodku klienci złowili w tym czasie sporo ryb o masie przekraczającej 90 cm, a nawet kilka egzemplarzy ponadmetrowych. Wielka w tym zasługa Roberta Taszarka, który "bez pudła" wskazywał nam miejsca aktualnego przebywania ryb i doradzał najlepsze metody połowu. Cały pobyt umilała piękna słoneczna pogoda, dzięki której nawet krótki biwak na szkierowych skałach stawał się niezapomnianym przeżyciem. Na razie zapraszamy do obejrzenia reportażu zdjęciowego z wyprawy, a wkrótce nowy, pełnometrażowy film o szkierowych szczupakach z Valdemarsvik dostępny będzie na specjalnej płycie DVD, o czym Państwa na pewno poinformujemy!
    Galeria Valdemarsvik >>>
    [21.04.2009]


    Kostaryka - nowy wędkarski raj W marcu 2009 ekipa Eventur Fishing odbyła testową wyprawę do Kostaryki. Ten niewielki latynoamerykański kraj to nie tylko jedna z największych turystycznych atrakcji świata, gdzie ze specjalnych zawieszonych na wysokości wierzchołków drzew tarasów można podziwiać dżunglę i deszczowe lasy, gdzie z wysokości 3 i pół tysiąca metrów można zaglądać do kraterów wulkanów, a ponadto jeść przepyszne owoce i podziwiać niezliczone gatunki zwierząt, ale to również prawdziwy raj dla wędkarzy, gdzie ryby występują w olbrzymich ławicach i agresywnie atakują wędkarskie przynęty. Gatunkiem numer jeden jest oczywiście tarpon - jednak z najsilniejszych ryb świata, żyjąca wyłącznie w wodach Atlantyku. Branie tarpona wyrywa dosłownie kij z ręki, a hol przeciętnego okazu o masie 40-50 kg może trwać niekiedy nawet i godzinę. Ryba ta jest marzeniem każdego morskiego wędkarza, a jej połowy to przygoda, której nie sposób zapomnieć. Dlatego postanowiliśmy znaleźć dla naszych Klientów optymalne miejsce na wyprawy na tarpony. Okazało się, że Kostaryka to prawdziwy "strzał w dziesiątkę". W wodach morza Karaibskiego, na całkowitym odludziu, udało nam się złowić kilkadziesiąt przepięknych srebrzystych ryb o masie od 40 do 60 kg! Proszę nam uwierzyć - holu tarpona nie da się porównać z holem żadnej innej ryby, jaką dane nam było mieć dotąd na kiju. Jest on naszym zdaniem najsilniejszą rybą na Ziemi (oczywiście jeśli porównujemy egzemplarze o podobnej masie ciała). W trakcie holu przeciętnie można mieć okazję do podziwiania 3-5 wyskoków w powietrze oraz przeżycia co najmniej kilku energicznych odjazdów ryby od powierzchni do samego dna! A na zakończenie wszystkich czeka nagroda - efektowne zdjęcie ze złowionym okazem, gdyż tarpony zgodnie z miejscowym zwyczajem wypuszcza się z powrotem do wody.
    Odkryty przez nas ośrodek wędkarski, prowadzony przez Amerykanów, oferuje usługi na bardzo przyzwoitym poziomie oraz daje niemal 100% gwarancji złowienia ryb. Z przyjemnością zapraszamy więc Państwa na wyprawę życia do Kostaryki. Szczegóły odnoście oferty już wkrótce na naszej stronie www. Poza tarponami w Morzu Karaibskim i we wpadających do niego rzekach łowiliśmy takie ryby, jak barakuda, bonito, jack, snook, machaca, guapote i mojarra. Wszystkie - małe i duże, zadziwiały swą siłą i walecznością. Na koniec, już w wodach Pacyfiku na prawdziwym oceanicznym "big game" udało nam się przechytrzyć piękną żaglicę. Niestety, przegraliśmy walkę ze złocistą koryfeną, ale taki jest urok wędkarstwa. Na zakończenie na przybrzeżnych rafach łowiliśmy bardzo silne okazy gatunku rooster fish. Wkrótce reportaż z wyprawy ukaże się w prasie wędkarskiej. A póki co, serdecznie zapraszamy do obejrzenia reportażu zdjęciowego.
    Galeria Kostaryka >>>
    [28.03.2009]


    Szanowni Państwo,
    Niższe ceny na jesień 2009! z przyjemnością informujemy, iż ceny wypraw wędkarskich w kilku zagranicznych ośrodkach wędkarskich, ulegają obniżeniu. Z powodu wzrostu kursu walut obcych, udało nam się wynegocjować u naszych zagranicznych partnerów atrakcyjne upusty dla wszystkich turnusów zaczynających się po 01.09.2009. Tak więc, mimo kłopotów jakie przeżywa branża turystyczna w całej Polsce, ceny wypraw w Eventur Fishing kształtują się na poziomie z 2008 roku. Przypominamy także, iż nasze biuro oferuje najtańsze w naszym kraju przejazdy promowe na trasie Gdynia - Karlskrona - Gdynia (20 % upustu od oficjalnych cen przewoźnika)
    SPRAWDŹ nowe ceny >>>
    [28.02.2009]


    Targi wędkarskie w Warszawie W dniach 30.01-01.02.2009 na warszawskim Torwarze odbyła się kolejna edycja wędkarskich targów "Na ryby". Tym razem odnotowaliśmy znacznie mniejszą liczbę wystawców oferujacych sprzęt wędkarski - zabrakło m.in. firm Dragon, Daiwa czy Normark, co spotkało się z dużym rozczarowaniem ze strony odwiedzających. My z przyjemnością możemy podsumować targi jako udane przedsięwzięcie handlowe dla naszej firmy. Stoisko Eventur Fishing było prawie przez cały czas oblężone przez wędkarzy, rozdaliśmy ponad 3000 ilustrowanych katalogów naszej firmy na sezon 2009 i odbyliśmy wiele rozmów z klientami, które zaowocowały licznymi rezerwacjami miejsc na imprezach. Specjalnym gościem na naszym stoisku był Robert Taszarek - były trener polskiej drużyny Mistrzów Świata w spinningu oraz ekspert biura w połowach szkierowych szczupaków. Robert opowiadał klientom o specyfice szkierowych łowisk i ich wielkim w??dkarskim potencjale.
    W niedzielę - ostatniego dnia targów - biuro Eventur Fishing było organizatorem prezentacji łowisk islandzkich. W spotkaniu prowadzonym przez Maćka Rogowieckiego, podczas którego wyemitowany został godzinny film z ubiegłorocznej wyprawy testowej biura do Islandii, uczestniczyło około 100 gości.
    Zobacz fotoreportaż z targów >>>
    [02.02.2009]


    Spotkanie Noworoczne Eventur Fishing W dniu 31.01.2009 w warszawskim pubie "Free Dom" przy ulicy Czerskiej odbyło się noworoczne spotkanie firmy Eventur Fishing z przedstawicielami wędkarskich mediów. Podczas spotkania, na które przybyli m.in. Jacek Kolendowicz, Piotr Piotrowski, Marek Szymański i Adam Niemiec z "Wędkarskiego Świata", Krzysztof Żak oraz Karol Zacharczyk z "Wiadomości Wędkarskich", Witold Żytka z "Wędkarstwa Moje Hobby", a także redaktor Jerzy Biedrzycki z telewizyjnej "Taaakiej Ryby", zaprezentowana została nowa oferta oraz plany rozwojowe biura na sezon 2009. Po krótkiej części rozpoczęły się żarliwe dyskusje w podgrupach, a tematem były oczywiście wielkie wędkarskie przewagi, jakie osiągnęliśmy w minionym roku oraz nadzieje, jakie wiążemy z sezonem nadchodzącym. A że każdemu wędkarzowi wiadomo, iż temat ten może być omawiany bez końca, więc spotkanie znacznie przeciągnęło się poza założone wczesniej ramy czasowe... Duszą towarzystwa był jak zwykle Tomek Krysiak, który przybył na naszą imprezę z dalekiej Szwecji.
    [30.01.2009]


    Nowy katalog - Wyprawy na ryby 2009 Katalog "Wyprawy na ryby 2009" to bez wątpienia najlepsze z naszych dotychczasowych wydawnictw, które poza prezentacją konkretnych łowisk stanowi swojego rodzaju kompendium wiedzy dla wszystkich zainteresowanych zagraniczną wyprawą. Na blisko 120 stronach znajdą Państwo szczegółowe opisy kilkudziesięciu sprawdzonych, godnych polecenia łowisk oraz wiele porad i wskazówek odnośnie najtrafniejszego wyboru oferty. Wszystkie opisy wzbogacone są obszernym materiałem zdjęciowym, który w 99% pochodzi z naszych własnych, zagranicznych wyjazdów. Na sezon 2009 przygotowaliśmy dla Państwa wiele znakomitych nowo??ci. Są to nieznane dotąd szczupakowe wody w Szwecji i Norwegii, ale także egzotyczne wyprawy do Kanady na muskie czy na morskie BIG GAME do Kenii. Nie zabraknie też nowych ofert na morskie wędkowanie w Norwegii oraz Islandii. Naszym zdaniem to właśnie ta mało znana pod względem wędkarskim wyspa zasługuje na miano najlepszego łowiska dorsza, halibuta i zębacza na świecie! Polecamy także Państwa uwadze naszą ofertę wypraw grupowych. W przeciwieństwie do innych biur turystyki wędkarskiej wyprawy te przeznaczone są dla niewielkich, maksymalnie 20 -osobowych grup, a jako eksperci udział w nich biorą najbardziej doświadczeni i powszechnie cenieni wędkarze (np. Jacek Kolendowicz, Marek Szymański czy Robert Taszarek). W sezonie 2009 tradycyjnie odbędą się wyprawy grupowe do Hiszpanii, Szwecji i Norwegii, ale bedą też takie perełki jak wyprawa do kanadyjskiego Jukonu czy na tarpony do Gujany Francuskiej lub Kostaryki.
    Katalog jak i wysyłka są całkowicie bezpłatne. Można zamówić go korzystając z poniższego formularza lub przesyłając e-mail na adres: justyna@eventurfishing.pl
    UWAGA! Wszyscy nasi dotychczasowi Klienci otrzymają katalog automatycznie pocztą do dnia 20.12.2008.
    [ Zamów bezpłatny katalog ]
    [26.11.2008]


    Wędkarstwo w Kanadzie - Rzeka Fraser W połowie listopada tradycyjnie kończy się sezon wędkarski na kanadyjskiej rzece Fraser. Powracające grupy naszych Klientów mogą pochwalić się nie lada osiągnięciami. Złowionych zostały dziesiątki ponad dwumetrowych jesiotrów (największa ryba złowiona przez naszego Klienta mierzyła 271 cm i ważyła około 210 kg) i tysiące okazałych łososi (największe łososie king dochodziły do 22 kg, natomiast największe łososie keta do blisko 15 kg). Sezon 2008 był właśnie wyjątkowy pod względem połowów tego ostatniego gatunku. Olbrzymi ciąg tych ryb (ponad 20 mln sztuk) sprawił, iż każdy wędkarz, nawet ten zupełnie początkujący mógł zasmakować połówów na najwyższym światowym poziomie. Średnio wędkarze łowili dziennie od 8 do 15 łososi na osobę, ale Ci bardziej doświadczeni dochodzili dziennie do 30 - 40 sztuk! Nierzadko każda ryba przekraczała 7-8 kg masy! To doprawdy imponujące wyniki. Jeśli chodzi o jesiotry sezon 2008 był nieco gorszy niż poprzednie. Gorszy nie znaczy oczywiście zły. W przypadku Fraser trudno bowiem w ogóle mówić o słabych wynikach. Podczas 8-godzinnej tury na łodzi odnotowywano średnio od 4 do 10 brań jesiotra (w sezonie 2007 i 2006 w ciągu dnia było nawet do 15 brań). Przyczyną nieco słabszego żerowania była bardzo zmienna, niestabilna pogoda i niewielki w tym roku ciąg łososia sockey, który jest ulubionym pokarmem jesiotrów. Najlepsze brania jesiotrów miały miejsce w drugiej połowie września oraz w listopadzie.
    Zapraszamy Państwa do obejrzenia galerii zdjęciowej Fraser z 2008 roku. Wszystkie przentowane w niej zdjęcia pochodzą z wypraw naszych Klientów. Jednocześnie informujemy, iż przyjmujemy już rezerwacje na sezon 2009, który zapowiada się niezwykle obiecująco. W roku 2009 będzie miał bowiem miejsce olbrzymi ciąg łososia pink (gorbusza) liczący około 25 mln sztuk! Ciąg gorbuszy ma miejsce na Fraser co 2 lata i zawsze są to także najlepsze sezony połowów jesiotra, który licznie wchodzi do rzeki z Pacyfiku za tym gatunkiem łososia. Sczyt ciągu gorbuszy przypada na okres od połowy sierpnia do końca września. Zapraszamy zatem na Fraser - prawdziwe łowisko marzeń!
    Zobacz fotoreportaż z naszej wyprawy >>>
    [19.11.2008]


    Wędkarstwo w Rumuniiii Okazuje się, że również późna jesień może być okresem interesującym dla wędkarzy. Przekonaliśmy się o tym w listopadzie 2008, kiedy odwiedziliśmy nowo otwarty ośrodek wędkarski w rumuńskiej delcie Dunaju. W wyprawie uczestniczyli: Piotr Motyka z Eventur Fishing oraz Piotr Piotrowski i Jacek Kolendowicz z miesięcznika "Wędkarski Świat". I choć nie trafiliśmy na najlepsze brania takich ryb, jak szczupak, sandacz czy sum, wszystkie poniesione trudy wynagrodziły nam bolenie. Te niezwykle atrakcyjne dla sportowych wędkarzy "białe" drapieżniki", których pobicia trudno porównać z atakiem jakiejkolwiek innej ryby, doskonale brały na bocznych odnogach Dunaju: Cernovce i Babinie. W ciągu dwóch dni udało nam się skusić do brań i wyholować około 250 ryb o masie od 0,5 do 2 kg! Niestety zabrakło czasu, aby dobrać się do skóry większym sztukom, ale jak zapewniają gospodarze, boleni w granicach 3-4 kilo jest tam również bez liku, trzeba tylko zastosować nieco inną taktykę łowienia. Poza boleniami złowiliśmy kilka sandaczy i sporo okoni, a naszym gospodarzom trafił się nawet 35-kilogramowy sum. Ośrodek w delcie Dunaju leży nad jego północną odnogą o nazwie Chilia, w małej wiosce na granicy rumuńsko-ukraińskiej. Wyprawa w te rejony Europy to przygoda jedyna w swoim rodzaju. Można się tam poczuć, jakbyśmy cofnęli się w czasie o dobre kilkadziesiąt lat. Dzikość przyrody, mnogość wodnego ptactwa, wspaniałe plenery fotograficzne, gościnni ludzie, no i przede wszystkim wielka ciągle jeszcze obfitość ryb - to wszystko niezaprzeczalne atuty tej oferty. Dodatkowo nasi przemili gospodarze oferują wspaniałe dania rumuńskiej i węgierskiej kuchni (np. smażony sum czy dziki sazan, zupa rybna, gulasz z baraniny, paprykowe kiełbasy, owcze sery), zapijane oryginalną palinką bądź wybornymi rumuńskimi winami, których ceny są o połowę niższe niż porównywalnych win francuskich czy włoskich. Dlatego od nowego sezonu 2009 serdecznie zapraszamy do delty również naszych klientów. Naprawdę warto!
    Zobacz fotoreportaż z naszej wyprawy >>>
    [17.11.2008]


    Wędkarstwo w Islandii Kolejnym produktem, jaki przygotowujemy dla państwa na sezon 2009, będą wędkarskie wyprawy do Islandii. Ta leżąca na północno-zachodnich obrzeżach Europy wyspa stanowi naturalny pomost kulturowo-geograficzny pomiędzy Starym Kontynentem i Ameryką Północną. Islandia należy bezdyskusyjnie do najpiękniejszych krajów świata. Przekonaliśmy się o tym naocznie na wyprawie studyjnej, zorganizowanej w lipcu b.r. Atrakcji turystycznych starczy tam na dobrych kilka miesięcy zwiedzania, a niektóre z nich, jak choćby wybuchające co kilka minut gejzery, olbrzymi wodospad Gulfoss, lodowcowa dolina Thorsmork czy wulkaniczne czarne klify Viku wprost zapierają dech w piersiach. Samo poruszanie się po Islandii przy użyciu potężnych samochodów terenowych stanowi nie lada wyzwanie dla poszukiwaczy przygód.
    Islandia to istny "Wędkarski Eden", porównywalny może tylko z odludnymi zakątkami Alaski, Mongolii czy Jukonu. Tamtejsze rzeki pełne są srebrzystych atlantyckich łososi wstępujących na tarło z oceanu, a także pstrągów potokowych. W ciągu dwóch dni łowienia przy upalnej pogodzie i nieco zmąconej przez roztapiający się lodowiec wodzie udało nam się złowić 17 przepięknych przedstawicieli gatunku salmo salar, o masie od dwóch do sześciu kilogramów. Ryby brały na klasyczny spinning przy użyciu niewielkich wahadłówek, a walczyły doprawdy jak szalone... W islandzkich górskich jeziorach i na lekko zasolonych rozległych lagunach znajdziemy bajkowo kolorowe arktyczne palie. Można ich złowić nawet kilkanaście sztuk jednego dnia. Z kolei północno-zachodnie fiordy w okolicy wiosek Sudureyri i Flateyri to absolutna stolica światowego wędkarstwa morskiego. Wszystko przygotowane jest tam perfekcyjnie - łodzie to niewielkie kutry, dające szansę na bezpieczne łowienie nawet przy sporej fali, nadmiar (czyli w praktyce ok. 99%) złowionych ryb odbierany jest natychmiast przez miejscową przetwórnię, a wyjeżdżający wędkarze otrzymują na lotnisku zapakowane w specjalne kolorowe pudełka oraz torbę termiczną najwyższej jakości filety z dorsza, zębacza, czarniaka i plamiaka, czyli najczęściej występujących w Islandii ryb morskich. Tak zapakowane filety, będące dla Islandii produktem eksportowym, tak jak dla Węgrów salami a dla francuzów szampan czy koniak, stanowią najlepszy upominek z wyprawy dla wędkarskich żon. Poza w/w gatunkami ryb na Islandii możemy połowić również halibuta i żabnicę. Rozmiary łowionych ryb, a także ich ilości wprawią w zdumienie niemal każdego amatora wędkarstwa morskiego. Wkrótce oferta wędkarskich wypraw do Islandii znajdzie się w naszym nowym katalogu na rok 2009 oraz na stronie internetowej. Już teraz zapraszamy Szanownych Klientów na niezwykłe przeżycia wędkarskie.
    Zobacz fotoreportaż z naszej wyprawy >>>
    [22.07.2008]


    Na szczupaki do Norwegii Do tej pory najpopularniejszą szczupakową "mekką" dla polskich wędkarzy była Szwecja. Od przyszłego sezonu nasz zamorski sąsiad może mieć jednak poważną konkurencję. Powód? Otó?? biuro Eventur Fishing zamierza wprowadzić do swojej oferty kilka doskonałych szczupakowych łowisk zlokalizowanych w południowej Norwegii, czyli niewiele dalej niż wspomniane łowiska szwedzkie - a w niektórych przypadkach (np. pojezierza Dalsland czy Nedre Dalälven) praktycznie w tej samej odległości od portów w Ystad czy Karlskronie. Niemal dziewicze i nie przełowione wędkarsko norweskie wody - w większości jeziora, ale także i rzeki, zostały przez nas przetestowane w czerwcu b.r. Okazały się bardzo zasobne w szczupaka, okonia i wiele innych gatunków ryb, a znikoma presja wędkarska i świetna baza turystyczna (luksusowe domy) pozwala mieć nadzieję, że będą stanowiły doskonały produkt turystyki wędkarskiej na długie lata. Nasza czterosobowa ekipa (uczestnikami wyprawy byli m.in. Jacek Kolendowicz i Piotr Piotrowski z Wędkarskiego Świata) złowiła w kilka dni przy dość niesprzyjającej pogodzie (upał i flauta) bardzo dużo szczupaków w przedziale 3-5 kg, stanowiących cenione trofea wędkarskie. Po znalezieniu dobrych miejsc i wyczekaniu na właściwą porę mieliśmy tak częste brania, że niekiedy grube ryby meldowały się na kilku wędkach jednocześnie! Metrówka cały czas "wisiała w powietrzu" i pomimo tego, że tym razem nie udało się jej złowić, jesteśmy przekonani, że w Norwegii szansa na szczupaka przekraczającego 10 kg masy jest jeszcze wyjątkowo duża! Cieszy też niebywała zasobność tych wód w grubego okonia, którego stada widzieliśmy nawet pod pomostami naszych ośrodków (w tym sztuki ponad czterdziestocentymetrowe). Wszystkich zainteresowanych prosimy o odrobinę cierpliwości - oferta wkrótce zostanie szczegółowo opisana na naszej stronie. Na razie zapraszamy do obejrzenia małego reportażu zdjęciowego.
    Zobacz fotoreportaż z naszej wyprawy >>>
    [18.06.2008]


    Szczupakowe łowiska W maju 2008 ekipa Eventur Fishing odbyła dwutygodniowy wyjazd studyjny do Skandynawii celem poznania i zakontraktowania bazy turystycznej oraz przetestowania nowych atrakcyjnych łowisk szczupaka na sezon 2009. Wyjazd był bardzo owocny. Udało nam się odwiedzić aż dziewięć nowych miejsc, z których zdecydowana większość spełnia warunki stawiane organizatorom turystyki wędkarskiej, a okoliczne wody bogate są w ryby. Są to zarówno jeziora, jak i szkiery, w tym miejsca zupełnie dziewicze, nie "przełowione" przez wędkarzy, pełne dzikich drapieżników, które nie zetknęły się jeszcze ze spinningową przynętą. W trakcie wyprawy padło wiele okazowych drapieżników - m.in. 13-kilogramowy szczupak o długości 110 cm! Na niektórych łowiskach przeważały szczupaki mniejsze (1-2 kg), których brania były bardzo częste - nawet w granicach 20-25 ryb na łódkę dziennie. Ale znaleźliśmy też kilka "nietkniętych ręką wędkarza" perełek, gdzie nasze przynęty atakowały głównie szczupaki trzy- i czterokilogramowe (a niekiedy nawet okazalsze), będące tak bardzo pożądanym wędkarskim trofeum. Baza turystyczna w nowych ośrodkach jest bardzo zróżnicowana - od prostych domków campingowych z aneksem kuchennym i ogólną toaletą w osobnym budynku, po luksusowe domki z sauną położone w odosobnieniu nad samą wodą. Słowem dla każdego turysty wedle jego oczekiwań i możliwości budżetowych. Dlatego już teraz z przyjemnością zachęcamy do lektury naszego nowego katalogu na rok 2009, który ukaże się na rynku jesienią bieżącego roku. Zamieszczone w nim oferty powinny spełnić oczekiwania wszystkich polskich wędkarzy, pragnących spędzić urlop na rybnych zagranicznych łowiskach. A póki co, prezentujemy galerię zdjęć z naszej wyprawy studyjnej.
    Zobacz fotoreportaż z naszej wyprawy >>>
    [28.05.2008]


    Valdemarsvik Nasze nowe szkierowe łowisko w Zatoce Valdemarsvik (część archipelagu Gryt) potwierdza swoją doskonałą reputację, na jaką zasłużyło jesienią ubiegłego roku. Nasz stały rezydent w ośrodku nad zatoką - trener kadry narodowej spinningistów Robert Taszarek, niemal codziennie donosi o znakomitych wynikach polskich wędkarzy i nowych złowionych okazach. Dość powiedzieć, że od początku sezonu (26.04) na naszym łowisku padło grubo ponad 1000 szczupaków, w tym kilkanaście sztuk przekraczających magiczny metr długości, oraz kilkadziesiąt ryb ponad 90-centymetrowych. Największego szczupaka złowił Pan Krzysztof Piotrowski z Gdańska - 121 cm (szacunkowa waga ok. 13-14 kg). Przynętą był wobler przypominający ubarwieniem i kształtem śledzia. Ryba wzięła na płytkiej wodzie (1-2 m.) tuż za granicą trzcin. Ponadto złowionych zostało kilkanaście grubych okoni (1,5-2 kg) i kilka ładnych sandaczy. Dotąd nie wiedzieliśmy nawet, że gatunek ten w Zatoce Valdemarsvik występuje. Wszystkie szczupaki łowione były od początku sezonu dość płytko (do 3 m.) w pobliży trzcinowisk lub wypłyceń na otwartej wodzie. Doskonale spisują się jerki, duże gumy i obrotówki (szczególnie w zmąconej wodzie). Miło nam też donieść, że znakomicie sprawdził się pomysł z Robertem jako rezydentem w tym ośrodku. Klienci chwalą jego opiekę i fachowe doradztwo, a wielu z nich już teraz rezerwuje domek na jesień lub wiosnę przyszłego roku.
    [25.05.2008]


    Ebro 2008 W dniach 12 - 19 kwietnia odbyła się nasza druga, grupowa wyprawa nad Ebro. Przez 6 dni łowienia 13 uczestników złowiło łącznie 18 sumów. Największe 4 ryby mierzyły odpowiednio 210 (61 kg), 201, 190 oraz 188 cm. Znakomita większość ryb została złowiona metodą gruntową na kalmary lub żywca. Metody spinningowa i trollingowa w tym roku zupełnie zawiodły (w ten sposób zostały złowione tylko 2 sumy), choć przez 3 pierwsze dni pobytu wszyscy uczestnicy wytrwale "biczowali" sumowe miejscówki. Woda była jednak jak na Hiszpanię bardzo zimna (12 - 14 C) i sumy słabo reagowały na spinningowe wabiki. Z powodu słabego żerowania na 3 dni przed końcem pobytu wybraliśmy się z miejscowym przewodnikiem na zbiornik Caspe i podpatrując miejscowych zaczęliśmy łowić stacjonarnie na grunt. Ten sposób okazał się przy zimnej wodzie przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę". Miejsce łowienia obficie nęciliśmy pelletem (rodzaj kulek proteinowych wytwarzanych z mączki rybnej o bardzo intensywnym zapachu), który skutecznie i dość szybko wabił drapieżniki. W ten sposób złowiliśmy 16 sumów w niespełna 3 dni, co potwierdza renomę Ebro jako jednego z najlepszych łowisk suma na świecie. W porównaniu z ubiegłym rokiem mocno zawiodły niestety sandacze. Cały dzień wytrwałego rzucania przynosił 2-3 sztuki (z reguły 1-3 kg, choć padły 2 ryby ponad 4 kg) i kilka chimerycznych brań. Choć na echosondzie drapieżniki były dobrze widoczne, bardzo trudno było skusić je do brania. Przyczyną była zapewne zimna woda i codziennie zmieniająca się aura (na przemian słońce z ulewnym deszczem i bardzo silny wiatr), która negatywnie wpłynęła na aktywność ryb.
    Zobacz fotoreportaż z naszej wyprawy >>>
    [28.04.2008]


    Trosa 2008 Podczas kwietniowej wyprawy na Alsteran zdecydowaliśmy się na krótki jednodniowy wypad do małego, cichego nadbałtyckiego portu Trosa, położonego wśród szkierów pomiędzy Norrköping a Sztokholmem. Tym razem nie łowiliśmy jednak w morzu, ale na okolicznym pięknym trzystuhektarowym jeziorze ze słonawą wodą (jezioro ma połączenie ze szkierami małym kanałkiem). Jezioro od sezonu 2008 będzie stanowiło doskonałe uzupełnienie dla wędkarstwa szkierowego, co czyni Trosę jednym z najciekawszych miejsc na wędkarskiej mapie Szwecji. Woda o której słyszeliśmy już niesamowite opowieści potwierdzone zdjęciami (na przykład kilkaset okoni powyżej 30 cm podczas sierpniowej "dniówki" na jednej łodzi), pokazała swój potencjał również w okresie wczesnowiosennych chłodów i tarłowej niechęci szczupaka do żeru. Złowiliśmy we trójkę jedenaście pięknie ubarwionych i grubych "zębaczy" o masie od dwóch do siedmiu kilogramów (w tym trzy sztuki powyżej sześciu kilo). Ryby brały w płytkiej zatoce na jerki oraz gumy. Wszystkie po sfotografowanie wróciły do wody (na łowisku obowiązuje bezwzględna zasada catch & release). Zarówno na szkierach, obfitujących w bardzo grube szczupaki, jak i na jeziorze oferujemy doskonałe, wygodne i bezpieczne łódki Crescent lub Uttern oraz usługi jednego z najlepszych wędkarskich przewodników w Szwecji - Tomka Krysiaka. Już teraz zapraszamy do Trosy. To prawdziwy hit wśród hitów!
    Zapraszamy do obejrzenia reportażu z Trosy >>>
    [21.04.2008]


    Alsteran 2008 Kwiecień to w południowej Szwecji początek sezonu pstrągowego. Do najlepszych łowisk tej szlachetnej i niezwykle pożądanej przez wędkarzy ryby należy rzeka Alsteran, meandrująca przez świerkowe lasy Smalandii. Dlatego jedna w pierwszych naszych wypraw sezonu 2008 powiodła właśnie nad tę piękną wodę. Naszym celem było przetestowanie łowiska w okresie, gdy niewielu wędkarzy decyduje się jeszcze na wyprawy do Szwecji. Ludzi odstrasza zapewne wizja skutych lodem rzek i jezior oraz śnieżnych zasp, utrudniających poruszanie się samochodem. Tymczasem kwiecień bywa w Szwecji pięknym wiosennym miesiącem, dającym szansę na niezwykle obfite połowy wielu gatunków ryb drapieżnych. Tegoroczna zima nie była u naszych zamorskich sąsiadów zbyt surowa, podobnie zresztą jak u nas. Mało było śniegu, a brak mrozu uniemożliwiał nawet uprawianie ulubionego przez Skandynawów wędkarstwa podlodowego.
    W trakcie naszego kilkudniowego pobytu aura była zmienna - serwowała nam zarówno temperatury w okolicy zera z opadami deszczu ze śniegiem, jak i piękne, ciepłe, słoneczne dni, kiedy przyroda intensywnie budziła się do życia. Pstrągi żerowały znakomicie. Naszym łupem (ekipa liczyła 3 osoby) padło 41 potokowców, o wymiarach od 40 do 55 cm. Średnia masa łowionych "kropkowańców" wynosiła około 1,5 kg! To plasuje Alsteran w ścisłej czołówce najlepszych pstrągowych łowisk Europy. Ryby najlepiej brały na błystki obrotowe oraz woblery. Złowiliśmy kilka ryb dzikich, ale większość naszych zdobyczy to pstrągi pochodzące z zarybień, jakie gospodarz wody przeprowadza co roku, aby utrzymać pogłowie potokowców na niezmiennie wysokim poziomie.
    Zapraszamy do obejrzenia reportażu z naszej kwietniowej wyprawy >>>
    [21.04.2008]


    Austria 2008 Na przełomie marca i kwietnia odbyliśmy krótki wyjazd studyjny w austriackie Alpy. Zaowocował on zakontraktowaniem bardzo atrakcyjnej bazy dla polskich wędkarzy. Połowy ryb również nie dały podstaw do narzekań, gdyż udało się przechytrzyć wiele pięknie ubarwionych potokowców (największe sztuki grubo powyżej 40 cm) oraz alpejskich saiblingów (średnio 35 cm). Ryby, pomimo słabej jeszcze aktywności żerowej, dobrze reagowały na wolno prowadzone błystki obrotowe (rzeka Salzach) oraz muchę podaną na zastawie ze "spidolino" (jezioro zaporowe). Już od lata bieżącego roku zapraszamy zatem na alpejskie pstrągi. W naszej ofercie ponad 200 km wód płynących przeznaczonych dla spinningistów i muszkarzy (odcinki "fly only"), a także kursy łowienia na sztuczną muchę. Ponadto oferujemy możliwość połowu w przepięknym alpejskim jeziorze Zeller See szlachetnej siei na tzw. zestawy choinkowe (na życzenie dzień wprowadzający z przewodnikiem, zestawy do nabycia na miejscu), a także grubych okoni i szczupaków (przypominamy: Austria to kraj największych esoxów na świecie!). Do tego wszystkiego niezwykle atrakcyjne dodatki: widoki ośnieżonych Alp, czyste górskie powietrze, wyborna kuchnia w rybnej restauracji oraz najlepsze piwo z lokalnych browarów. Żyć nie umierać! Szczegóły wkrótce w części ofertowej naszej witryny.
    [10.04.2008]


    Gotlandia 2008 Niespełna 5 dni temu zakończyła się nasza trociowa wyprawa na wyspę Gotlandię, położoną u wschodnich wybrzeży Szwecji. To piękne, zupełnie dziewicze jeszcze łowisko słynie z dużej i stabilnej populacji troci wędrownej. Niestety, pomimo optymalnego, sprawdzonego podczas poprzedniej wyprawy terminu, ryby brały bardzo chimerycznie i trudniej niż zwykle było skusić je do brania...
    Przez pierwsze 4 dni pobytu udało nam się złowić zaledwie 4 niewielkie ryby, choć codziennie testowaliśmy liczne, nowe miejscówki i próbowaliśmy coraz to innych przynęt i technik łowienia. Łowiska, które w zeszłym roku przynosiły nam piękne trocie, teraz świeciły pustkami. Po kilku dniach ciągłego zmieniania miejsc i braku efektów byliśmy mocno sfrustrowani, tym bardziej, że do wyjazdu zostały tylko 2 dni łowienia. Na szczęście w poniedziałek pogoda na Gotlandii uległa radykalnej zmianie. Wiatr przybrał korzystny dla brań stabilny, południowo - zachodni kierunek i zrobiło się wyraźnie cieplej (ok 10 - 12 C w ciągu dnia). Na efekty nie trzeba było długo czekać. Przez 2 ostatnie dni pobytu padło 19 troci (w 90% srebrniaki), w tym jedna ponad 4 kg. Piotr Piotrowski z "Wędkarskiego Świata" miał na kiju dużo większy okaz (piękną troć oceniamy na 6 - 7 kg), ale niestety tym razem ryba wygrała potyczkę...
    Tegoroczna wyprawa po raz kolejny udowodniła, iż morska troć to trudny przeciwnik, wymagający od wędkarza konsekwencji w łowieniu i dużej cierpliwości. Przy słabym żerowaniu na jedno branie przychodzi czasem czekać 2-3 dni i nawet najbardziej doświadczeni wędkarze tracą szybko wiarę w końcowy sukces. Dodatkowymi czynnikami zniechęcającymi do łowienia są czasem nieprzyjemna, zimowa pogoda i trudne do brodzenia, śliskie kamienie. Zaręczamy jednak, iż warto "zacisnąć zęby" i znieść te wszystkie przeciwności wędkarskiego losu. Wykonując bowiem kolejny rzut, w najmniej spodziewanym momencie, przytrafić nam się może jakże upragnione i wyczekiwane uderzenie bałtyckiego srebrniaka - jednego z najwspanailszych wędkarskich trofeów!
    Zobacz fotogalerię z wyjazdu >>>
    [07.04.2008]


    nowy katalog 2008 Z przyjemnością prezentujemy najnowszy katalog Eventur Fishing na sezon 2008. Na nadchodzący rok znacznie zwiększyliśmy jego objętość, poświęcając jeszcze więcej miejsca na prezentację każdej oferty. W katalogu znajdą Państwo opisy starannie wyselekcjonowanych, osobiście testowanych przez nas łowisk z niemal całej Europy. Największy nacisk położyliśmy na Szwecję i Norwegię, ale w katalogu można odszukać także interesujące łowiska w Danii, Włoszech, Hiszpanii, a nawet Kanadzie. Wszystko prezentujemy na blisko 80 stronach zawierających szczegółowe opisy ofert oraz kilkaset kolorowych fotografii. Ponad 90 % z nich pochodzi z naszych własnych, studyjnych wypraw.
    Na rok 2008 przygotowaliśmy wiele nowości. Będą to przede wszystkim dziewicze łowiska szkierowe w południowej Szwecji, obfitujące w prawdziwe okazy szczupaków i okoni. Na jednym z nich, szkierach Valdemarsvik, naszym rezydentem w sezonie 2008 będzie sam Robert Taszarek (trener kadry narodowej spinningistów), który na miejscu będzie doradcą wędkarskim i opiekunem wszystkich naszych Klientów. Poza tym prezentujemy niezwykłe jezioro szczupakowe Fiolen, wyspę Gotlandię (trocie) oraz zupełnie nowe łowiska w Norwegii. Katalog jak i wysyłka jest całkowicie bezpłatny. Można go zamówić telefonicznie, mailem lub poprzez naszą stronę internetową (w tym celu należy jedynie wejść na poniższy link). Jednocześnie informujemy, iż wszyscy nasi dotychczasowi Klienci otrzymają katalog automatycznie przesyłką pocztową.
    [ Zamów bezpłatny katalog ]
    [01.2008]


    Robert Taszarek Z przyjemnością informujemy, iż od sezonu 2008 stałym współpracownikiem biura Eventur Fishing został Robert Taszarek, trener kadry narodowej polskich spinnigistów, wybitny specjalista w połowach wielu gatunków ryb. To prawdziwy ekspert wędkarski z długoletnim doświadczeniem na zagranicznych łowiskach. W sezonie 2008 Robert będzie pełnił funkcję rezydenta naszego biura na dziewiczych wodach archipelagu Valdemarsvik w południowej Szwecji oraz brał udział w grupowych wyjazdach do północnej Norwegii. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do pracowni Art-Rod w Poznaniu przy ulicy Piątkowskiej 84E/101 (http://www.art-rod.com), gdzie Robert udziela wszelkich informacji na temat wędkarskich wypraw z biurem Eventur Fishing.
    [01.2008]


    Wyprawa nad Fraser W październiku br. odbyła się grupowa wyprawa do Kanady nad rzekę Fraser. Czekaliśmy na nią z wielką niecierpliwością i od kilku miesięcy odliczaliśmy dni, które dzieliły nas od wejścia na pokład samolotu. Nasz kolega z "Wędkarskiego Świata" Jacek Kolendowicz, który odwiedził Fraser w zeszłym roku przy każdym niemal spotkaniu opowiadał o nieprawdopodobnych rybach zamieszkujących to łowisko. Bez najmniejszych skrupułów "torturował" nas fotografiami dwumetrowych (i większych) jesiotrów oraz mieniącymi się kolorami tęczy łososi. W końcu nadszedł upragniony dzień wyjazdu i w 16-osobowej grupie wyruszyliśmy w długą podróż do Kanady... Podczas zagranicznych wypraw mieliśmy szczęście złowić wiele okazowych ryb. Zdarzały się wielkie sumy we Włoszech i Hiszpanii, metrowe szczupaki w Szwecji czy olbrzymie czarniaki i dorsze w Norwegii. Nigdy jednak nie sądziłem, że istnieje słodkowodne łowisko gdzie można regularnie i powtarzalnie łowić trzycyfrowe, piękne i dzikie ryby, jakimi są jesiotry! Wyprawa, w której miałem przyjemność uczestniczyć należy bez wątpienia do najlepszych wędkarskich wyjazdów, w jakich kiedykolwiek brałem udział. Podczas naszego pobytu złowiliśmy 8 jesiotrów powyżej 2 m długości (największy mierzył 2.56 m i ważył ok.130 kg) oraz kilkadziesiąt mniejszych ryb (20-80 kg). Przedostatniego dnia wyjazdu na mojej łodzi, Jacek Baran zaciął olbrzymią rybę, która byłaby okazem nawet nad Fraser. Przez dwie i pół godziny holowaliśmy ją we czterech na zmianę, jednak ani razu nie udało nam się jej nawet zobaczyć. W końcu przy próbie siłowego podciągnięcia ryby chociaż pół metra nad dno, wypięła się. Byliśmy psychicznie (i fizycznie) zdruzgotani, ale nasz przewodnik już po kilkunastu minutach walki powiedział uczciwie, że mamy 10-15 % szans na wyjęcie tej sztuki. Była po prostu za duża i nie mieliśmy nad nią nawet przez chwilę żadnej kontroli. Jej wagę oceniono na 300-400 kg i 350-400 cm długości... Poza jesiotrami dni upływały grupie na łowieniu łososi, przede wszystkim chumów (keta). Złowienie od kilku do kilkunastu ryb w przedziale 5-12 kg nie nastręczało nikomu specjalnych trudności. To była prawdziwa "wyprawa życia"! Wszystkich zainteresowanych informujemy, iż planujemy już kolejne wyprawy grupowe nad rzekę Fraser na sezon 2008. Szczegóły niebawem na naszej stronie internetowej.

    Zobacz fotoreportaż z wyprawy >>>
    [10.2007]


    Tomasz Wieczorek Jak każdej jesieni, tak i w tym roku staramy się znaleźć dla Państwa kilka zupełnie nowych łowisk i wprowadzić je do naszej oferty. Dlatego pod koniec września wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi wędkarzami wybrałem się do szkierowej zatoki Valdemarsvik. Zostaliśmy zakwaterowani w malowniczo położonym ośrodku na końcu zatoki. Z małych, ale w pełni wyposażonych domków rozpościerał się piękny widok na zatokę Valdemarsvik, którą śmiało można nazwać fiordem w miniaturze. Szkier o długości 18 kilometrów oraz głębokości maksymalnej 45 m. według naszych szwedzkich znajomych miał być łowiskiem "nietkniętym" wędkarską przynętą. Te słowa potwierdziły się już po 30 minutach wędkowania w trzcinowej zatoce o głębokości 3 - 6 metrów, tuż obok naszego pomostu. Najpierw każdemu z 3 osobowej załogi "gruby" szczupak odprowadził przynętę do samej łodzi, a już kilka minut później robiliśmy zdjęcia szczęśliwemu łowcy 103 centymetrowej ryby. Nad Valdemarsvik spędziliśmy tydzień, podczas którego w pięć osób złowiliśmy około 200 szczupaków - w tym ryby o długości 103 i 100 cm. Każdego dnia łowiliśmy szczupaki przekraczające 90 cm. długości. Ryby były w doskonałej kondycji i dostarczały niezapomnianych wrażeń podczas holu. Mimo dobrych wyników nie trafiliśmy wcale na najlepszy okres żerowania. Związane to było zapewne z pogodą, brak wiatru jak wiadomo nie jest najlepszy dla łowców "zębatych". Intensywne brania zaczynały się dopiero po godzinie 16. Rano łowiliśmy tylko nieduże, pojedyncze sztuki. Szczupakowy potencjał tej szkierowej zatoki jest wręcz ogromny, dlatego z czystym sumieniem zapraszamy Państwa nad tę wodę już od wiosny 2008. Jestem pewny, że my również jeszcze nie raz będziemy się cieszyć niezwykle walecznymi "esoksami" z Valdemarsvik. Wszystkich zainteresowanych informujemy, iż nowe łowiska w Szwecji będą dostępne w naszej ofercie od 2008 roku. Zapraszamy!
    Tomasz Wieczorek [09.2007]


    Maciej Rogowiecki Początek sierpnia to szczyt sezonu wakacyjnego. Zespół Eventur Fishing postanowił połączyć "przyjemne z pożytecznym" i na zaproszenie naszych turystycznych partnerów udaliśmy się do północnej Norwegii. Poza czysto rekreacyjnym łowieniem chcieliśmy odwiedzić po drodze kilka wędkarskich "campów" z którymi zamierzamy nawiązać w przyszłości współpracę.
    Wyjazd możemy śmiało określić mianem jednego z najlepszych w historii biura. Mimo dość niesprzyjającej pogody (przez 3 dni wiatr uniemożliwiał dotarcie do najlepszych miejsc, które były położone dość daleko na otwartym morzu) wyniki były rewelacyjne. Na płytkich górkach podwodnych (20 - 30 m) wspaniale żerował duży czarniak. Przez zaledwie 4 dni wędkowania złowiliśmy kilkadziesiąt ryb w granicach 12 - 16 kg, a mniejszych, około 10-kilogramowych, nie sposób nawet zliczyć. Największe dwa czarniaki złowił szef naszego biura, Piotr Motyka, który na płytkiej wodzie spinningował lekkim pilkerem. Ja "zaliczyłem" z kolei wspaniałego dorsza o masie 18 kg, a dzień później nasz kolega, Michał Pszczoła, który towarzyszył nam w wyprawie "poprawił" wspaniałym okazem o masie 23 kg! Ale to nie był koniec atrakcji. Pozostałe dni łowienia spędziliśmy tropiąc największe morskie drapieżniki - halibuty. Z pomocą przyszli nam miejscowi przewodnicy, którzy pokierowali nas na odpowiednie łowisko. Sierpień nie jest dobrym miesiącem na halibuty, a więc nie liczyliśmy specjalnie na sukcesy. Jednak wędkarskie szczęście uśmiechnęło się do nas po raz kolejny. W ciągu jednego popołudnia wyjąłem rybę o wadze 14 kg oraz miałem jeszcze jeden, stuprocentowyowy kontakt z rybą. Kilka godzin później Michał po pięknej walce (delikatny morski kij) "dołowił" 11-kilogramową "halleflundrę" (tak nazywają halibuta Szwedzi, których spotkaliśmy na łowisku). Aż trudno nam w to uwierzyć. Kilka godzin i aż 3 brania! Wszystkich zainteresowanych informujemy, że nowe łowiska w Norwegii będą dostępne w naszej ofercie od 2008 r. Zapraszamy!
    Maciek Rogowiecki [08.2007]


    Tomasz Wieczorek Przed kilkoma dniami otrzymaliśmy relacje od naszych Klientów powracających znad Sysran, którzy przebywali nad tym łowiskiem od 16 do 23 czerwca br. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, iż tegoroczny, upalny czerwiec był szczupakowo bardziej udany niż teoretycznie najlepszy szczupakowy miesiąc, czyli maj.
    Najbardziej skutecznym sposobem łowienia okazało się systematyczne, powolne obławianie przybrzeżnych kantów oraz głebszych stoków górek podwodnych. Duże drapieżniki zajmowały w takich miejscach stanowiska pomiędzy 4. a 7. metrem, tuż za krawędzią podwodnej roślinności. Przy takim sposobie łowienia rzadko padały ryby mniejsze niż 85 cm, a branie upragnionej metrówki było tylko kwestią czasu. W ten właśnie sposób postępowali wędkarze z firmy Tadmar, dla których mieliśmy przyjemność zorganizować wyjazd nad Syrsan. Podczas tygodniowego pobytu ich łupem padło 7 ryb ponadmetrowych (największy szczupak miał 111 cm), a co najmniej kilka podobnej wielkości wypięło się podczas holu. Szczupaków w granicach 85 - 99 cm złowionych zostało około 30 sztuk. To doprawdy wspaniały wynik, trzeba jednak dodać, iż grupa miała do dyspozycji 2 przewodników, którzy doskonale znają tą wodę (Marka Szymańskiego z "Wędkarskiego Świata" oraz Tomasza Wieczorka z Eventur Fishing). Wszystkie złowione szczupaki (poza kilkoma siedemdziesiątkami, które zostały przeznaczone do konsumpcji) zostały oczywiście zgodnie z miejscowymi przepisami wypuszczone z powrotem do wody.
    [06.2007]


    Bałtyckie Trocie W kwietniu br. odbyliśmy kolejny wyjazd studyjny do Skandynawii. Tym razem celem wyprawy były dwie bałtyckie wyspy dobrze znany już polskim wędkarzom Bornholm oraz absolutnie dziewicza, nieznana Gotlandia, znajdująca się około 100 km od wschodniego wybrzeża południowej Szwecji. Wędkarscy przewodnicy z Gotlandii twierdzą, iż byliśmy tam pierwszymi wędkarzami z Polski, którzy przyjechali na trocie.
    Do wyjazdu nakłoniły nas przede wszystkim opowieści naszych zagranicznych kolegów wędkarzy, którzy od wielu już lat łowią na wyspach piękne srebrzyste trocie i łososie, brodząc wprost przy morskim, szkierowo - piaszczystego brzegu! W wyprawie wziął udział między innymi Paweł Mirecki (redaktor naczelny magazynu "Wędkarstwo Moje Hobby"), który już kilkakrotnie "zaliczył" Bornholm i cierpliwe objaśniał nam tajniki łowienia troci w morzu. Wyjazd zgodnie uznaliśmy za jeden z najlepszych i najbardziej interesujących w historii biura. Zachwyciła nas przede wszystkim piękna, nieskażona przyroda, jakiej na próżno szukać u nas (woda w Bałtyku u wybrzeży Gotlandii ma 4 m przezroczystości i w bezwietrzne dni można obserwować trocie płynące, zaledwie kilka metrów od nóg wędkarza!), wspaniała miejscowa architektura, a przede wszystkim niezwykła obfitość walecznych troci. Zarówno na Bornholmie, jak i Gotlandii ryb jest bardzo dużo i w sprzyjających warunkach (przede wszystkim odpowiednia temperatura wody i korzystny wiatr) chętnie biorą na spinning lub sztuczną muchę. Zapewniamy, iż hol walecznego srebrnika, w dwumetrowej, przezroczystej jak kryształ wodzie (stojąc zanurzonym po piersi, na śliskich od glonów kamieniach) to prawdziwa kwintesencja i pełnia wędkarskiego szczęścia! Łącznie przez 6 dni łowienia złowiliśmy blisko 50 troci, z których jedna ważyła prawie 5 kg. Kontaktów z rybami było sporo więcej, ale wiele ryb spadło podczas holu. Największym pechowcem był tu Paweł, któremu duży (na co najmniej 7 kg) srebrniak wypiął się tuż przy podbieraku, po ponad 10-minutowym holu.
    Morskie trociowanie bardzo przypadło nam do gustu. Ten niezwykły sposób łowienia ma swój niepowtarzalny klimat, na który składają się trudne nieraz warunki pogodowe, chimeryczność ryb (każda złowiona troć to wielki wędkarski sukces), cudowna przyroda i wspólne ogniska na plaży w gronie wędkarskich przyjaciół. Wszystkich zainteresowanych informujemy, że od sezonu 2008 zaczynamy organizować wędkarskie wyprawy na Bornholm i Gotlandię. Oferta obejmować będzie zarówno wyjazdy indywidualne, jak i grupowe wyprawy pod wodzą doświadczonych polskich przewodników. Szczegóły niebawem na naszej stronie!
    Obejrzyj galerię zdjęciową z wyjazdu >>>
    [05.2007]


    Szwedzkie Szkiery Mamy już za sobą kilka turnusów wędkarskich wypraw naszych Klientów oraz dwie własne wyprawy studyjne, których celem było poszukiwanie nowych łowisk. Możemy zatem pokusić się o pierwsze podsumowania wiosennych połowów w 2007 roku. Szwedzkie łowiska szczególnie te szkierowe nie rozpieszczały niestety naszych wędkarzy. Złowiono wprawdzie wiele metrowych okazów szczupaka, ale o brania było nieco trudniej niż w ubiegłych latach. Ryby nie przebywały już w trzcinach czy na płyciznach, ale szukać ich należało na głębszej wodzie - na podwodnych pórkach, ostrych stokach czy wręcz na otwartej kilkunastometrowej głębinie pod ogromnymi ławicami śledzi.
    Właśnie ta niewiarygodna obfitość śledzia, jakiej nie pamiętają nawet Szwedzi, przyczyniła się do utrudnienia połowów szczupaków. Ryby miały pod dostatkiem naturalnego pokarmu, a niekiedy trudno było znaleźć krawędź występowania stada śledzia - smakowite rybki pływały "na gęsto" od dna do powierzchni na olbrzymich połaciach wody. Często nawet czuło się na wędce, jak opadający ripper uderza w warstwy śledzi! Drugą przyczyną pogorszenia się tegorocznych wiosennych wyników względem ubiegłego roku były kaprysy pogody. Zima wprawdzie była w Szwecji wyjątkowo łagodna, ale zaraz potem przyszły wiosenne chłody z temperaturą poniżej zera. Woda nie nagrzała się zatem do normalnych wiosennych temperatur, a szczupak miał zdecydowanie mniejszą aktywność. W niektórych rejonach szkierów dopiero w połowie maja przystąpił do tarła! Spośród łowisk z naszej oferty najlepiej wypadła zatoka Gamleby, nie najgorzej było też na Syrsan (choć nie tak jak w ubiegłym roku). Zdarzały się dni, kiedy na dwóch wędkarzy przypadało ok. 15 ryb, w tym dwie okołometrowe, ale były i takie, kiedy na jedną łódkę przypadały ledwie dwie sztuki. Pocieszające jest, że wiele ryb odprowadzało przynęty do łodzi, nie decydując się na atak. Świadczy to o znakomitej zasobności szkierów w szczupaki. Zabrakło tylko ochoty na intensywne żerowanie, a nasze sztuczne przynęty nie mogły konkurować ze śledziami. Taka jest przyroda i musimy przyjąć to z pokorą. Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnych tygodniach szczupak znacznie zwiększy swą aktywność i turnusy czerwcowe połowią na miarę marzeń i oczekiwań.
    Z radością informujemy też, że odkryliśmy dla Państwa kilka nowych, wspaniałych łowisk bogatych w grube szczupaki, a zlokalizowanych na odcinku pomiędzy Västervik a Norrköping. Zapraszamy na nie już od jesieni br.
    Zapraszamy do obejrzenia wiosennej galerii >>>
    [05.2007]


    Wedkarstwo w SzwecjiWszystkim tym z Państwa, którzy nie zaplanowali jeszcze swoich wędkarskich wypraw na wiosnę czy lato 2007 roku, przypominamy, iż najwyższa pora to uczynić. Miejsc w najlepszych ośrodkach Skandynawii (i nie tylko) ubywa w ekspresowym tempie. Niektóre z nich były całkowicie wybukowane już na początku stycznia. Widać, iż ludzie są bardzo spragnieni emocji, wrażeń i aktywnego wypoczynku, a uprawianie wędkarstwa na zagranicznych łowiskach daje wielką szansę na pełną realizację marzeń.

    Zapraszamy do wizyty na naszej stronie i zapoznania się z przebogatą ofertą wypraw na ryby. Zdecydowana większość naszych łowisk została osobiście przetestowana, dzięki czemu możemy udzielić na ich temat wyczerpujących wędkarskich informacji. Część z nich zawarliśmy na niniejszych stronach, ale wiele przekazujemy też w osobistej rozmowie, podczas której poznajemy potrzeby i preferencje Klientów. Czekamy zatem na Państwa telefon, chetnie doradzimy, jak i gdzie spędzić wymarzony wędkarski urlop. Jesteśmy w tym zakresie specjalistami.

    Nasze biuro czynne jest w godzinach 10.00 - 18.00. Informacji udzielają:

    Maciek Rogowiecki tel. (022) 894 58 12, 0 603 820 940
    Tomek Wieczorek tel. (022) 894 58 12
    [03.2007]



    Tomasz Wieczorek - Eventur FishingW dniach 15-18 lutego w Poznaniu odbyła się kolejna edycja Międzynarodowych Targów Wędkarskich "Na ryby". Nasze biuro tradycyjnie nie ograniczyło się do zaprezentowania swojej oferty na stoisku, ale aktywnie uczestniczyło w imprezach towarzyszących, będąc ich współautorem. W sobotę 17 lutego, wraz z portalem wędkarskim Jerkbait.pl zorganizowaliśmy prezentację poświęconą metodzie jerkowej, która zdobywa w naszym kraju coraz większe grono zwolenników. Maciek Rogowiecki wraz z Remigiuszem Kinasem opowiedzieli wędkarzom o skutecznych sposobach wędkowania metodą spinningową na szwedzkich szkierach, należących do najlepszych łowisk szczupaka na świecie. Prezentacja była okraszona licznymi zdjęciami, a na zakończenie zorganizowaliśmy mały konkurs, którego zwycięzca wyjedzie w bieżącym roku z Eventur Fishing nad szkierową Zatokę Gamleby. Z kolei w niedzielę 18 lutego odbyła się prezentacja nowości ofertowych Eventur Fishing. Szczególnie dużo miejsca poświęciliśmy takim łowiskom, jak archipelag Świętej Anny, fiński archipelag Zatoki Botnickiej (od Turku po Vaasa) oraz kanadyjska rzeka Fraser, słynąca z trzycyfrowych jesiotrów. W prezentacji tej ostatniej oferty uczestniczył Jacek Kolendowicz, zauroczony rzeką Fraser, na której wędkował jesienią ub. roku. Według naszych szacunków stoisko odwiedziło łącznie ponad tysiąc osób zainteresowanych wędkarskimi wyprawami za granicę.

    [02.2007]


    Szczupaki z Krainy Szkierów Film nakręciliśmy w drugiej połowie maja 2006 roku. Do zdjęć wybraliśmy niezwykle rybne, dzikie i urokliwe miejsce "Zatokę Syrsan" olbrzymi archipelag skalistych wysepek o powierzchni ponad 5000 ha i najlepsze znane nam łowisko szczupaka w Szwecji.Udział w nim oprócz nas, czyli Piotra Motyki i Maćka Rogowieckiego, wzięli Jacek Kolendowicz (znany specjalista w dziedzinie spinningu, dziennikarz i redaktor naczelny miesięcznika Wędkarski Świat) oraz Sławomir Szczęśniak (znany aktor, satyryk, a na naszej wyprawie także operator kamery). Łowiliśmy tylko szczupaki, za to w dużych ilościach i rozmiarach nierzadko przekraczających magiczne 100 cm. Dodatkowym atutem filmu są porady mistrza czyli Jacka Kolendowicza, na temat najlepszych przynęt na szwedzkie szkiery i sposobów łowienia w nich szczupaków. Płyty DVD wysyłamy pocztą po uprzednim otrzymaniu pieniędzy przelewem bankowym na nasze konto. Cena: 25 zł (wraz z pudełkiem, koszt wysyłki wliczony w cenę). Jeśli kupujący zdecyduje się na wyjazd z biurem - koszt filmu odliczany jest od ceny wycieczki.

        zamów film >>>
    [10.2006]



    NORWEGIA - znakomity sezon 2006! Wyniki naszych Klientów po raz kolejny udowadniają, iż trudno o lepsze tereny wędkarskie niż norweskie fiordy. Powracające grupy meldują o dwucyfrowych dorszach, czarniakach i molwach. Złowione zostały olbrzymie rdzawce (do 8 kg!) oraz trzy halibuty o wadze ponad 40 kg. Kilka znacznie większych "zdemolowało" zbyt delikatne zestawy. Oczywiście nie wszyscy wędkarze mogą pochwalić się rekordowymi okazami, ale niemal każdy donosi o wielkiej obfitości norweskich wód. Po znalezieniu przy pomocy echosondy olbrzymich ławic drobnicy złowienie od kilku do kilkunastu dorodnych dorszy czy czarniaków nie stanowi wielkiego problemu. Ponownie okazało się, iż do najbardziej atrakcyjnych należą łowiska środkowej i północnej Norwegii. Tu łowi się wyraźnie więcej niż na południu, a i rozmiary zdobyczy usatysfakcjonują najbardziej wybrednych wędkarzy. Sezon wędkarski trwa w Norwegii do końca września. To już więc ostatnia chwila aby zarezerwować sobie termin na upragnioną wyprawę. W naszej ofercie znajdą Państwo ponad 100 norweskich łowisk, od Bergen aż po Nordkapp. Serdecznie zapraszamy!
    [07.2006]



    Syrsan - szkierowy hit! W maju br. odwiedzilismy ponownie archipelag Syrsan. Poza osobami z Eventur Fishing w wyprawie uczestniczyli: redaktor naczelny "Wędkarskiego Świata" Jacek Kolendowicz oraz znany satyryk Sławomir Szczęśniak podobnie jak my zapalony wędkarz. Celem naszej wizyty było nakręcenie materiału do promocyjnego filmu o połowach szczupaka w szwedzkich szkierach. Po raz kolejny łowisko obdarzyło nas nieprawdopodobną ilością brań oraz kilkoma pięknymi okazami, przekraczającymi metr długości. W opinii Jacka Syrsan to najlepsze łowisko szczupaka, na jakim w życiu wędkował. Ale nie pora na zdradzanie wszystkich tajemnic. Dokładną relację z pobytu zobaczą Państwo na naszym filmie, który będzie gotowy pod koniec września. Film na płycie DVD można będzie nabywać za pośrednictwem internetu. Zapraszamy!

    [06.2006]


    Otwarcie sezonu 2006 w Szwecji Nowo wprowadzone przez nas do oferty szkierowe łowisko Syrsan okazuje się prawdziwym hitem. Już w pierwszym tygodniu sezonu - w okresie popularnej majówki - nasi Klienci połowili tam mnóstwo ryb. I to jakich! Na 12 osób padło 7 szczupaków przekraczających metr, z których największy miał prawie 12 kg masy. Ponadto polscy wędkarze złowili ponad 30 szczupaków w przedziale 90-100 cm oraz setki mniejszych. Syrsan to całkowicie dziewicze szkiery na północ od słynnego Västervik. Jak widać, łowisko kryje w sobie nieprzebrane bogactwo wielkich szczupaków. Wszystkich znudzonych polskim bezrybiem informujemy, że kilka tygodniowych turnusów na ten rok jest jeszcze niesprzedanych!

    Obejrzyj galerię zdjęć z majówki >>>
    [05.2006]


    Na warszawskich targach W drugiej połowie kwietnia br. odbyliśmy podróż studyjną do Irlandii. Naszym celem było nawiązanie kontaktów handlowych, gdyż już jesienią tego roku pragniemy wprowadzić irlandzkie łowiska do naszej oferty. Wędkowaliśmy na przepięknych jeziorach i rzekach hrabstwa Roscommon. Dzięki wejściu na rynek oferty tanich przelotów do Dublina i Shannon Irlandia staje się bardzo atrakcyjnym celem dla polskich wędkarzy. W tamtejszych wodach słodkich można skutecznie poławiać wielkie szczupaki, pstrągi potokowe, łososie i węgorze. Do tego dochodzi wędkarstwo morskie okazałe kongery, czarniaki i dorsze świetnie biorą w przybrzeżnych wodach Atlantyku, a waleczne rdzawce i makrele można poławiać wprost ze skalistego brzegu. Irlandzkie łowiska docenili już dawno Niemcy i Holendrzy, którzy masowo przybywają na wyspę na wędkarski urlop. Teraz pora na Polaków.

    [04.2006]


    Na warszawskich targach W dniach 03 - 05 lutego biuro Eventur Fishing wzięło udział w VI Targach Sprzętu Wędkarskiego "Na Ryby 2006", które odbywały się w hali warszawskiego Torwaru. Podczas targów promowaliśmy nasz nowy katalog "Wędkarski Urlop Marzeń 2006".

    W niedzielę 5 lutego miał miejsce premierowy pokaz nakręconego w czerwcu ubiegłego roku filmu pt. "Norwegia najlepsze łowisko Europy". Powstał on w trzech wspaniałych rejonach wędkarskich (Vikna, Vestfjorden, Senja), a udział w filmie wziął m.in. Jacek Kolendowicz, który był również gościem specjalnym prowadzonej przez nas prezentacji. Po projekcji odbyło się rozstrzygnięcie konkursu, w którym nagrodą była atrakcyjna wycieczka wędkarska do północnej Norwegii.

    [02.2006]


    Nowości ze Szwecji Wielu naszych Klientów odwiedziło już najbardziej znane w Szwecji łowiska takie jak jezioro Asnen, szkiery Vastervik czy Nedre Dalalven. Mimo iż są to dobre, rybne wody, wędkarze szukają nowych, dziewiczych miejsc i kolejnych wędkarskich wyzwań. W pełni ich rozumiemy i popieramy. Wszak jaki sens mają wyprawy ciągle do tych samych ośrodków, gdzie z góry wiadomo, że szczupaki będą brały tylko na 2-metrowych blatach i tylko na żółte Mannsy? Na jesieni br. odbyliśmy więc kolejną (która to już?) wyprawę do Szwecji. Tym razem ze stanowczym zamiarem odnalezienia właśnie takich zupełnie nowych, nieznanych nikomu łowisk. Udało się i oto dumnie prezentujemy Państwu 4 fantastyczne, zupełnie nieznane miejsca o wielkich walorach wędkarskich i infrastrukturze turystycznej na wysokim poziomie. Pierwszym, nowym łowiskiem było piękne jezioro Mjörn, położone niedaleko Göteborga. Słynie w okolicy z ogromnych szczupaków i sandaczy. Sandaczy nie połowiliśmy (nie potrafiliśmy ich zlokalizować w ciągu zaledwie 2-dniowego pobytu), a szczupaki nas za bardzo nie interesowały (wszak kilka dni wcześniej wróciliśmy z Asunden, gdzie okazałych esoksów było aż nadto). Odkryliśmy tu za to istne okoniowe eldorado, a częste brania 40-centymetrowych garbusów (na zdjęciu obok) sprawiły, że na dobre zapomnieliśmy o poszukiwaniach innych drapieżników.

    Absolutnie fantastycznym i niezapomnianym miejscem okazała się szkierowa zatoka Syrsan, 60 km na północ od sławnego Vastervik. Mieszkaliśmy zupełnie sami na skalistej wyspie i od świtu do zmierzchu polowaliśmy na szczupaki, których w zatoce jest mnóstwo - także tych ponad metrowych. Przez 2 dni pobytu złowiliśmy kilka niezłych ryb (największa 8 kg na zdjęciu powyżej), Adam miał na wędce prawdziwe monstrum (oceniamy na jakieś 13 - 15 kg), a osobników pomiędzy 1 a 3 kg była prawie setka. Rzeczywistość przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Łowisko polecamy bardzo gorąco przede wszystkim wędkarzom ceniącym sobie spokój i zupełne odosobnienie na łowisku. Kolejnym naszym przystankiem było rynnowe jezioro Viken, usytuowane pomiędzy szwedzkimi gigantami: jeziorami Vannern i Vattern. Luksusowy domek, w którym mieliśmy przyjemność mieszkać położony był dosłownie na styku lądu i wody, a łódź stała zacumowana na naszej werandzie! Niezbyt głęboka, pełna gęstych trzcin zatoka, nad którą kwaterowaliśmy obdarowała nas wieloma średnimi szczupakami (1 - 4 kg) i kilkoma pięknymi garbusami. Jednak my szukaliśmy większych zdobyczy, które przebywały na głównym plosie jeziora, na głębokości 10 - 20 m. Niestety nie było nam dane tam dopłynąć. Mimo 5-metrowej łodzi listopadowy wiatr nie pozwolił poznać największych tajemnic jeziora...
    Wyprawę zakończyliśmy nad Rusken jednym z najlepszych sandaczowych łowisk w Szwecji. Jak na ironię, pierwszego dnia pobytu trafiliśmy na istne okoniowe szaleństwo. Niemalże każdy rzut gumą w dowolnym kolorze przynosił branie. W dodatku prawie wszystkie ryby swoją długością przekraczały 30 cm. Po krótkich poszukiwaniach udało nam się namierzyć także sandacze. Choć dno na echosondzie było nimi wręcz wybrukowanie, tego akurat dnia ryby nie były zbyt chętne do współpracy. Mimo anemicznych brań kilkanaście sztuk udało się jednak przechytrzyć. Niestety nie było większych niż 3 kg, choć w łowisku nie brakuje ryb ponad 8 kilogramowych. Po takie kabany jeszcze tu wrócimy.

    Wszystkie z odwiedzonych miejsc zdecydowaliśmy się wprowadzić do naszej oferty na rok 2006. Dokładniejsze informacje o łowiskach wraz z mnóstwem fotografii ukażą się niebawem na niniejszej stronie internetowej oraz w przyszłorocznej edycji naszego katalogu "Wędkarski Urlop Marzeń 2006", który dostępny będzie już w połowie grudnia. Katalog można oczywiście już zamawiać - telefonicznie lub meilem..

    [10.2005]


    Fiasko na Padzie W dniach 08.10 - 15.10 odbyła się kolejna wyprawa na włoską rzekę Pad. Niestety tym razem wielkie sumy z Padu całkowicie odmówiły współpracy z naszymi woblerami... O braniach wyrywających bark, do których przyzwyczailiśmy się podczas dwóch poprzednich wypraw (odbyły się one w sierpniu 2004 oraz kwietniu 2005 roku, a złowione podczas nich zostały między innymi sumy o wadze 102, 80, 65 oraz 60 kg) można było zapomnieć. Przyczyną był bardzo niestabilny poziom wody i szybkie zmiany jej temperatury. Zaledwie 2 dni przed naszym wyjazdem woda na znanym nam odcinku rzeki była dość niska i ciepła (ok. 21o C). Niestety z powodu obfitych opadów we włoskich Alpach jej poziom podniósł się blisko 2 m (przez jedną noc!) a temperatura spadła do 15o C. Dokładnie na nasz przyjazd sumy całkowicie przestały żerować. Tak szybka zmiana temperatury spowodowała, iż ryby stały się odrętwiałe i zupełnie nie reagowały na nasze przynęty. Także niemieccy wędkarze, których spotykaliśmy codziennie z rozstawionymi żywcówkami, nie odnosili żadnych sukcesów. Nie traciliśmy jednak wiary i codziennie przez 8 godzin trollingowaliśmy po pewnych miejscówkach. Niestety bez większych efektów złowiony został jedynie niewielki sumek (ok. 110 cm). Było też kilka domniemanych brań, ale bardzo delikatnych, bez szans na udane zacięcie...

    Cóż, wielkie ryby rządzą się swoimi własnymi prawami. Uczestnicy wyjazdu doskonale to rozumieli (wszak nie przyjechali tu polować na szwedzkie szczupaki) i zgodnym chórem zapowiedzieli ponowny przyjazd w sezonie 2006 (planujemy wyprawę w czerwcu). Włoski Pad należy bowiem do najlepszych łowisk dużego suma na świecie i nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie ten upragniony dzień dzień spotkania z królem rzeki.

    [10.2005]


    Wędkarstwo w Norwegii Pracownicy Eventur Fishing testują osobiście niemal wszystkie łowiska, które biuro wprowadza następnie do sprzedaży. Staramy się rzetelnie informować klientów o wędkarskim potencjale łowiska oraz sami sprawdzać dostępną infrastrukturę turystyczną.

    W czerwcu na zaproszenie największego norweskiego biura turystyki wędkarskiej DIN TUR odwiedziliśmy środkowo północną część Norwegii. Wędkowaliśmy od archipelagu Vikna, 300 km na północ od Trondheim, aż po wyspę Senja, nieopodal Tromso (stąd już niedaleko na Nordkapp). Przejechaliśmy po norweskich drogach ponad 3000 km, ale zaręczamy, że warto jest jechać nawet drugie tyle! Wędkarstwo w Norwegii ma bowiem inny wymiar niż w Szwecji czy Finlandii. Przyroda jest oszałamiająca (norweskie fiordy to istny cud natury), baza turystyczno wędkarska na najwyższym poziomie, a ryby biorą zawsze i o każdej porze dnia. Jeszcze nigdy nie udało nam się osiągnąć takich rezultatów - dziennie łowiliśmy na osobę po 100 - 150 kg ryb, i to na spinning! Tak, tak... z reguły nie było mowy o żadnych, topornych pilkerach. Solidny kij spinningowy, mocna plecionka, spore twistery i garść odpowiednich główek (25 - 50 gr) to wszystko co było potrzebne, aby zaznać wędkarskiego raju. Łowiliśmy przede wszystkim dorsze (do 16 kg), czarniaki (do 13 kg) oraz rdzawce (do 7 kg). Gdy próbowaliśmy pilkerów brały również niewielkie halibuty, plamiaki, zębacze, karmazyny, molwy oraz okazałe brosmy... Codziennie wieczorem jedliśmy kolację przygotowaną z innej ryby!

    Drodzy Państwo polskie łowiska są w opłakanym stanie, norweskie należą do najlepszych na świecie. Koszty 7-dniowego, wędkarskiego pobytu w Norwegii są niewiele wyższe niż w Polsce. Co prawda trzeba jeszcze doliczyć transport promowy i koszty benzyny, ale jadąc w kilka osób można je przecież odpowiednio rozłożyć. Wszystkich zainteresowanych informujemy, iż oferta norweska jest już w sprzedaży konkretne łowiska znajdują się w naszym katalogu, a niedługo pojawią się one także na naszej stronie internetowej. Na jesieni dostępny będzie także film na płycie CD relacjonujący przebieg naszego wyjazdu.

    [06.2005]


    Jezioro Ivosjön Zaledwie 120 km na zachód od Karlskrony i niespełna 90 km na północ od Ystad leży jezioro Ivosjön wędkarski skarb południowej Szwecji. Zbiornik znajduje się w obrębie regionu Skane, jednego z najpiękniejszych przyrodniczo obszarów Skandynawii. Jezioro jest cudowne leży w dolinie wśród wzgórz porośniętych sosnowo - brzozowym lasem, a jego woda posiada I klasę czystości (4 m przeźroczystości w okresie jesiennym). Arcyciekawe ukształtowanie dna (górki, rowy), kilkanaście wysp i wiele trzcinowych zatok. Ktoś powie, że w Szwecji jest wiele równie pięknych jezior. Co zatem odróżnia Ivosjön od pozostałych? Przede wszystkim wielka obfitość ryb oraz zerowa presja wędkarska tu naprawdę prawie nikt nie łowi ryb! Ivosjön odwiedziliśmy pod koniec maja 2005 r. Mieszkaliśmy w nowym, dopiero co wybudowanym domku z sosnowego, pachnącego jeszcze żywicą drzewa. Do jeziora niespełna 400 m. Do dyspozycji profesjonalna łódź wędkarska, oczywiście z silnikiem spalinowym. Przemili gospodarze wręczają nam dokładne mapy batymetryczne jeziora i już po chwili dziarsko płyniemy w stronę nieodległej, skalistej wyspy. Jakie były rezultaty? Po dwóch godzinach trollingu (nieśmiertelna Rapala magnum w ubarwieniu makreli) mamy we dwóch 11 szczupaków: 8,5 kg, dwa po około 6 kg i reszta od 3 do 4 kg. Długo nie możemy dojść do siebie - spodziewaliśmy się, iż na nowym ??owisku ryby powinny brać nieźle, ale żeby aż tak? A był to dopiero pierwszy z trzech dni pobytu nad Ivosjön ...

    Wielu z Państwa nieraz wędkowało już w Szwecji. Wielu odwiedziło znane na całą Europę łowiska szkiery Vastervik, jezioro Asnen czy Nedre Dalalven. Może czas wybrać się teraz na nowe wody, gdzie szczupaki nie widziały jeszcze najnowszego modelu Salmo? My proponujemy Ivosjön... Pełna oferta wypoczynku nad tym niezwykłym jeziorem już wkrótce!

    [06.2005]


    Jezioro Tämmen W kwietniu testowaliśmy nowe szczupakowe jezioro Tämmen, położone w południowej Szwecji, nieopodal łowiska Alsteran. Jednodniowe łowy zaowocowały dwoma pięknymi sztukami 95 i 96 cm (5,6 i 6,8 kg), a także wieloma mniejszymi. Ryby były już wytarte. Brały jak to wiosną na płyciznach. Łowisko Tämmen jest już w naszej ofercie jako uzupełnienie pstrągowej rzeki Alsteran, na której, notabene, również świetnie połowiliśmy. Reportaż z wyprawy znajdą Państwo w jednym z najbliższych numerów "Wędkarskiego Świata". Na zdjęciu przyjaciele naszego biura Robert Kłos i Jarek Niewodzki z największą zdobyczą wyprawy. Szczupak wziął na ostrym spadku dna, na poczciwą starą algę.

    [04.2005]


    Eventur Fishing na targach wędkarskich w Poznaniu W dniach 11 - 13 lutego br. biuro Eventur Fishing uczestniczyło w ogólnopolskich targach wędkarskich "Na Ryby 2005", które odbyły się w Poznaniu. Główny nacisk podczas trwania imprezy położyliśmy na promocję naszego pierwszego firmowego katalogu "Wędkarski Urlop Marzeń 2005", który zawiera najbogatszą ofertę zagranicznych wyjazdów wędkarskich w Polsce. Publikacja zebrała bardzo pochlebne recenzje zarowno od klientów, jak i specjalistów z branży wędkarskiej. Na nasze zaproszenie na targi przybyli również zagraniczni goście. Na stoisku Eventur Fishing obecni byli nasi partnerzy ze Szwecji, Finlandii oraz Norwegii, a także profesjonalni przewodnicy wędkarscy, którzy udzielali zwiedzającym wyczerpujących informacji na temat łowisk. Podczas targów odbyła się prezentacja naszego wędkarskiego filmu o Joroinen (Finlandia). Pokaz zgromadził pełną salę widzów, którzy ze skupieniem oglądali film, zajadając się przy tym pysznymi kanapkami z świeżym, wędzonym łososiem. Po zakończeniu miało miejsce losowanie ufundowanej przez nasze biuro wędkarskiej wycieczki do Finlandii.

    [02.2005]


    Nowe szwedzkie łowiska Na jesieni br. zespół Eventur Fishing odwiedził kilka nowych łowisk, usytuowanych w południowej Szwecji, która wciąż pozostaje najpopularniejszym kierunkiem wędkarskich wojaży naszych rodaków. W wyjazdach tradycyjnie już udział wzięli bardzo znani wędkarze, którzy pomagali nam testować te nowe wody. Tym razem naszymi gośćmi byli: Jacek Kolendowicz, Robert Taszarek, Rajmund Litwiński, Piotr Piotrowski oraz Janek Panak.

    Zwiedziliśmy łącznie 7 nowych łowisk: jeziora Klavreström, szkiery Dragsö, jezioro Asnen, Nedre Dalälven, region Dalsland, jeziora Hökensas i jezioro Vänern. Wszystkie zostały dokładnie opisane w naszym katalogu na rok 2005 i już wkrótce pojawią się także na stronie internetowej. Wizyta w Szwecji po raz kolejny potwierdziła, iż turystyka wędkarska w tym kraju stoi na najwyższym poziomie. Mieszkaliśmy zawsze w komfortowych domkach nad samym brzegiem wody, a do naszej dyspozycji były bezpieczne i wygodne łodzie wędkarskie, wyposażone oczywiście w bezawaryjne silniki. Opieką otoczyli nas także znakomici wielojęzyczni przewodnicy, którzy robili wszystko, abyśmy złowili grubą rybę. A z tymi bywało różnie. Na niektórych łowiskach nie wstrzeliliśmy się w dobre żerowanie i wyniki mieliśmy raczej skromne (choć i tak o niebo lepsze niż na polskich wodach), podczas gdy na innych odkrywaliśmy prawdziwe wędkarskie eldorado. W Dalsland, podczas zaledwie dwóch godzin wędkowania szef naszego biura Piotr Motyka wraz z właścicielem "Wędkarskiego Świata" Piotrem Piotrowskim złowili 8 ponadmetrowych szczupaków, "poprawiając" dodatkowo dzikim, jeziorowym "potokowcem" o wadze 6 kilogramów! Nad Asnen z kolei, słynącym z potężnych esoksów, nałowiliśmy się... sandaczy, które brały w niemal co drugim rzucie. Podobnie było w Nedre Dalälven. I choć drapieżniki nie były duże (do 3 kg), to jednak z nawiązką wynagrodziły nam kiepskie brania szczupaków. Niezmiernie miło wspominamy wizytę w Hökensas. Region ten obejmuje blisko 30 jezior, przepięknie wkomponowanych w leśny krajobraz. Zarybione są one prześlicznymi pstrągami tęczowymi, osiągającymi tu duże przyrosty. Myli się jednak ten, kto sądzi, że łowienie ich to proste zadanie. Ryby są bardzo ostrożne i nie dają się skusić byle jaką przynętą. Nam jednak udało się przechytrzyć kilka dorodnych sztuk (jedna z nich obok na zdjęciu) a hol w krystalicznie czystej wodzie dostarczył nie lada emocji. Bardzo ciekawym przeżyciem był także pobyt nad Vänern - największym szwedzkim jeziorze. Głównym celem był oczywiście łosoś, bardzo licznie tam występujący. Niestety, z powodu bardzo silnego wiatru wędkowaliśmy na Vänern tylko przez kilka godzin, ale i tak udało się złowić 2 sztuki w granicach 2,5 kg. Nie mniejsza atrakcją, niż sam połów był sporządzony przez Janka wyborny tatar, którym zachwycali się także nasi szwedzcy gospodarze. Wszystkich miłośników połowów łososia zapraszamy nad Vänern bardzo gorąco spotkanie z tym srebrnym drapieżnikiem jest tutaj niemal pewne!



    Sum 102 kg, 237 cm Pogromcą tego wspaniałego okazu był nie kto inny jak Maciej Rogowiecki, pracownik naszego biura. Zdarzenie to miało miejsce 22 sierpnia na włoskiej rzece Pad, słynącej na całą Europę z niezwykle licznej populacji wąsatych drapieżników. Okaz Maćka, jak udało nam się dowiedzieć, jest prawdopodobnie największym złowionym przy użyciu przynęty spinningowej sumem w Europie. O zasobności łowiska niechaj zaświadczy fakt, iż w pół godziny po złowieniu tego kolosa, na pokład łodzi trafiła ryba niewiele mniejsza, bo 80 kilogramowa. Tym razem szczęśliwym łowcą stał się jeden z najlepszych polskich spinningistów - Marek Szymański (zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Wędkarski Świat", autor poczytnej książki o wielkorzecznym spinningu), który zgodził się wziąć udział w naszej imprezie. Pięciodniowa wyprawa nad Pad miała na celu dokładne rozpoznanie łowiska oraz bazy turystycznej pod kątem przyszłych wyjazdów klientów naszego biura. Zakwaterowani byliśmy w niewielkim ośrodku wędkarskim nad samym brzegiem potężnej rzeki, a wędkarską opieką otoczył nas jeden z najlepszych wędkarskich przewodników nad Padem Otto Cockburn. Z przyjemnością informujemy, iż nasi klienci na połowy wielkich sumów (oraz karpi i sandaczy) mogą wybrać się już na wiosnę 2005 r. Wyprawa nad takie łowisko może okazać się wędkarską przygodą życia!

    [08.2004]


    Finlandia Na zlecenie znanej skandynawskiej firmy oświetleniowej OSRAM biuro Eventur Fishing zorganizowało w maju br. specjalną wyjazdową imprezę turystyki wędkarskiej do środkowej Finlandii. W imprezie uczestniczyli pracownicy i regionalni przedstawiciele handlowi firmy OSRAM. Specjalnym przewodnikiem był trzykrotny Mistrz Polski w wędkarstwie spinningowym Jacek Kolendowicz. Uczestnicy wędkowali na progu Kapeenkoski oraz na jeziorze Horonjärvi. Na tym pierwszym łowisku złowiono wiele dorodnych egzemplarzy pstrąga potokowego a największa sztuka miała równo 55 cm. Rybę złowił początkujący wędkarz, perfekcyjnie poinstruowany i "naprowadzony" na jej stanowisko przez Jacka Kolendowicza. Ciekawym przyłowem był czterokilogramowy szczupak, złowiony przez naszego znakomitego przewodnika. Najważniejszym punktem programu były towarzyskie zawody wędkarskie zorganizowane na jeziorze Horonjärvi. Punktowane były takie ryby, jak: pstrąg tęczowy, sandacz, łosoś, okoń i szczupak. Choć gwałtowne załamanie pogody, zimno i deszcz pokrzyżowały nam nieco szyki, a łupem uczestników padło jedynie kilkanaście szczupaków, to humory dopisywały wszystkim znakomicie. W zawodach zwyciężył pan Jan Wojciechowski, za co otrzymał specjalny puchar. Ponadto wszyscy startujący w zawodach otrzymali dyplomy i nagrody rzeczowe (w tym książki "Wędkarstwo Spinningowe" z dedykacją od autora). Po wędkowaniu wszyscy uraczyli się specjałami z grilla, serwowanymi w oryginalnym lapońskim namiocie.

    [06.2004]


    szwedzkie łowiska Wiosenna seria wyjazdów studyjnych na testowanie nowych łowisk zaowocowała odkryciem kilku ciekawych miejsc. Pierwsze z nich to jezioro Bolmen. Olbrzymia woda (dzisiąte jezioro Szwecji) kryje w swojej toni prawdziwe okazy szczupaka i sandacza. Dość powiedzieć, że w ciągu kilkugodzinnej wyprawy z przewodnikiem udało nam się złowić jedenastokilogramowego szczupaka, a ponadto byliśmy świadkami złowienia na trolling przez miejscowego wędkarza siedmiokilogramowego, złocistego sandacza. Te ostatnie brały też na gumy we wpadającej do jeziora rzece Storan. Drugą niezwykle atrakcyjną wodą jest odkryte przez nas łowisko Alsteran. To wspaniała rzeka pstrągowa podzielona na sześć sektorów (cztery dla spinningistów i muszkarzy oraz dwa wyłącznie dla muszkarzy). Poza 20-kilometrową dziką rzeką płynącą przez lasy i pola oraz przelewającą sie przez malownicze kaskady wędkarze mogą poszukać pstrąga takż w niewielkim jeziorze zaporowym. O rybności Alsteran niech świadczy fakt, że w ciągu półtora dnia złowiliśmy we czterech 45 wspaniałych pstrągów potokowych. Dominowały egzemplarze około 0,8 - 1,5 kg (czterdziestaki i pięćdziesiątaki), ale udało nam się złapać również kilka ryb o wadze około dwóch kilogramów. Tradycyjnym przyłowem był oczywiście szczupak.

    Trzecim znakomitym łowiskiem, na którym dane nam było powędkować, było jezioro Asunden. To chyba najpiękniejsze z przetestowanych przez nas szwedzkich jezior. Posiada zielonkawą, niewykle klarowną wodę, wysokie, górzyste brzegi (coś na kształt otoczenia naszego Jeziora Czorsztyńskiego), pasy trzcin, grążelowe zatoki ... Szczupaki brały na Asunden znakomicie, a dominowały niezwykle atrakcyjne dla wędkarzy sztuki w granicach 2 - 3 kg. Największy, jaki nam się trafił, ważył 5 kg, padły też dwie "czwórki". Ponadto wszechobecne okonie pozwalały nam przypomnieć sobie stare mazurskie czasy. Złowienie setki w ciągu kilku godzin nie nastręczało specjalnego problemu. Znad Asunden udało nam się wyskoczyć na jeden dzień nad znane nam już łowisko Svartan. Chcieliśmy sprawdzić, jak jest z rybami o tej porze roku. Plonem kilkugodzinnego wędkowania były 3 bolenie o wadze 2,5 - 3,5 kg (Szwedzi w ogóle nie wiedzieli, że mają w rzece ten gatunek) oraz kilka szczupaków (największy ok. 4 kg spiął się tuż przy łódce). Dwóch spotkanych przez nas młodych Szwedów przeżywało w tym czasie prawdziwe leszczowe orgie, łowiąc na "pickerek" z brzegu po 20 - 30 złocistych "łopat" dziennie. Cudowna okolica, woda, słońce, otaczające lasy i pola uprawne - to czyni Svartan idealnym miejscem na urlop dla miłosników agroturystyki.



    Na ryby Z przyjemnością informujemy Państwa, iż redakcja miesięcznika Wiadomości Wędkarskie przyznała naszej firmie prestiżową odznakę "Z nami na ryby". Odznaką tą wyróżniane są tylko wiarygodne, rzetelne i sprawdzone firmy, których oferta jest godna polecenia polskim wędkarzom. Jak do tej pory otrzymało ją tylko kilkanaście polskich firm turystycznych w większości oferujących krajowe łowiska. My należymy do nielicznych wyróżnionych biur oferujących zagraniczna turystykę wędkarską. Cieszymy się, iż w tak krótkim czasie od rozpoczęcia działalności na naszym rynku udało nam się uzyskać tak cenne wyróżnienie od najstarszego polskiego pisma wędkarskiego, którego korzenie sięgają 1936 roku. Jeszcze bardziej raduje nas fakt, iż niemal codziennie spotykamy się z bardzo pozytywnymi opiniami wędkarzy na temat naszej oferty i internetowego serwisu informacyjnego. A więc zapraszamy z nami na ryby!

    [04.2004]


    Targi ITB W dniach 12 - 14 marca br. biuro Eventur Fishing uczestniczyło w międzynarodowych targach turystycznych ITB w Berlinie. Jest to największa tego typu impreza na świecie sama tylko uroczystość otwarcia zgromadziła ponad 6000 przedstawicieli branży turystycznej z ponad stu krajów. Tematem wiodącym była promocja walorów turystycznych Peru, a gościem honorowym imprezy była pierwsza dama ojczyzny Inków - pani Eliane Karp de Toledo. Niestety, cieniem na imprezie położyły się niedawne zamachy w Madrycie, kt??re zdominowały tematykę niemal wszystkich rozmów. Reprezentacja naszego biura odbyła szereg interesujących spotkań biznesowych, których owocem jest nawiązanie współpracy z nowymi partnerami - kilkoma ośrodkami wędkarskimi z Finlandii, oraz firmą Fintouring - dysponentem kilkuset atrakcyjnie położonych domków letniskowych w całej Finlandii oraz na Alandach. Domki te są starannie selekcjonowane, mają zazwyczaj bezpośredni dostęp do wody (jezioro bądź morskie szkiery), saunę oraz na wyposażeniu łódź wędkarską. To wspaniała możliwość spędzenia rodzinnego urlopu, którego ważnym elementem może być zbieranie grzybów i jagód, wędkowanie, a także uprawianie sportów wodnych i spacery w malowniczej scenerii. Z pewnością fińskie domki znajdą wielu amatorów wśród Polaków. Cisza, spokój i pełny relaks gwarantowane!

    [12-14.03.2004]


    Tour SalonW dniach 20 - 24.10 w Poznaniu odbyła się kolejna edycja targów turystycznych Tour Salon 2003. Na tej popularnej imprezie nie zabrakło również motywów związanych z turystyką wędkarską. Na szwedzkim stoisku Fokus Polen zaprezentowały się atrakcyjne szwedzkie ośrodki wędkarskie zrzeszone w organizacji Det Naturliga Fisket. Z kolei na stoisku duńskim oferowano wędkowanie w szkierach Bornholmu. Targi były okazją do prowadzenia przez nasze biuro rozmów handlowych z zagranicznymi partnerami, co zaowocowało zawarciem kilku umów na ich reprezentację na polskim rynku. Nasi wędkarze otrzymają więc w nadchodzącym 2004 roku pokaźną porcję nowych ofert z wędkarskiego Eldorado czyli Skandynawii.

    [25.10.2003]


    SzwecjaSzwecjaW październiku 2003 dwuosobowa ekipa Eventur Fishing odwiedziła na zaproszenie organizacji Det Naturliga Fisket kilka atrakcyjnych łowisk położonych w południowo-wschodniej Szwecji. W programie imprezy znajdowała się wizytacja wędkarskiej bazy nad jeziorami Toftasjön, Helgasjön, Asunden, rzekami Alsteran i Svartan oraz morską zatoką Braviken w pobliżu Norrköping. Nie wszędzie udało się powędkować ze względu na napięte terminy spotkań, ale kilka prób przyniosło bardzo obiecujące wyniki w postaci kilkukilogramowych, pięknie ubarwionych szczupaków łowionych na spinning i trolling. Byliśmy świadkami niezwykle efektownego żerowania szczupaków na stadach uklei, co objawiało się wyskokami nad wodę gęstych chmur srebrzystych rybek. Rzut przynętą w tę okolicę owocował co jakiś czas potężnym, jakże miłym szarpnięciem. Nieco gorzej brały okonie, ale mimo to udało się skusić na gumy i woblery kilka sztuk w granicach 0,5 kg. Zarówno baza turystyczna, jak i serwis wędkarski spełniły nasze oczekiwania, a z niektórych miejsc wprost żal było wyjeżdżać. Można by godzinami łowić i łowić.

    [25.10.2003]

    FinlandiaNa zaproszenie organizacji turystycznej FISU Fishing Finland firma Eventur Fishing zorganizowała study tour dla dziennikarzy polskiej prasy wędkarskiej, którego celem było testowanie atrakcyjnych łowisk środkowej Finlandii. W imprezie wzięli udział m.in. Jacek Kolendowicz trzykrotny spinningowy Mistrz Polski i redaktor naczelny poczytnego miesięcznika "Wędkarski Świat" oraz Karol Zacharczyk znany w branży publicysta, podróżnik i redaktor "Wiadomości Wędkarskich" - najstarszego polskiego periodyka poruszającego tematykę sportowego połowu ryb. Grupa zwiedziła kilka łowisk pstrąga potokowego, zlokalizowanych na międzyjeziornych kanałach (tzw. rapids). Ryby łowiono również na wielkich fińskich jeziorach. Ponadto polska ekipa wzięła udział w zawodach wędkarskich zorganizowanych przez FISU Fishing na słynnym progu wodnym Kuusaankoski i zajęła w nich III miejsce.

    Organizacja FISU Fishing Finland skupia kilkadziesiąt fińskich przedsiębiorców turystycznych i zajmuje się promocją wędkarskich walorów środkowej Finlandii. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej. Sponsorami wyjazdu były ponadto: Polska Żegluga Bałtycka oraz Silja Line.

    [20.08.2003]

    PITBiuro Eventur zostało przyjęte w poczet członków Polskiej Izby Turystyki. Jest to świadectwo uznania dla naszego profesjonalizmu i rzetelności. Polska Izba Turystyki to ogólnopolska organizacja skupiająca biura i agencje turystyczne dysponujące największym potencjałem gospodarczym. Reprezentuje ona interesy zrzeszonych biur, wspiera ich rozwój i przyczynia się do promocji turystycznej Polski zarówno w kraju jak i poza jego granicami. PIT zabiega, aby polska turystyka stała się istotną częścią gospodarki narodowej i efektywnie wpływała na rozwój cywilizacyjny naszego kraju. Współpracuje między innymi z takimi organizacjami i urzędami jak: Polska Agencja Rozwoju Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna, Ministerstwo Spraw Zagranicznych czy Departament Turystyki Ministerstwa Gospodarki. Obecnie skupia w swych szeregach ponad 400 biur podróży i około 2000 placówek handlowych na terenie kraju.

    [10.06.2003]

    JoroinenW maju 2003 biuro Eventur Fishing zorganizowało wyjazd studyjny, którego celem było testowanie łowisk położonych na Pojezierzu Fińskim w okolicy miasteczka Joroinen. W imprezie wzięło udział kilku doświadczonych wędkarzy specjalizujących się w spinningu. Rezultaty wędkarskie przeszły nasze oczekiwania. Przez 7 dni składająca się z sześciu osób grupa złowiła ponad 300 szczupaków, z których największe dochodziły do 1 metra długości. Ryby brały na płytkiej wodzie, najczęściej w pobliżu trzcin. Ponadto nasze sztuczne przynęty skusiły mnóstwo pięknie ubarwionych wzdręg, a także pojedyncze okazy dorodnych okoni i jazi. Poza jednym deszczowym dniem pogoda dopisała świetnie, co stanowiło dodatkowy, ale jakże ważny atut wyjazdu. Wszystkich uczestników wyprawy urzekła niezwykle malownicza sceneria, w jakiej łowiono ryby. Cudowne, kryształowo czyste i zupełnie pozbawione wędkarskiej presji jeziora, a także piękne lasy porastające okoliczne wzgórza, w których żyje wiele dzikiej zwierzyny i ptactwa. Polodowcowe akweny kryją w sobie nieprzebrane bogactwo ryb, a wędkowanie w nich przypomina trochę pionierskie wyprawy na Mazury w latach 50. Gospodarze - Finowie okazali się narodem bardzo gościnnym, pozytywnie nastawionym do zagranicznych turystów. Wymagają jedynie poszanowania naturalnych skarbów swojej ziemi a w szczególności utrzymywania czystości w lasach i nad jeziorami. Wnioski z wyprawy nasuwają się same: Finlandia to kraj ze wszech miar godny polecenia polskim wędkarzom!


    Łowiska wędkarskie szkierowe w Skandynawii. Wyjazd na łowisko. Szwecja wędkarstwo. Urlop wędkarski. Wyprawy wędkarskie
    Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie, wykorzystywanie tekstu i zdjęć bez zgody autora zabronione.
    | Projekt i realizacja: melonio.pl |
    Projektowanie stron internetowych